piątek, 13 stycznia 2017

Bohumil Hrabal 'Zbyt głośna samotność'

Okładka książki Zbyt głośna samotność 'Zbyt głośna samotność' jest utworem tego czeskiego mistrza późniejszym niż znane 'Pociągi pod specjalnym nadzorem' i 'Obsługiwałem angielskiego króla', wydano ją w 1976.  Pierwsze polskie wydanie tej książki pochodzi z 1978 roku.
Słuchałam kiedyś 'Obsługiwałem angielskiego króla' i Hrabal wydał mi się zabawno-wzruszający, ale 'Zbyt głośną samotność' chciałam przeczytać ze względu na tytuł, bo samotność jest znanym mi stanem egzystencjalnym. W końcu znalazłam czas na tę wspaniała książkę.
Nie da się jej czytać w autobusie. Jest krótka, ale wymaga skupienia.
Nasuwają mi się skojarzenia z Wiesławem Myśliwskim, ale Hrabal to indywidualność. W konstrukcji całości i pojedynczych zdań.
Wynotowałam sobie taki cytat z książki:
'Ja zaś kulę się u podnóża góry papieru jak Adam w
krzakach, z książką w palcach otwieram zalęknione oczy na inny świat niż ten, w
którym akurat przebywałem, bo ja, gdy się zaczytam, jestem całkiem gdzie indziej,
jestem w tekście, samego mnie to dziwi i muszę z poczuciem winy przyznać, że
naprawdę znajdowałem się we śnie, w świecie piękniejszym, że byłem w samym sercu
prawdy'.

W zasadzie o tym jednym cytacie można by napisać pracę magisterską. Czytałam je sobie kilka razy i za każdym razem odnajduję dodatkowe znaczenia. Narrator stawia się w sytuacji Adama w raju, który poczuł grzech pierworodny i chowa się przed Bogiem. A jednocześnie widzi prawdziwy raj, świat książek. Ma poczucie winy i jednocześnie go nie ma. Niesamowita metafora. Genialne zdanie o literaturze.
Ja dopiero z 'Gottlandu' Szczygła dowiedziałam się, że intelektualiści czescy byli skazywani na roboty najgorszego sortu. To potwornie uwłaczająca kara. Owszem, można być intelektualistą i wykonywać manualne prace, jeśli się tego chce, albo ma jakiś wybór, a nawet jeśli się to robi dla rodziny, ale być skazanym jak Syzyf na kanały i być usankcjonowanym jako grupa społeczna gorszego sortu, to jest rzeczywiście uczucie jak Adam w tych krzakach nagi.
Bohater 'Zbyt głośnej samotności' jest prasowaczem książek. Jego tragedia polega na tym, że musi niszczyć coś co kocha nad życie. Ale polubił swoją robotę i odnalazł w niej perwersyjną przyjemność. Zapoznał nawet grupę ludzi 'podobnych jemu'. Potem się okazało, że jego generacja 'kanalarzy' jest nieefektywna i 'zarażona ' książkami. I wymieniono jego na młodszych. To już było dla niego za dużo.

Hrabal ukazał egzystencjalną samotność jednostki ludzkiej. Bohater jest rzeczywiście sam pośród książek i wspomnień. Ale ma poczucie pewnej dziwnej kontroli nad sytuacją. Gdy się okazało, że jest pionkiem we wszechświecie, a nawet niepotrzebnym szkodnikiem, skazał się na los myszy i szczurów, które mu towarzyszyły w kanałach... Dołączył do tego, co kocha.

Tytuł 'Zbyt głośna samotność' jest moim zdaniem mylny, bo samotność nie jest głośna. Jest cicha. Chociaż powinna wołać do innych. Ale najczęściej chowa się i unicestwia.
Podsumowując, to genialna książka, która zdumiewa językiem, narracją, obrazami, jakie przedstawia. 
10 gwiazdek

2 komentarze:

  1. Jeśli proza Hrabala jest choć w niewielkim stopniu podobna do prozy Myśliwskiego, to chcę ją bardzo poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Konkretnie ta książka, bo 'Obsługiwałem' bardziej przypomina Haska.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...