środa, 21 grudnia 2016

Andrzej Śliwa 'Ścigając marzenia. W pogoni za złotem'


Na początku listopada dostałam przesyłkę. Była to nowa książka pana Śliwy, byłego geologa, który o swojej ciekawej pracy postanowił pisać książki. Recenzowałam Jego pierwszą książkę: Andrzej Śliwa 'Notatki geologa. Szmaragdy, złoto i...smak przygody'. 
Przeprowadziłam też wywiad z autorem, który znajdziecie na moim blogu w zakładce Wywiady.
Fakt, książka mnie ujęła, ale że moja opinia o książce stała się przyczynkiem do napisania drugiej, to tego nie wiedziałam. Ale mnie to połechtało, a tym bardziej zaufanie autora do mnie jako recenzentki, który tę książkę wysłał najpierw mnie. 


'Ścigając marzenia' ukazało się w wydawnictwie Poligraf. Po przeczytaniu tej książki mogę śmiało napisać, że jest lepsza niż ta pierwsza. 'Notatki geologa' tez mi się podobały, ale w tej kolejnej książce autor skupił się na dwóch zagadnieniach. Nie pisze o wszystkim, ale o tym co wiąże się ze złotem, a w ostatnim rozdziale - ze szmaragdami. Nie jest to na pewno książka dla każdego, bo zawiera dane, fakty i cyfry, ale dla ludzi ciekawych świata jest to bardzo ciekawe spojrzenie na historię i geografię oraz politykę oczami poszukiwacza złóż złota. Przyzwyczailiśmy się  do reportaży politycznych albo socjologicznych, a tu mamy reportaż geologiczny. Autor opisuje najpierw historię wydobycia złota. Okazało się, że najstarszy zawód świata to wcale nie prostytutka, ale geolog..... Dowiedziałam się masy ciekawych informacji o złożach złota, o ich wydobywaniu, o koncernach i krajach wydobywających, o gorączkach złota i o tym, kto na nich zarabia. Autor opisuje też kulisy pracy geologa w różnych krajach, z perspektywy swojej, czyli bycia w dużym międzynarodowym zespole, ale i tym co zaobserwował, na przykład o nielegalnych górnikach albo zbieraczach złota w Afryce czy Ameryce Południowej. Cytuje też co bardziej charakterystyczne dowcipy branżowe.
Moje wnioski z tej lektury są takie, iż pieniądz rządzi światem.W starożytnym Egipcie wydobywano tonę złota rocznie! Wiec starożytni mieli możliwość robienia złotego cielca! A i teraz najbardziej ozłocone kraje mają najwięcej do powiedzenia w międzynarodowej polityce. To mi powiedziały tabelki (znaczy się takie wnioski wysnułam z podanych tabelek swoim skromnym mózgiem). 
Po drugie, wywnioskowałam, że w historii świata dla złota robiono wszytko, a królowie i współcześni władcy byli najbardziej bezwzględnymi dawcami rozkazów, bo dla złota wszczynali wojny i wyrzynali całe narody.
 Po trzecie, opowieści w 'Ścigając marzenia' o poszukiwaczach złota, o przypadkowych znalazcach złóż uświadomiły mi, że ci ludzie kończyli swój żywot gorzej, niż gdyby 'to szczęście' się do nich nie uśmiechnęło. Na złocie najbardziej zarabiali pośrednicy.
Po czwarte świat oczami pojedynczego człowieka jest bardziej urozmaicony niż to widać w telewizji. Taka opowieść o popsutym samochodzie tuż przy obozie rebeliantów w Zimbabwe. Ludzki odruch sprawił, że skończyła się dobrze. Albo opowieść o miliarderze, który do swoich klientów wychodził pieszo....

Chcę powiedzieć, że to nietypowa książka. Może nie jest dla wszystkich, bo nie pokazuje losu całości, gotowych formuł na życie, ale jest pełna wiedzy i prawdy o świecie i życiu. Teraz każdy chce być mędrcem od wszystkiego i od niczego zarazem. A ta książka jest o życiu i wiedzy na temat złota i pracy w ciekawych miejscach z ciekawymi ludźmi. 
Daję 8 gwiazdek i za książkę dziękuję autorowi.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...