wtorek, 6 grudnia 2016

Eric-Emmanuel Schmitt 'Noc ognia'

Najnowsza książka tego poczytnego pisarza ukazała się 7 listopada 2016 roku w wydawnictwie Znak Literanova. Zdecydowałam się ją przeczytać ze względu na to, że według opisu opowiada o człowieku, który na pustyni znalazł sens życia: czyli przypowieść, a ja lubię przypowieści. No i przydałaby mi się książka, która mówi o odnajdywaniu sensu, bo jak ja razie to ja 'te sensy' tylko gubię.....
Jest to książka niedługa, licząca 176 stron, ale pięknie wydana, trzeba przyznać. Przypowieści powinne być krótkie, aby dać czytelnikowi szansę do zastanowienia się nad życiem. 'Mały książę' to przecież krótka książka. 
Charles de Foucauld.jpg
Karol de Foucauld
Autor opisuje w niej swoją własną przygodę, którą przeżył jako młody człowiek, gdy z ekipą kilkorga osób pojechali na pustynię, aby odnaleźć tam dobre miejsce do nakręcenia filmu o Karolu de Foucauld, fr. Charles de Foucauld 1858-1916), francuskim trapiście (OCSO) i prezbiterze, misjonarzu i eremicie, przebywającym przez wiele lat wśród muzułmańskich Tuaregów na Saharze w Algierii, błogosławionym Kościoła rzymskokatolickiego (według: https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_de_Foucauld). 
Eremici zawsze mnie fascynowali, więc taką podróż ja również chętnie bym odbyła. Jak opowiada narrator 'Nocy ognia', postać tego błogosławionego fascynowała go, jak i zjawisko nawrócenia. Podczas podróży rozmawia on z jedną z towarzyszek wyprawy, chrześcijanką, o Bogu. Dyskutują nad dowodami na istnienie Boga. Cała pierwsza część wyprawy, aż do zgubienia się narratora to w zasadzie opowieść o nim, o jego poszukiwaniu sensu życia. Można powiedzieć, że pustynia jest w nim. Rozmowy z uczestnikami wyprawy, baczne obserwowanie ich, tych różnych postaw życiowych, zaprezentowanych w tej grupie, to symbol poszukiwania sensu, Boga i szczęścia. Największym wyzwaniem jest dla niego Beduin Abajghur, poganiacz wielbłądów, który mówi tylko w swoim języku. Ale to z nim narrator nawiązał najbliższy kontakt i to jemu opowiedział o bezsenności i swoim dziadku. 
Pustynia wokół i pustynia duszy to odpowiadające sobie miejsca i sytuacje. Narrator opowiada o tym jak się zgubił, a następnie odnalazł drogę. Było to jego nawrócenie. Przedstawia to jako odnalezienie gwiazdy przewodniej, jako spojrzenie w niebo. 
Książka nie pogłębia psychologicznie, ani metafizycznie tego wydarzenia. Pokazane jest ono jako jego, narratora droga do wewnętrznego spokoju, i jako coś, co przeżył naprawdę. O takim wewnętrznym spokoju marzy chyba każdy, ale nie każdy wyjedzie na pustynię. 
Nie wiem czy książka odmieni moje życie, ale na pewno taka dawka pozytywnego sensu 'naszej  drogi' jest potrzebna mi ostatnio. Nie żałuję, że ją przeczytałam. Myślę, że sięgnę do niej ponownie. 
Przypomina mi się piosenka Marka Grechuty:

Pewien znany ktoś, kto miał dom i sad
nagle stracił sens i w złe kręgi wpadł.
Choć majątek prysł, on nie stoczył się,
Wytłumaczyć umiał sobie, wtedy właśni, że

Że ważne są tylko te dni,
których jeszcze nie znamy.
Ważnych jest kilka chwil,
na które czekamy...

Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy ?
Jak pozbierać myśli, z tych nieposkładanych ?
Jak oddzielić nagle serce od rozumu ?
Jak usłyszeć siebie, pośród śpiewu tłumu ?
 
Daję jej 6 gwiazdek
Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak Literanova i stronie znak.com.pl:

Wydawnictwo Znak Literanova
 



10 komentarzy:

  1. Ja już przestałam poszukiwać sensu, bo ogólnie życie jest bez sensu☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co piszesz wynika, że to książka dla mnie. Chyba każdy w pewnym sensie jest poszukiwaczem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak inni odbiorą tę książkę.

      Usuń
  3. Książka z przesłaniem i do tego pięknie wydana. Pewnie ciekawa, bo przedstawiająca niecodzienny scenariusz. Słyszałam już o niej i naprawdę mam ochotę zapoznać się z nią bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako miłośniczka pustyń wszelakich całkowicie rozumiem autora... Tam naprawdę można zanurzyć się w bezkres, zwłaszcza nocą usianą miliardem gwiazd na wyciągnięcie ręki. Nie przeoczę zatem książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam Schmitta z innych książek a dwie jeszcze czekają na czytanie, ale ta jest wyraźnie inna......i tą innością pociąga.
    Życie nie jest pozbawione sensu tylko wtedy, gdy się nim dzielimy z innymi......

    OdpowiedzUsuń
  6. O dziwo nie czytałam nic tego autora, mimo że mam wrażenie, że każdy go zna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby zna, ale żeby każdy czytał, to nie wierzę. Ja też niby znam, a konkretnie to nie.

      Usuń
    2. Miałem nieprzyjemność "poznać" i posłuchać go podczas dyskusji o prawach autorskich. Podsumowując: arogancki i zapatrzony w siebie idiota i buc. Dlatego nie mam zamiaru już nigdy tknąc jego książek, bo kasa poprzewracała mu w głowie. A że za wypożyczenia też będzie kasa spływać to cóż...

      Usuń
  7. Jesli chodzi o pustynię i sporo rzeczy do przemyślenia, to polecam książkę Ryugo Askae pt. Milczenie bogów. Do dostania w bibliotekach lub antykwariatach (wydana w okolicach lat 90.).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...