niedziela, 25 grudnia 2016

Dwie wersje 'Opowieści wigilijnej' ' dekada je dzieli, a zarazem cała epoka....

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/99/Charles_Dickens-A_Christmas_Carol-Title_page-First_edition_1843.jpg/220px-Charles_Dickens-A_Christmas_Carol-Title_page-First_edition_1843.jpg
Strona tytułowa pierwszego wydania z 1843, źródło: Wikipedia
Dzień dobry,
Dziś Boże Narodzenia, wielkie święto i czas unikania komputera, ale nawyk nawykiem, więc wstałam o świcie i jestem z Wami. 
Miałam nie pisać dziś posta, bo to Boże Narodzenie, ale TV Puls mnie skłonił do tematu, który tu podejmę.
Jest wigilijny i w nastroju, w którym jestem, więc pasuje.  
Chwilę temu (a okazuje się, że 7 lat temu, w 2009 roku) reklamowano animowaną wersję 'Opowieści wigilijnej'. Wyreżyserował ją Robert Zemeckis. W zapowiedziach kinowych wyglądała ta wersja intrygująco. Lubię to opowiadanie Dickensa, więc chciałam ją obejrzeć. Wczoraj była okazja. Końcówki nie widziałam, bo mnie zawołano na Wieczerzę.

Znalezione obrazy dla zapytania Opowieść wigilijna 2009
Okładka wersji z 2009 roku

Tak się złożyło, że w tym 2009 udało mi się kupić niedrogo DVD ze starszą wersją 'Opowieści wigilijnej', z roku 1999, w reżyserii Davida Hugh Jonesa. 
Znalezione obrazy dla zapytania Opowieść wigilijna 2009
Okładka wersji z 1999 roku

To wersja anglojęzyczna. Uczyłam wtedy w szkole i film ten puszczałam dwukrotnie uczniom. Mniej więcej w 5 i 6 klasie. Pamiętam, że oglądali zaciekawieni, ale nie rozumieli co znaczy kula u nogi ducha z przeszłości..... Aż się pytałam o to księdza katechetę, bo dla mnie i wszystkich starszych osób, uczonych że dusze pokutują za swoje grzechy, jest to jasny symbol: czyściec i grzechy. A teraz tego nie rozumieją. No więc ksiądz katecheta mi wyjaśnił, że teraz na religii nie wolno dzieci straszyć, nie mówi się o grzechu i pokucie, tylko o aniołkach i takich tam chmurkach. I dziwić się, że wyrosłam na neurotyczkę... Nie dość, że to ja musiałam prosić nauczycieli o naukę, a nie oni mnie tak jak to teraz jest, to jeszcze od dzieciństwa mnie straszono piekłem.... 
No więc wynika z tej mojej opowieści, że współczesny przekaz tej opowieści Dickensa wymaga nowego języka. Ale do mnie ten nowy język nie przemawia. Wolę ten stary, bo jest głębszy. 
Zacznę od pokazania kadrów z filmu. 
 Najpierw wersja animowana, nowsza:

                         Znalezione obrazy dla zapytania Opowieść wigilijna 2009
źródło zdjęcia: https://cda-online.pl/opowiesc-wigilijna/













Znalezione obrazy dla zapytania Opowieść wigilijna 2009
źródło zdjęcia: http://www.nobooks.pl/blog/2009/12/28/niekonieczna-opowiesc-wigilijna/

Znalezione obrazy dla zapytania Opowieść wigilijna 2009
źródło zdjęcia: https://multikino.pl/pl/filmy/opowiesc-wigilijna


Znalezione obrazy dla zapytania Opowieść wigilijna 2009
źródło zdjęcia: http://www.gobajka.pl/bajka,637,Opowiesc-wigilijna.html
 
Dla porównania wersja fabularna, starsza, z 1999:

patrick stewart 99
źródło zdjęcia: https://rhapsodistreviews.wordpress.com/2010/12/23/a_christmas_carol/

Znalezione obrazy dla zapytania Christmas carol 1999
źródło zdjęcia: http://alchetron.com/A-Christmas-Carol-(1999-film)-16442-W

Znalezione obrazy dla zapytania Christmas carol 1999
źródło zdjęcia: http://basementrejects.com/review/a-christmas-carol-1999/
Znalezione obrazy dla zapytania Christmas carol 1999
źródło zdjęcia: http://coven-icons.livejournal.com/33374.html

