czwartek, 23 listopada 2017

Władimir Sorokin 'Dzień oprycznika' - Jak opisać Rosję?

Okładka książki Dzień oprycznika  Ta książka to czyste szaleństwo! Powieść tego rosyjskiego pisarza z 2006 roku, w Polsce ukazała się w 2008 roku w wydawnictwie W.A.B. w serii Don Kichot i Sancho Pansa. Trochę zeszło, zanim ją postanowiłam przeczytać. Ale cóż, obiecałam Mikołajowi, że będę czytać ebooki, więc dotrzymuję słowa.
Władimir Sorokin to - jak mówi Wikipedia - przedstawiciel konceptualizmu rosyjskiego. Jego powieści zyskały światową sławę i zostały przetłumaczone na wiele języków. 
Czytałam i analizowałam już książkę autora 

Władimir Sorokin 'Zamieć' 


która skojarzyła mi się baśniami braci Grimm, a jednocześnie była próba opisania fenomenu Rosji. 
'Dzień opricznika' to powieść osadzona w przyszłości. Opisuje jeden dzień z życia opricznika, czyli członka tajnych służb władzy na Kremlu, słusznie kojarzącego się z opricznikiem z czasów Iwana Groźnego. Jednocześnie wiele jest tu gadżetów współczesnych: mercedesy, komórki itd. Średniowieczna jest jednak mentalność rosyjskiej władzy, w której nie sposób nie doszukiwać się wymowy tak współczesnej, jaki i historycznej. Opricznik pali i grabi, gwałci i niszczy, ale jest ślepo posłuszny władcy. Boi się władzy i ją podziwia. Jest dwulicowy, bo oficjalnie aprobuje karanie pornografii i ateizmu oraz narkotyków i i wyuzdania, a nieoficjalnie tym żyje. Genialne są sceny z ojczulkiem, w których pornografia mnie nie szokowała, bo pokazywała głębszy sens polityki. Trzeba przeczytać opis sceny w saunie, żeby zrozumieć o czym mówię, o czym Sorokin mówi. 
Kilka cytatów z książki mówi wymownie jaka jest ta władza w książce:

s. 36 " 'Dalibóg, wyniesie w jednej chwili, bezpowrotnie. A to gorsze od śmierci. Wypaść z opriczniny - to tak samo jak stracić obie nogi. Przez resztę życia już nie pochodzisz, zasię przyjdzie ci pełzać..." 
Inny cytat: strona 15: 'Dalibóg, ostro się wziął za szlachciurów nasz Monarcha. No i bardzo dobrze. Nie żal róż, gdy płoną lasy. Nie żal włosów, gdy głowa ścięta. Jak wprzągłeś do wozu, to ciągnij dalej. A skoroś wziął zamach - siecz!'

I jeszcze jeden. Strona 192:: 'Myślisz, że Monarcha się rozgniewał na ciebie za to, że lubisz dźgać w ogniu? Za to, że córkę jego hańbisz? Nie, nie to. tyś podpalał własność państwową. Wyszło na to, żeś wystąpił przeciw państwu. I przeciwko Monarsze'. 

 Świat Sorokina jest groteskowy, przerysowany i nienaturalny. Sorokin pisze w stylu postmodernistycznym, łącząc elementy nieprzystające do siebie, elementy z różnych epok i gatunków, ale wszystkie te sprzeczności - miałam wrażenie - są wyjątkowo celne i trafne w opisie Rosji. @Almos z LubimyCzytać napisał, że 'tworzy sztukę dla sztuki, czysty efekt', z czym się nie zgadzam. Owszem, jest to zderzenie się wyjątkowo plasytycznych efektów, scen i motywów, ale pokazanych nie dla efektu, ale dla podkreślenia absurdalności i okrucieństwa polityki rosyjskiej. Według mnie, świat tej książki jest czymś więcej niż obrazem antiputinowski, jest kwintesencją władzy w Rosji w ogóle. Mierny ale wierny, ślepe posłuszeństwo, cały aparat terroru, donosicielstwo, korupcja itd, itp. 
Zgadzam się z @Almosem jeśli chodzi o ocenę książki, że 'Zamieć' była lepsza. Była niesamowitą książką, świadczyła o bogactwie wyobraźni autora.
A najsmutniejsze jest to, że im więcej lat mija od publikacji tych książek, tym bardziej polityka na świecie robi się groteskowa, a wizje Sorokina się uprawdopodobniają. Groteska staje się smutną prawdą. I to jest najgorsze. 
Jeszcze jeden spór internetowy przytoczę. Niedawno rozmawiałam z pewną panią blogerką na temat sprawy
 gwałtów przez Armię Czerwoną na 'wrogach'. Czytając powieść Sorokina odnosi się wrażenie, że były one częścią łupów zwycięzców, jakąś usankcjonowaną praktyką na pokonanych. I to jest smutne, bo kobiety nie powinny cierpieć za wojny mężczyzn. 
Książka trudna, niełatwa w odbiorze, mało przyjemna, ale bardzo dobra. 
8 gwiazdek


