poniedziałek, 16 stycznia 2017

Simona Kossak 'O ziołach i zwierzętach'

RECENZJA PREMIEROWA
'O ziołach i zwierzętach' wydały Marginesy 11 stycznia 2017 roku w serii EKO.
Przyznam się Wam, że wobec książek Simony Kossak miałam wielkie opory. Jakoś sam fakt, że jest 'z Kossaków' nie wydał mi się wystarczającym powodem, żeby czytać jej książki. Potem słuchałam audycji w radiu o niej, że mieszkała bez prądu w dzikim lesie z rysiami. No to z kolei myślałam, że jest lekko niezrównoważona.... A sława wynika z magii nazwiska. ALE BYŁAM W BŁĘDZIE.
Do sięgnięcia po książkę 'O ziołach i zwierzętach' skłonił mnie pęd do wiedzy. Przeczytałam w opisie, że opisano zioła i zwierzęta rodzime, a z nauki biologii w szkole mam niedosyt w tej dziedzinie. Moje wspomnienia z lekcji to nieustanne rysowanie układów wewnętrznych stworów, ale żeby nauczyć nas rozpoznawania drzew, to nie. Różne 'zielska' są mi jednak znajome, choć nie znam nazw, bo jak byłam mała to uwielbiałam siedzieć sobie w trawie i wąchać kwiatki.
Ale, wracając do lekcji biologii, nie było aż tak źle, jak to niedawno wyczytałam na Facebooku, żeby nie wiedzieć, że biologicznie człowiek to ssak, bo ssie mleko matki, jak to jakaś pani zajmująca się przyrodą z kręgów politycznych zaprzeczała. Z podstawówki to pamiętam...

No więc książka 'O ziołach i zwierzętach' mnie pozytywnie zaskoczyła! Okazało się, że sława pisarska Simony Kossak wynika z jej pisania, że jest uzasadniona. Opowieści o ziołach i zwierzętach napisane są przepięknym językiem. Szczególnie te o zwierzętach czyta się jak przepiękne, pełne napięcia i akcji bajki. Można je czytać dzieciom: opowieść o lisie, o jeleniach, o żubrach, o mrówkach, o żurawiach itd. Simona opowiada o tym jak żyją, co jedzą i jak wygląda ich okres godowy i 'życie rodzinne'. Są gatunki wierne sobie i takie, które nie są, są zgodne pary i kłótliwcy. Przypomina to ludzi w swej różnorodności. 
 







Trudno nadać akcję opowiadaniu o krzaczku, bo ten raczej nie wykazuje dynamizmu, ale też te roślinne opowiadania są ciekawe. Autorka wykazała się ogromną wiedzą, którą przekazuje w sposób prosty, a to jest oznaką mędrca. Dowiadujemy się o tym, gdzie dane zioło występuje, skąd pochodzi, jakie są uwarunkowania jego występowania, jakie substancje zawiera, dlaczego jest lecznicza albo trująca. Na pewno jej wykłady były oblegane przez studentów. Dodatkowo, pani Simona wykazuje ogromną erudycję i znajomość rozmaitych dzieł o ziołolecznictwie, o truciznach i roślinach leczniczych z różnych czasów. Przy każdej roślince jest ciekawy wykład o tym, jak kiedyś dana roślina była wykorzystywana. Nawet konkretne receptury mamy!
Każdy rozdzialik poświęcony jest innej roślinie lub zwierzęciu i przy każdym jest ilustracja lub rycina. Książka jest wspaniale, bogato wydana. Przeczytałam ją w dwa dni i byłam zaciekawiona czytając ją bardziej niż przy niejednej powieści. Nie zapamiętałam wszystkiego, co jaka roślina robi w organizmie, może najbardziej to, żeby pić napar z bratków, bo to dobrze działa na skołatane nerwy i depresje.
Ale będę czytać ją niejednokrotnie.
Polecam. 
9 gwiazdek
Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu Marginesy:

Znalezione obrazy dla zapytania Marginesy logo

Książka bierze udział w wyzwaniu Literatura Faktu:




4 komentarze:

  1. Jak widzę hasło zioła.. to zapala mi się lampka hehehe
    Muszę ją przeczytać.
    serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jest zioło na poprawę inteligencji dzieci ;)
      Sporo tego jest, ziół w książce. Narkotycznych też chyba, bo mnie one nie interesują, więc wyrzuciłam to z pamięci. Zostawiłam sobie w pamięci te poprawiające nastrój, czyli bratki.

      Usuń
  2. Chętnie bym sięgnęła. czytałam biografię Simony Kossak, ale po tę książkę jeszcze nie sięgnęłam. A mogłaby mnie zainteresować.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu sięgnęłam po biografię Simony Kossak, bo jej nie znałam, ale po tym nie miałam już oporów, by sięgać po jej książki o przyrodzie. Tylko jednego można żałować, że nie wszyscy podzielają dzisiaj poglądy przyrodniczki. Wtedy natura nie byłaby zagrożona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...