 Wersja animowana według mnie skierowana jest do młodego pokolenia, które potrzebuje wielu bodźców wzrokowych, żeby się w kinie nie nudzić. Z każdą sceną filmu byłam bombardowana efektami specjalnymi, ciągle coś się ruszało, słychać było świsty, dziwne i często zabawne miny. A jak dla mnie, było to kompletnie niepotrzebne i nawet mnie rozpraszało. Zachowano jednak wymowę oryginalną utworu, dickensowską, że wizja wspomnień, to, jak wyglądają święta w domu biednego siostrzeńca, ale kochającego i kochanego i wizja przyszłości, sprawiła, że Scrooge się zmienił, że stał się lepszym człowiekiem. Ale do tego celu  posłużyły autorom filmu efekty specjalne i malownicze sceny. 
W wersji starszej, fabularnej, nie ma tylu barw. Film jest utrzymany w tonacji ciemnej. Scrooge, grany przez Patricka Stewarta, przeżywa emocje, co widać na jego twarzy. Nie ma celowanych w młodego widza efektów specjalnych i zabawnych min, ale jest za to przejmująca historia człowieka, który zrozumiał, że jest bardzo samotny, że pieniądze pozbawiły go bliskości i miłości i że jednak zależy mu na tym, żeby być docenianym, tak naprawdę. 
'Opowieść wigilijną' z 2009 roku oceniłam na marne 4 gwiazdki, a tę z 1999 roku  - na 7. 
Podsumowując, ta niedokończona przeze mnie nowa wersja opowieści wigilijnej skłoni mnie dziś do obejrzenia tej starszej. To były dobrze wydane 2 złote. A przy okazji przekonałam się, że się starzeję chyba, bo przemawiają do mnie staroświeckie filmy, takie normalne, gdzie mamy ludzi i ich uczucia. 
Myślę, że Scrooge jest w każdym z nas, przynajmniej troszkę. Pamiętam, gdy w siódmej klasie czytałam to opowiadanie, to bardzo je przeżywałam (chyba bardzo, skoro do dziś to pamiętam),ale pamiętam, że ucieszyłam się, że Ebenezer zrozumiał swój błąd za życia, kiedy mógł jeszcze pójść do bliskich i przyjaciół i naprawić wszystko. My też powinniśmy spędzać te święta z rodziną.... Bo to jest najważniejsze. 



































































































































































































































































































































































































































































































































































9 komentarzy:

  1. Nie oglądałam jeszcze ,,Opowieści wigilijnej'' a książkę czytałam bardzo dawno temu i mało co pamiętam, więc czas najwyższy odświeżyć sobie tę historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mogę Ci doradzić, to poszukaj wersji ze 'Świerszczem za kominem', bo to tez opowiadanie świąteczne i to bardzo piękne.

      Usuń
  2. Wydaje mi się, że tego typu literaturę traktuje się w szkole zbyt powierzchownie, pewnie wynika to z braku czasu, ale to straszne, że dzisiejsze dzieciaki nie są w stanie zrozumieć metafory kuli u nogi..

    OdpowiedzUsuń
  3. Starsza wersja króluje i tylko ją mogę oglądać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko święta! Dobiłaś mnie tą kulą u nogi! Nie chce się wierzyć, że księża nie podają dzieciom na religii podstawowych zasad chrześcijaństwa. Jest wina - jest kara. Za grzechy cierpi się w piekle. Albo w czyśćcu! Pamiętam, jak nas uczono na religii, kto do piekła, kto do czyśćca i tak dalej. Co z poganami, co z dziećmi zmarłymi bez chrztu... Siostra zakonna tłumaczyła to 7-latkom (chodziłam na religię dla przedszkolaków od 5 roku życia) i wszyscy wszystko rozumieli. Izabelo, wprawiłaś mnnie w szok poznawczy!
    A poza tym, wesołych świąt! Z duchami lub bez :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety współczesna młodzież nie zna wielu związków frazeologicznych i innych rzeczy dla nas oczywistych. Widzę to codziennie w szkole. Aż trudno uwierzyć, że maturzysta ucząc się 12 lat religii nie umie wymienić czterech ewangelistow.

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że z duchami.... Ale takimi dobrymi.

      Mój bratanek na religii śpiewa piosenki o aniołkach.
      Teraz dzieci są wrażliwsze, uciekłyby z religii i już. Ale w sumie to im zazdroszczę. Bo my z tym piekłem na neurotyków wyrośliśmy.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...