Akcja Czytaj PL. Jeszcze przez kilka dni!

Dzień dobry,
Zostałam poproszona o reklamę tej akcji, więc z radością się  przyłączam, bo popieram czytelnictwo w atrakcyjnej formie. Znaczy się, ja popieram czytelnictwo w każdej formie, ale forma atrakcyjna będzie pewnie skierowana na nowych czytelników. Już w zeszłym roku się skusiłam na Vargas Llosę, którego książki są trudno dostępne. Co prawda, cierpliwości mi nie starczyło, żeby czytać na mojej maciupkiej komóreczce, ale próbowałam. Teraz mam czytnik, więc może pójdzie lepiej. 
Akcja mniej więcej polega na zeskanowaniu kodu i wypożyczeniu jednej z 12 książek. Oto co organizatorzy akcji zaproponowali w tym roku:

Lista dostępnych książek:
1. Wojciech Drewniak „Historia bez cenzury 2”
2. Krzysztof Piskorski „Czterdzieści i cztery”
3. Gregory David Roberts „Shantaram”
4. Filip Springer „Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast”
5. Anna Kamińska „Wanda”
6. Jakub Małecki „Ślady”
7. Dan Ariely „Szczera prawda o nieuczciwości”
8. Elżbieta Cherezińska „Korona śniegu i krwi”
9. Camilla Lackberg „Księżniczka z lodu”
10. Peter Wohlleben „Sekretne życie drzew”
11. Jon Ronson „#WstydźSię!”
12. Marek Kamiński „Marek i czaszka jaguara”

Wszystkie dobre i 'na topie'. Poza tymi z tych tytułów, które na pewno znacie, poleciłabym zwrócić uwagę na powieść 'Czterdzieści i cztery'. Czytałam ją rok temu o tej porze:
 Czytałam, a raczej słuchałam też 'Księżniczki z lodu":
 I oczywiście 'Shantaram', która to moja recenzja jest najpopularniejszą recenzją na moim blogu, czemu aż się sama dziwię, bo zawsze piszę z pomysłem, ale 'Shantaram' ma jakąś rekordową liczbę wejść:
Poza tym wszystkie są ciekawe, chyba.

Spróbuję wypożyczyć Jakuba Małeckiego 'Ślady', bo czytałam wiele dobrych recenzji o tej książce.

 Wśród bestsellerowych książek każdy znajdzie coś dla siebie. W kategorii kryminał do wirtualnej wypożyczalni trafi szwedzka „Księżniczka z lodu” Camilli Läckberg, której powieści przetłumaczone zostały na ponad 40 języków w 60 krajach. Miłośnicy książek przygodowych będą mieli okazję przeczytać m.in. głośną powieść „Shantaram” Gregory'ego Davida Robertsa, która przedstawia historię legendarnego zbiega ukrywającego się w Indiach. W lesie dzieją się zdumiewające rzeczy! Odkryje je przed czytelnikami Peter Wohlleben w „Sekretnym życiu drzew”. Do wypożyczenia będą również nagrodzone Nagrodą Zajdla „Czterdzieści i cztery” Krzysztofa Piskorskiego, „Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast” Filipa Springera, „#WstydźSię!” Jona Ronsona i „Korona śniegu i krwi” Elżbiety Cherezińskiej.

Oto kod:
Zapraszam do czytania.

