sobota, 28 stycznia 2017

Elie Wiesel 'Noc' - o tym, co piekło holocaustu robiło z człowiekiem. By nigdy więcej nie zobiono tego ludziom żadnej nacji

Dostałam tę książkę w prezencie i prawdę mówiąc 'miałam stracha' przed jej czytaniem, bo od roku nie czytałam nic po angielsku. Na szczęście lektura okazała się łatwa językowo. Sprawdziłam tylko słówko prycza i korona zębowa. 
Za to emocjonalnie 'Noc' to ogromnie ciężka książka. Musiałam sobie ją rozłożyć na dwa dni. 
Wydanie, które mam, jest nowym wydaniem, nowym tłumaczeniem tej książki, dokonanym przez żonę z francuskiego. Autor w przedmowie pisze, że pewne rzeczy wykreślił. 
Elie Wiesel umarł 2 lipca 2016 roku, a ja właśnie na okazję tamtego dnia dostałam tę książkę (na ślub, tak swoją drogą).  Zaskakujący zbieg okoliczności. 
Kim był autor? 
Znalezione obrazy dla zapytania Elie Wiesel
Elie Wiesel, źródło zdjęcia: https://motl.org/the-day-words-failed-elie-wiesel/
Elie Wiesel, właśc. Eliezer Wiesel. urodził się w 1928 roku w chasydzkiej rodzinie żydowskiej w Rumunii, zmarł 2 lipca 2016 roku w Nowym Jorku. Był amerykańskim pisarzem i dziennikarzem pochodzenia węgiersko-żydowskiego, laureatem pokojowej Nagrody Nobla z 1986 roku. Był profesorem nauk humanistycznych na Uniwersytecie Bostońskim. To on utworzył termin Holocaust. Napisał ponad 40 książek. Jego rodzice i dwie siostry zginęły w obozach koncentracyjnych. Jemu udało się przeżyć Auschwitz-Birkenau, marsz śmierci i Buchenwald. 
O tym jest książka 'Noc', o której będę pisać w tym poście. Pierwsze jej wydanie pochodzi z roku 1956 w języku jidysz (Buenos Aires: Central Union of Polish Jews in Argentina, 245 stron). Pierwsze tłumaczenie tej książki dokonano na język francuski w 1958 z wydania w jidysz i to wydanie liczy 178stron. Pierwsze tłumaczenie na angielski dokonano w 1960 roku i liczy 116 stron. Pierwsze polskie wydanie pochodzi z 1992 roku przez Wydawnictwo Państwowego Muzeum w Oświęcimiu i liczyło 120 stron. Ja czytałam nowe wydanie angielskie, z języka francuskiego,tłumaczenie wykonane przez żonę autora. Książka liczy 120 stron. Jak by nie patrzeć, wydanie jidysz jest najobszerniejsze. Trzeba tylko znać jidysz. Autor napisał, że w tym nowym wydaniu wykreślił najbardziej osobiste wspomnienia o śmieci ojca oraz o transporcie. 

W przedmowie autor mówi dlaczego napisał tę książkę. Mówi, że jako człowiek, który to przeżył, czuje moralny obowiązek przypominania światu o tym bestialstwie, żeby to się już nigdy nie powtórzyło. 
I prawdę mówiąc, szokuje mnie wpis na goodreads kwestionujący prawdę obozów! 
Narrator książki, Elie Wiesel wspomina dzieciństwo i okres sprzed wywózki, gdy wszyscy Żydzi z jego okolicy nie mogli uwierzyć w to, że w XX wieku jest możliwe, żeby zgładzić cały naród. Potem opisuje nadejście apokalipsy: najpierw getto, a potem transporty. Następnie rozdzielenie z matką i siostrą, Auschwitz, marsz śmierci, Buchenwald i śmierć ojca oraz uwolnienie jego. 
Jest to jedna z najmocniejszych książek o obozach koncentracyjnych. Wiesel, uczestnik i ocalały opisuje z jednej strony swoje przeżycia, a z drugiej strony pokazuje stopnie upokorzenia i degradacji człowieczeństwa w tych ofiarach holocaustu. Pisząc o głodzie, o biciu, o rozdzieleniu z rodziną, o tym jak ludzie w obozach zapominali o człowieczeństwie, ciągle podkreśla kto był ofiarą, a kto katem. Że oni byli ofiarami, wygłodzonymi do granic możliwości ofiarami. I pokazuje odruchy ludzkie w tym wszystkim. To przerażające, że ten młody, inteligentny Elizer, jedyny syn w rodzinie chasydów musiał doświadczyć straty wszystkiego po kolei, domu, rodziny, Boga, wiary w dobro i w to, że jest uczciwym człowiekiem. 
Nie wiem co jeszcze można dodać to tej recenzji. Czytając tę książkę zaczęłam doceniać to co mam. Uważam, że ludzkość niewiele się nauczyła z lekcji historii i że takie książki powinny powstawać i być publikowane, żeby pokazywać jak zła jest nienawiść. 
My w Polsce uczyliśmy się w szkole o obozach, ale człowiek sobie nie zdawał sprawę z tego jak bardzo to było przerażające, te fabryki śmierci przekraczające ludzkie wyobrażenie. Ostatnio powstał film na ten temat 'Syn Szawła'. Polecam. Jakiś czas temu, po przeczytaniu jakiejś książki o Auschwitz, pojechałam na zakupy do miasta i zobaczyłam ulicę z kręcącymi się ludźmi. Takie mnie wrażenie naszło, że holocaust był czymś, co zabrałoby WSZYSTKICH z tej ulicy po kolei przypadkowo i bez wyjątku. A chodziły tam matki z dziećmi, młodzi i starzy. I już nie liczą się poglądy, wykształcenie, to co robimy dobrego lub złego. Przychodzi jakiś szaleniec historii i zabija całe nacje.To przekraczające ludzkie wyobrażenie, a zdarza się w różnych zakątkach globu. Jan Paweł II pisał że 'holokausty' były i w Afryce, i w różnych innych miejscach. I najgorsze jest to, że wciąż są możliwe. 
To przerażające. 
Książce daję 10 gwiazdek
Książa wpisuje się w projekt czytelniczy:

