czwartek, 12 stycznia 2017

Sofia Caspari 'W krainie kolibrów', saga argentyńska, tom 1

Okładka książki W krainie kolibrów  Sagę tę czytam dziwnie, bo od końca. Ale tak jest lepiej, bo trzecia część jest najciekawsza - chyba że mnie druga zaskoczy na plus. Czytam swoje komentarze pod recenzją tomu trzeciego 
który oceniłam na 7 gwiazdek, i wówczas, rok temu, byłam zaintrygowana. Tom pierwszy nie zafascynował mnie tak bardzo, ale czytało mi się go miło, tak jak się czyta książkę popularną, bez ambicji do wybitności. 
 Wszystkie trzy tomy zostały wydane przez Wydawnictwo Otwarte w latach 2015-2016. Tom pierwszy - w czerwcu 2015.  
Cała seria ze swoimi cudownie uroczymi okładkami. Źródło zdjęcia: wydawnictwo Otwarte.

Część pierwsza zaczyna się dosyć niemrawo. Ale jak już się przebiłam przez te 3 przegadane rozdziały, to się bardzo wciągnęłam w fabułę i w zasadzie przeczytałam książkę w 2 dni. Jest to telenowela, trzeba to jasno powiedzieć, ale bardzo ciekawa. Akcja rozgrywa się w Argentynie w drugiej połowie XIX wieku. Główne bohaterki są dwie. Ich postacie są skontrastowane diametralnie: jedna jest biedna, a druga bogata. I ka to w tym gatunku bywa - to 'ta biedna' radzi sobie lepiej niż 'ta bogata'. Mamy ciągle zmieniające się zakręty fabularne, pełno wydarzeń, miłości i zdrady, zazdrości i nadziei. Jest też zła teściowa, która ciągle szkodzi. Telenowela, na ile się orientuję w wyznacznikach tego gatunku, bo oglądałam niewiele telenowel w życiu, ale oglądałam).
Zaletą książki jest tło wydarzeń. Argentyna pokazana jest w różnych kontekstach w miarę wszechstronnie, bo mamy kilka środowisk: bogatą estancię i slumsy Buenos Aires oraz górską osadę Indian. Świat tamtych czasów był okrutny. Przeżywały jednostki dynamiczne albo złe. Trawiły ludzi choroby (Europejczyków zaraza, a Indian - 'banalne' choroby europejskie, które były śmiertelne dla nich). Ludzie przyjeżdżali tu z Europy z nadzieją na lepsze życie. Tymczasem bardzo często trafiali do piekła i wielu z nich ponosiło klęskę. Ale wielu się odnajdywało w nowym świecie i tak jak Anna dochodzili do swojego biznesu, do ciężko zapracowanych pieniędzy, które zapewniały im godne życie.
Tak jak napisałam, zaletą książki jest mnogość postaci. Pokazano różne narodowości i różne środowiska, z których się wywodzą. Ale w rezultacie, tym co kształtuje ich życie jest to co mają w środku, ich charakter i postawa wobec życia.
Książkę oceniłabym na 5 gwiazdek, ale dodałam jedną za to tło historyczne, bardzo ciekawe. 
Za ebook (po roku od jego otrzymania) dziękuję Wydawnictwu Otwarte:
 Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo otwarte

4 komentarze:

  1. Ta seria ma przepiękne okładki. Za każdym razem, gdy widzę je w bibliotece, to mam ochotę po książki sięgnąć, ale słyszałam mnóstwo negatywnych opinii. Argentyńskie tło bardzo mnie przekonuje, ale fakt, że to telenowela już niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam szczerze, że mam troszkę ochotę na tę serię, ale jeśli nie wpadnie mi w łapki to też płakać nie będę. Mam tyle książek do przeczytania, że nie wiem kiedy zdążę się za nie wszystkie zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Właściwie to najbardziej w tej serii interesuje mnie właśnie tło kulturowe powieści. Jestem ciekawa czy autorka przedstawiła je rzeczywiście tak sugestywnie. Będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...