środa, 22 listopada 2017

Elizabeth Winder 'Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia' - wgląd w życie i osobowość najsłynniejszej kobiety XX wieku.

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Książka ukaże się pojutrze, bo 23 listopada 2017 roku w Wydawnictwie Literackim. W sam raz, żeby kupić ją bliskim na święta, co polecam, bo książka jest naprawdę ciekawa. 
Zamierzałam ją sobie odpuścić, ale coś mnie tchnęło i zdecydowałam się. Całe szczęście, bo lektura przyniosła mi wiele radości i zostanie we mnie na dłużej.
Autorka napisała tez książkę o Sylwii Plath - lubi więc pisać o kobietach skomplikowanych. 
Książka o Marilyn napisana została w sposób przemyślany. Tyle informacji o tej postaci, jakie są dostępne, wymaga przemyślanego planu. I autorka wymyśliła, że opisze rok z życia MM, gdy ta wyjechała z Holywood do Nowego Jorku, żeby uciec od wiążącego ją kontraktu z Fox, poniżających filmów, w których musiała grać głupie blondynki, poznać siebie, zmienić styl, zacząć uczyć się aktorstwa, poznać przyjaciół na całe życie....
Ten rok opisała Elizabeth Winder w książce. 
Książka jest pełna Marylin. W wersji prebook już było jej sporo, ale w książce ostatecznej, którą otrzymałam wczoraj, gdy prawie kończyłam czytać, jest jej jeszcze więcej:
Takie pudło wczoraj przyszło intrygując sobą listonosza... .  A ja myślałam, że to pizza... Zastanawiam się, co pomyśli mąż, gdy znajdzie to pudełko....
W środku była 'Marilyn' w twardej oprawie.


Teraz mam dwie. Jedną oddam w prezencie. Ktoś się ucieszy.
 A oto zawartość pełna MM:



Podoba mi się ten cytat





Książka 'Marilyn na Manhattanie' to jednak przede wszystkim tekst o Marylin prawdziwej, jaka kryła się za całym tym blichtrem. Autorka pokazuje ją jako osobę o skomplikowanej osobowości. Im więcej czytałam w tej książce, tym bardziej miałam poczucie, że była kobietą wyjątkową, bardzo nietypową, nieprzystającą do świata, a jednocześnie kobieta, która ten świat zdobyła. Autorka analizuje jej przyjaźnie, zainteresowania, to jaka była w kontaktach z bliskimi, z kim się zaprzyjaźniła, co lubiła robić i w efekcie starała się pokazać Marylin taką, jaka naprawdę była. Lubiła czytać, a jednocześnie kochała modę. Lubiła makijaż, a jednocześnie nie dbała o to w co się ubierze. Lubiła być atrakcyjna, wprost szokowała swoim zachowaniem a jednocześnie chciała być postrzegana przez pryzmat swojej osobowości. Była otwarta, a jednocześnie żeniła się z poważnymi mężczyznami. Lgnęła do przyjaciół, którzy mieli rodziny, a jednocześnie nie potrafiła urządzić domu, w sensie, że nie umiała gotować, sprzątać i żyć w normalnych godzinach. 
Jednocześnie na wszystkich zdjęciach w książce widać ją otoczoną mężczyznami, zapatrzonymi w nią jak w obrazek. Smutne więc było to, że w zasadzie nigdy nie miała szczęśliwego związku. Była 'boginią seksu', a jednocześnie autorka mówi, że u przyjaciół Strasbergów mieszkała z ich nastoletnią córką i z nią się przyjaźniła najbardziej. Ale już najbardziej na świecie zdziwiłam się, że Marylin uwielbiała czytać. Że kochała rosyjską prozę dziewiętnastowieczną, że gdziekolwiek była, to zawsze szukała książek. I to dobrze o niej świadczy. 
Książka pokazuje, że bycie gwiazdą nie jest tak różowe jak mogłoby się wydawać, że gwiazdy są często nieszczęśliwe, że granie w filmach to praca po kilkanaście godzin na dobę, to bycie przedmiotem, to bezsenność i puste życie osobiste. Książka pokazuje też drogę do tego, żeby stać się ikona piękna. Pewnie nie każda z nas zostanie Marylin, ale kilka trików, które zastosowała na niej Amy Greene mogą przydać się też i nam, zwykłym śmiertelniczkom. Są to dobre buty, ubrania ze szlachetnego materiału, kolory nie przyćmiewające naszego wyglądu. 
W programach o Marylin, albo w książce o niej zawsze pojawia się kwestia psychotropów i psychoanalizy w wydaniu freudowskim. I wówczas na myśl przychodzi mi wniosek, że nie była to skuteczna metoda, że przyniosła jej więcej szkody niż pożytku. Elizabeth Winder mówi też o metodzie Stanisławskiego, która również polegała na wyciąganiu na wierzch demonów z przeszłości. I o Millerze, który lubił, gdy Marylin opowiadała o krzywdach z dzieciństwa, o molestowaniu na planach filmowych i kastingach itp. Aż chce się powiedzieć, że to nauczka dla nas, że lepiej jest dla nas, żeby pewne sprawy zostawić, nie gmerać w swoim dzieciństwie i traumach. Że w ten sposób bylibyśmy szczęśliwsi. A czy szczęśliwa była Marylin, którą opisuje Elizabeth Winder? A kto to wie? To była skomplikowana kobieta, trochę z innego świata i cała pełna sprzeczności. Po lekturze tej książki dochodzę do wniosku, że była jakby zbudowana z dwóch rodzajów klocków. Może aż tak pełen wewnętrznych sprzeczności człowiek był skazany na bycie nieszczęśliwym? Albo na młodą śmierć jako i zostanie ikoną kultury, choć cała sobą pragnęło się szczęścia, a jednocześnie chciało się być tą ikoną.  
W każdym razie to bardzo ciekawa książka i świetnie napisana.
Daję jej 8 gwiazdek