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. http://wyborcza.pl/1,93057,3444470.html
      http://niepoprawni.pl/blog/jeszcze-nie-przypisane/jeden-z-cudow-ktory-uratowal-najwiekszego-na-swiecie-lowce-nazistow

      Usuń
    2. Nie czuję się adwokatem Wiesela, ale książka jest o holokauście i trzeba się zgodzić z tym, że to było wielkie zło. I wydaje mi się, że wszyscy, cały świat, powinniśmy to potępiać, bo jak się zaczyna nienawiść, to nienawiść nie ma końca.

      Usuń
  2. Ale o oo chodzi? Szukam w poście czegoś o rasizmie i nie znajduję.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Mam przed soba wywiad-rzekę z Simonem Wiesenthalem spisany i opublikowany w formie książki.
    Simon Wiesenthal Niewygodny świadek historii
    autorzy: Maria Sporrer, Herbert Steiner
    z języka niemieckiego przełożył Eugeniusz Cezary Król
    Oficyna Wydawnicza RYTM Warszawa 1993
    Cytat, str.64
    "...Ta podróż trwała dziesięć dni, bez jedzenia i w przenikliwym zimnie. Naszym celem był obóz koncentracyjny w Buchenwaldzie, gdzie na skutek przepełnienia mogliśmy pozostać tylko przez tydzień. Następną i ostatnią stacją stał się obóz koncentracyjny w Mauthausen; spośród sześciu tysięcy więźniów z Gross-Rosen na dworcu w Mauthausen znalazło się jedynie tysiąc dwieście osób.
    Na drodze do obozu strażnicy zastrzelili dalsze osiemdziesiąt osób z powodu niezdolności do marszu.
    Po przekroczeniu obozowej bramy musieliśmy stanąć do apelu, w trakcie którego obejrzał nas lekarz.
    Moja zoperowana stopa wyglądała strasznie - jednoczesnie odmrożona i w stanie zapalnym.
    Lekarz skierował mnie na blok śmierci, a tam do tak zwanego obozu rosyjskiego.
    Otrzymałem numer więzienny 127 371, było to 15 lutego 1945roku..."
    O wspomnianym przez Autora Staniszewskim, Wiesenthal mówi: (na stronie 69):
    "...Promień nadziei przynosił jedynie młody Polak, nazwiskiem Staniszewski, roznoszący nam jedzenie, który otoczył mnie wzruszająco troskliwą opieką, czasami "organizując" kawałek chleba.
    Gdy mu się zwierzyłem, że mam ochotę trochę porysować, wyczarował nawet papier i ołówek.
    Siadałem potem na pryczy i szkicowałem sceny, które najbardziej utkwiły w pamięci. Nie były to "ładne obrazki", wszystkie bowiem przedstawiały bezbronnych ludzi i ich prześladowców..." "

    OdpowiedzUsuń
  4. Trudny temat i na pewno trudna emocjonalnie książka. Niemniej należy pamiętać o holokauście, żeby się historia nie powtórzyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesel mówi o tym w przedmowie. Trzeba, trzeba. Niestety jak czytam i patrzę w to, co się dzieje teraz to mam smutne wrażenie, że ludziom wystarczyłby strach i propaganda, żeby rzucić się na innych.

      Usuń
  5. Po książkę z pewnością sięgnę, już wpisałam ja na priorytetową listę, ostatnio właśnie takie publikacje wyostrzają moje czytelnicze zmysły, dają wgląd w trudną i bolesną przeszłość, w naturalny sposób nakłaniają do refleksji. Bardzo je później przeżywam, często muszę wziąć lekkie antidotum czytelnicze, jednak tego właśnie potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z najlepszych książek o obozach! Bo krótko, sugestywnie i treściwie mówi o 'człowieku zlagrowanym'. Mieliśmy naszego Borowskiego, ale Wiesel też mówi o tym w sposób pełny.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Że po angielsku? Nie było tak strasznie, jak się zapowiadało.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...