Za książkę dziękuję Wydawnictwu  Literackiemu:

wtorek, 21 listopada 2017

Tadeusz Biedzki 'Ostatnie srebrniki' - gdyby srebrniki Judasza wciąż przechodziły z rąk do rąk.....

Książka ukazała się miesiąc temu, 11 października 2017 roku w wydawnictwie Bernardinum. To druga książka tego wydawnictwa w moim posiadaniu, pierwszą była książka kucharska, i obie są przepięknie, starannie wydane.
Znalezione obrazy dla zapytania Tadeusz Biedzki
Tadeusz Biedzki

Autor nie jest debiutantem. Napisał kilka powieści oraz reportaży, był odznaczany za swoją twórczość. 
 Oto fragmenty z hasła autora w Wikipedii (https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Biedzki):
  • „Władcy Śląska” - pierwsza reporterska książka o komunistycznych dygnitarzach lat 70. wydana w grudniu 1981 r., a kilka dni później, po ogłoszeniu stanu wojennego, cały jej 100 tys. nakład został wycofany ze sprzedaży i przemielony.
  • „Miasto na wulkanie” o niszczonym przez górnictwo Bytomiu oraz „Ślązacy i Schlesierzy”, pierwsza w komunistycznej Polsce pozycja poświęcona wzajemnym stosunkom śląskich Polaków i Niemców - ukazały się w połowie lat 80.
Znalezione obrazy dla zapytania Tadeusz Biedzki
  • „Sen pod baobabem” - książką będącą efektem wielu podróży po Afryce, pokazującą Czarny Kontynent bez politycznej poprawności, powrócił po niemal 20 latach przerwy w pisaniu, spowodowanej zaangażowaniem w życie gospodarcze; uznano ją za Podróżniczą Książkę 2012 roku.
  • Znalezione obrazy dla zapytania Tadeusz Biedzki „Zabawka Boga” - sensacyjno-historyczna powieść, której akcja toczy się przez 2 tys. lat i znajduje zaskakujące rozwiązanie w XXI wieku; ukazała się w 2013 r.
  • „Dziesięć bram świata” -Znalezione obrazy dla zapytania Tadeusz Biedzki      wydany w 2014 r. zbiór 10 opowieści prezentujących najbardziej dramatyczne wydarzenia, jakie przeżył i niezwykłych ludzi, których poznał w świecie.
  • Znalezione obrazy dla zapytania Tadeusz Biedzki„W piekle eboli” – pierwsza w świecie reporterska relacja z wyprawy do ogarniętej epidemią eboli Afryki Zachodniej; ukazała się w 2015 r.

Nagrody i wyróżnienia

  1. Nagroda Bursztynowy Motyl im. Arkadego Fiedlera za książkę „W piekle eboli” (2016)
  2. Nagroda Miles Bonus Zakonu Rycerskiego Templariuszy za książkę „Zabawka Boga” (2014)
  3. Nagroda Hanys 2014 za całokształt twórczości (2014)
  4. Złoty Laur Umiejętności i Kompetencji – za osiągnięcia gospodarcze (1994)
  5. Złoty Krzyż Zasługi (2000)
  6. Honorowa Odznaka Krajowej Izby Gospodarczej (2015)
Książka jest bardzo ciekawa. Powieść czyta się jednym tchem. To ważne w powieściach. W zasadzie jedyne co mnie w książce zadrażniło, to niepasująca do akcji i według mnie wpleciona sztucznie aluzja do aktualnej polityki, tzw. słoń a sprawa polska, czyli strona 46 (zaznaczyłam sobie). 
Akcja rozpoczyna się w Nikozji, gdzie para małżeńska kupuje starą szkatułkę, która ponoć przynosi pecha.. W trzy miesiące później ta sama para jest świadkiem brutalnego zabójstwa kapłana w Barcelonie. Co dziwniejsze, zabójstwo to jest zatuszowane. W szkatułce znajdują stare monety, a i zabójstwo nie może im wyjść z głowy. Zgłaszają się więc do specjalistów i sprawa rusza i zatacza coraz szersze kręgi, zło zostaje ruszone, a prawda może kosztować życie ludzkie. Jednocześnie dzięki znawcom małżeństwo zaczyna się dowiadywać coraz więcej na temat szkatułki i monet. Akcja idzie dwutorowo - z jednej strony współczesne wydarzenia, a z drugiej - historia, która źródła swoje czerpie z wydarzeń sprzed 2 tysięcy lat i dotyczy Judasza i Piłata. Szkatułka jest przeklęta, bo każdego jej posiadacza spotyka nieszczęście. Wszystkich tych posiadaczy poznajemy: kupców i papieży, męczenników i męczonych. Rozwiązanie akcji jest totalne i świetnie napisane. 
Wyczytałam, że autora porównano do 'Dana Browna'. W sumie autor jest odwrotnością Browna, bo tamten obalał chrześcijaństwo, a Tadeusz Biedzki je ocala. Wydarzenia w książce pokazują, że pomimo rozmaitych życiowych tragedii, wartości takie jak miłość, rodzina, poświęcenie, prawda są ważne, że zło wraca do czyniącego, a zło obraca się przeciwko samemu sobie. Tajne stowarzyszenia, tajemnicze monety, fatum zło przeciwko dobru to ciekawe elementy powieści, które czynią ją pasjonującą. Autor Ma bardzo lekkie pióro i kreśli sceny i bohaterów kilkoma słowami. 
Książka wpisuje się w krąg literatury popularnej, ale ciekawej literatury popularnej. Podróże, historia i spiski to coś nowego w naszej powieści popularnej i ja to 'kupuję'. Styl autora mi odpowiada. To miła lektura na niedzielne, zimowe popołudnie. 
7 gwiazdek

Za książkę do recenzji dziękuję:
Znalezione obrazy dla zapytania Bernardinum

poniedziałek, 20 listopada 2017

Konkurs - wygraj książkę 'Ślady wilka'

Brak 'ą' i 'ę' wynika z braku polskich czcionek w Picassa....

Regulamin konkursu:

1.     Organizatorem konkursu jestem ja, czyli autorka bloga: literackie-zamieszanie.blogspot.

2.   Do wygrania jest NOWY egzemplarz książki Rolanda Schimmelpfenniga 'Ślady wilka', której recenzję znajdziecie tu:

 Recenzja


3.    Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest wpisanie w komentarzu pod tym postem odpowiedź na pytanie konkursowe:
Czy wilk miałby powód, żeby iść twoimi śladami? Co by w Tobie zauważył? 
 podanie swojego adresu mailowego oraz niku, pod którym obserwuje się bloga.
4. Należy dodać baner konkursu na swoją stronę i podać link tej strony.
5. W konkursie mogą brać udział wyłącznie osoby, które posiadają adres korespondencyjny w Polsce.

5.     Konkurs trwa od 20 listopada 2017 r. do 3 grudnia 2017 (niedzieli)  godz. 23:59

6.    Zwycięzcą zostanie osoba, której odpowiedź mi się najbardziej spodoba. Wyniki opublikuję w przeciągu trzech dni od daty zakończenia konkursu.

7.     Ze zwycięzcą  skontaktuję się drogą mailową (na podany wcześniej adres). Jeśli w ciągu 7 dni nie otrzymam odpowiedzi zwrotnej, nastąpi wybór innego laureata.

8.    Zgłoszenie do konkursu jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu

Serdecznie zapraszam do zabawy!

sobota, 18 listopada 2017

Wspaniałe ebooki do czytania mam,tylko kiedy znaleźć na nie czas?

Dzień dobry,
Jeśli nie wierzycie w Mikołaja, to pora uwierzyć, bo do mnie już zawitał. Bo grzeczna byłam. I tym to sposobem jestem szczęśliwą posiadaczką kundla i 50 ebooków.
Jakość czytania w moim starym Prestigio, a Kindle jest spora. Oto porównanie. Proszę spojrzeć:

Jestem też szczęśliwą posiadaczką fajnych ebooków. które były dołączone do kundla . Oto one:






Bardzo się z nich cieszę, bo na 'Dziennik' Maray'a polowałam od dawna. Inne też były moim marzeniem, więc się cieszę. Świat nie jest doskonały, ale dopóki jest w nim bezinteresowna dobroć, to jeszcze jest dobrze. 
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu,
A konkurs opublikuję w przyszłym tygodniu. Chciałam dziś, ale zdenerwował mnie wirus komputerowy....

Iza Łęcka-Wokulska
ps. Czy ktoś ma do wyrzucenia etui do Kindle'a Paperwite 2?

piątek, 17 listopada 2017

Zapowiedzi wydawnicze dla dzieci. Wojciech Mann tłumaczem: żaba, miś i dziewczynka, czyli jest w czym wybierać.

Dzień dobry,
Zbliżają się mikołajki i inne imprezy dziecięce. Nie mam potomstwa, ale i tak uważam, że książka to najlepszy prezent. Niedawno dostałam maila z zapowiedziami książek dla dzieci od WL, więc wymyśliłam, że napiszę ten post. 
Oto co ukaże się w Wydawnictwie Literackim dla dzieci, a myślę, że i dla wspominających swoje dzieciństwo:




Amerykańska klasyka dla dzieci:
 
OkładkaWszystkie przygody dwóch przyjaciół uwielbianych przez małych (i dużych!) czytelników w jednej książce – niemożliwe? A jednak! Opowieści o rezolutnym Żabku i wrażliwcu Ropuchu to nie lada gratka dla każdego młodego pożeracza książek. Każda z nich rozgrywa się w innej scenerii, wszystkie wywołują uśmiech i uczą spoglądania na świat z różnych punktów widzenia.
Żabek i Ropuch to najlepsi przyjaciele – wszystko robią razem. Kiedy Ropuch podziwia ogród Żabka, Żabek uczy go, jak powinno się sadzić kwiaty. Kiedy Ropuch piecze pyszne ciasteczka, Żabek pomaga mu je zjeść. Kiedy Żabek i Ropuch bardzo się boją, razem stają się odważni.
Zebrane historie urzekają prostotą i uczą empatii wobec innych. Dzieci będą czytać i oglądać tę książkę z wypiekami, poznając historie jedna po drugiej, albo wszystkie jednym tchem.
Przygody Żabka i Ropucha przetłumaczył dla polskich czytelników Wojciech Mann.

  Amelia Bedelia, przesympatyczna pomoc domowa, która podjęła pracę u  Państwa Rogers, przysparza swoim gospodarzom ogrom kłopotów każdego dnia. Zabawne niedopowiedzenia i sytuacje, które z nich wynikają bawią do łez małych i dużych czytelników. Bogato ilustrowana i świetnie przetłumaczona klasyka amerykańskiej literatury dziecięcej powraca w jednym, zbiorczym tomie.

Zawód: pomoc domowa, (nie)idealna, lecz niezastąpiona

Metoda działania: Amelia robi DOKŁADNIE TO, o co ją poprosisz – uważaj więc na słowa!

Doświadczenie: od ponad 50 lat opiekuje się domem i dba o dobry humor czytelników na całym świecie

Umiejętności dodatkowe: piecze najlepszy bezowy tort cytrynowy na świecie!

Wpuśćcie Amelię do waszych domów, niech zasieje w nich odrobinę (nie)porządku i (nie)kontrolowanego chaosu.

Przygody Amelii przetłumaczył dla polskich czytelników Wojciech Mann.
 



Amelia Bedelia i Boże Narodzenie z pewnością umili zimowe wieczory tym, którzy po przeczytaniu Wszystkich przygód Amelii Bedelii wciąż mają ochotę na więcej!

Państwo Rogers przygotowują się do Bożego Narodzenia. Do obowiązków Amelii należy m.in. przygotowanie świątecznego pod kążdym względem ciasta, ubranie choinki (tak, żeby wszystko pasowało!) i umieszczenie gwiazdy na samym szczycie. Co tym razem wydarzy się pod dachem Państwa Rogers? Czy święta miną w spokojnej, radosnej atmosferze?
Premiera już 22 listopada.

Oraz dwie książki, które znalazłam na własną rękę w zapowiedziach na stronie Znak.com.pl:

Paddington. Więcej przygódWydawcą będzie Znak Emotikon. 416 stron z Misiem.
Sympatyczny niedźwiadek z mrocznych zakątków Peru coraz lepiej radzi sobie w angielskim domu państwa Brown. A kiedy trzeba, naprawdę bierze sprawy w swoje… łapy! Tym razem wybierze się do domu handlowego i do sądu, odwiedzi dentystę, a nawet nauczy się prowadzić samochód. Jakie jeszcze przygody go czekają? Czy spodoba mu się w szkole? I czy sąsiad będzie zadowolony z jego pomocy w pracach domowych?
Już w grudniu 2017 w kinach kolejny film o Paddingtonie!








I zapowiedź jeszcze bez okładki:

Bond Michael

Paddington daje sobie radę WYDANIE 2018

Oprawa miękka
Wydawnictwo: Emoticon

 Ech, cudeńka.
Pozdrawiam,
Iza Łęcka-Wokulska

czwartek, 16 listopada 2017

Roland Schimmelpfennig 'Ślady wilka' - nasze strachy wychodzą z ukrycia, czyli kto widział wilka?

RECENZJA PREMIEROWA
Książka ukazała się niedawno, bo 18 października 2017 roku w Wydawnictwie Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach Serii z Żurawiem. 

Książki od WUJ to dla mnie już sprawdzona marka, więc do tej książki podeszłam z wielką ochotą. Mocno mnie zaciekawił skrót fabuły, że powieść traktuje o wilku, który podąża śladami emigrantów z Polski. Wilk, emigranci, to zapowiadało ciekawą lekturę, choć niełatwą, tak myślałam. 

Jeszcze ich nie czytałam.....

Znalezione obrazy dla zapytania Roland Schimmelpfennig
Autor
Autor jest niemieckim dramaturgiem, uznanym niemieckim dramaturgiem, najsłynniejszym dramaturgiem niemieckim. Jego sztuki są wystawiane w ponad 40 krajach - tak pisze Wikipedia. I prawdę mówią, po przeczytaniu tej jego pierwszej powieści mam ochotę obejrzeć jego sztuki, chociażby w Ninatece, bo widać kunszt autora, sposób budowania napięcia iście Becketowski. Nie wiem czy byliście kiedyś na sztuce współczesnej w teatrze? Bo ja tak, chadzałam w Toruniu. Był tam taki mały teatr z dwiema scenami. Sztuki współczesne wystawiano na wielkiej scenie. I powiem Wam prawdę, że patrzyłam na nie jak na bieganie po scenie. Nie rozumiałam o co chodzi. No poza Becketem, bo ta sztuka była niesamowita. Siedziało sobie dwóch facetów w beczce i czekało na koniec świata. I obnażali swoje dusze. Niesamowite przeżycie, a ja zdałam sobie wtedy sprawę, że nie wystarczy wygłupiać się i latać po scenie, żeby stworzyć dobry spektakl, że do tego potrzebne jest zbudowanie napięcia u widzów. A to nie każdy potrafi. Roland Schimmelpfennig potrafi. Udowodnił mi to swoją książką, która ma w sobie teatralny sposób prezentacji świata przedstawionego. Jak wiadomo, w teatrze, świat bohaterów wyraża się między innymi poprzez ich język, a przede wszystkim poprzez otoczenie, scenerię, rekwizyty. Ale jak to przerobić na książkę? 
Pomysł autora jest prosty i trudny zarazem. Bo sztuka polega na tym, żeby nie wyszła gmatwanina, przysłowiowy groch z kapustą.Mamy kilkoro niezwiązanych ze sobą postaci, którzy mają nieudane życie i rozmaite problemy: przemoc domowa, samotność, brak pracy, osamotnienie, nieznajomość języka, tęsknota za rodziną, żal i rozgoryczenie za straconym życiem, strach przed żoną i ucieczka z domu, gdzie wieje chłodem itd. Ich życie autor złapał w przypadkowych momentach, typowych dla współczesności: w korku, w sklepie spożywczym, na myśliwskiej ambonie, w psychiatryku itd.... Wszyscy ci bohaterowie spotykają wilka. Tylko Tomkowi udało się tego wilka sfotografować. Wilk zdąża do Berlina. Jego zdjęcie ukazało się w gazecie i psychoza ogarnia wszystkich. Wszyscy chcą zabić wilka, bo on ucieleśnia nasze obawy przez zagrożeniem. Kojarzymy baśń o Czerwonym Kapturku i rolę wilka! Zarazem akcja powieści pokazuje, że wszyscy ci ludzie zagrożenie noszą w sobie, ze wilk jest tylko jakimś tematem zastępczym. Życie tych bohaterów jest samotne, samotni są młodzi i starzy, żonaci i wolni. Krzywdę czyni pracodawca albo matka, a nawet ktoś kto nam udzielił schronienia i podwózki. Jest tam w książce taki epizod  o dwóch staruszkach, którzy nie chcą się wynieść z budynku, pomimo że odcięto im wodę i prąd. Ta kobieta w pewnym momencie spotyka dziewczynę uciekającą z domu i mówi do niej takie dziwne słowa, że boi się o męża, że męża nie ma, że konie zabili jej w 1945 'i czterech mężczyzn'. Ja to odebrałam w ten sposób, że ona bełkotliwe mówi o traumie gwałtu z młodości. W każdym razie ta dziwna para obsesyjnie żyjąca w pustce to symbol innych postaci, wszystkich bohaterów książki. Tak uważam. 
Przede wszystkim jednak książkę czytałam z zapartym tchem czekając na rozwój wypadków. Zaciekawiły mnie wszystkie historie, i Tomka, i nastolatków, i ojca alkoholika. Z chłopakiem szukałam Icke'go i przeczesywałam squoty. Jak w dramacie współczesnym, ważne było podróżowanie z bohaterami, bo rzadko kiedy w dramacie współczesnym akcja się wyjaśnia i nastaje happy end. 
Bardzo dobre w książce jest to, że nie ma w niej zbędnych zdarzeń, opisów dla samych opisów, że akcja się rozwija bardzo dynamicznie. Autor ukazał kondycję współczesnego społeczeństwa niemieckiego, które jest tyglem kulturowym i społecznym, zbiorem jednostek o poszarpanym życiu i frustracjach sprzed lat. Smutna to diagnoza. Wśród niej wilk zdaje się jedyną spójną wewnętrznie postacią, wiedzącą gdzie zmierza i po co.
Wspaniała książka wywołująca katharsis.
10 gwiazdek
 Za książkę dziękuję wydawnictwu WUJ:
 Znalezione obrazy dla zapytania WUJ logo


 Proszę oczekiwać na konkurs - rozdawajkę na moim blogu. Mam jeden dodatkowy egzemplarz książki, którym obdaruję wybraną osobę. Wilk trafi i do jednego z Was.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...