poniedziałek, 23 stycznia 2017

Zenon Kosidowski 'Gdy słońce było bogiem' - o najwspanialszych odkryciach archeologicznych w historii

Okładka książki Gdy słońce było bogiem Znana przynajmniej z tytułu książka Zenona Kosidowskiego pierwszy raz ukazała się w roku 1956. Drugie wydanie dokonało się w 2012 roku w wydawnictwie Iskry.
Książka jest już stara, ale wciąż czyta się ją świetnie i chyba wprowadza nas, zwykłych ludzi w świat pierwszych znalezisk archeologicznych na świecie. 
Ilustracja
Zenon Kosidowski, zdjęcie z Wikipedii
 O autorze można powiedzieć wiele. Wikipedia mówi, że żył w latach 1898-1978, że uczestniczył w powstaniu wielkopolskim. Potem studiował germanistykę i polonistykę na Uniwersytecie Poznańskim. 
A oto dalsza droga zawodowa według Wikipedii:
Współredagował (1919-1920) czasopismo ekspresjonistów „Zdrój”. W 1919 zadebiutował na jego łamach jako poeta i zamieszkał w Poznaniu. Następnie pracował jako polonista w łódzkiej szkole średniej. Od 1928 do 1939 był redaktorem i dyrektorem poznańskiej rozgłośni Polskiego Radia, a od 1934 – prezesem Związku Zawodowego Literatów Polskich w Poznaniu i jednym z głównych inicjatorów Czwartków Literackich. Pozostał nim do czasu, gdy w 1937 wyjechał do Warszawy. W latach 1939-1951 przebywał w USA, gdzie m.in. wykładał historię kultury polskiej na uniwersytecie w Los Angeles (1945-1949). Redagował w tym państwie „Tygodnik Polski” (1942-43), a od 1950 – pismo ambasady polskiej w Waszyngtonie, „Poland of Today”.
                                         ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Zenon_Kosidowski)
Oto dzieła autora na tematy archeologiczne: 
 
  • Gdy słońce było bogiem (1956),
  • Królestwo złotych łez (1960),
  • Opowieści biblijne (1963),
  • Rumaki Lizypa (1965),
  • Opowieści ewangelistów (1979)
Nie czytałam jeszcze tych pozostałych, ale profesor Świderkówna w swojej książce bardzo nie zgadzała się z tezami z książki 'Opowieści biblijne'. W każdym razie przeczytałam 'Gdy słońce było bogiem'.  Namówił mnie to tego znajomy, pożyczył książkę, choć się opierałam. Bo mi się zdawało, że już to czytałam w liceum, ale nie. Ja czytałam jakąś książkę o odkryciu grobu Tutanchamona. Ale tytułu nie pamiętam.
Napisano we wstępie do nowego wydania, że książka 'Gdy słońce było bogiem' powstała pół wieku temu, a od tamtej pory zweryfikowano wiele z opisanych odkryć lub dokonano nowych. Ale jak dla mnie, człowieka, który chce mieć jedynie podstawową wiedzę o archeologii, tak, żeby nie pomylić Summerów z Babilonem, myślę, że ta książka wystarczy. 
Cechuje ją przystępny język. Czuje się, że autor potrafił ciekawie opowiadać. Gdy czytałam tę książkę, z łatwością mogłam sobie wyobrazić to, o czym Kosidowski opowiadał. A opowiadał o skarbach, złocie w studni, śmietnisku na cmentarzu, o zakopanej rodzinie królewskiej i zapomnianych miastach. 
Nie tak dawno słuchałam 'Egipcjanina Sinuhe', więc to, co czytałam w 'Gdy słońce było Bogiem' było zobrazowaniem tamtej wspaniałej książki. 
Kosidowski opisał starożytne cywilizacje Summerów, Asyrii, Egiptu, Pompeje, Kretę oraz Azteków i Mapuchów, opisał odnalezienie Ur i Troi. Pisał o przebiegu odkryć, o tym kto i jak dokonał ważnych odkryć, co odnaleziono oraz odtwarzał życie starożytnych kultur. Pisze o ich piśmie, o ich wkładzie w rozwój cywilizacji. Najbardziej poruszające są rozdziały o konkwistadorach, którzy pokazali Indianom Europejczyków z najgorszej strony. Wstyd troszkę jest w imieniu tych ludzi. Indianie wierzyli w białego boga, który przyjdzie z daleka, a ci biali przybysze okazali się pazernymi na złoto, żądnymi władzy i mordu prymitywami z bronią i łutem szczęścia. Opisał to Kosidowski.
Bardzo wartościowe do czytania są rozdziały o cywilizacjach z dzisiejszej Syrii, z których to zabytków nie zostało już chyba nic przez niszczycielką działalność Państwa Islamskiego. A skarby z Muzeum w Kairze? Też przecież były niszczone. Z takim trudem odkrywane. Kosidowski opisuje - też po raz kolejny - grabieżcze zachowanie europejskich archeologów i kolekcjonerów. Przez dłuższy okres wywożono z Egiptu czy Syrii lub z Turcji co się dało. Z drugiej strony nie wiem, czy słyszeliście w mediach tak około 2010 roku (przed wojną w Syrii) o czarnym rynku dzieł sztuki? Teraz okazuje się, że to co posprzedawano nielegalnie to jedyne co pozostało z pamiątek po Sumerach itd. 
Nie jestem specjalistką w tym temacie, ale książka Kosidowskiego pokazuje jak różne były motywy działań odkrywców. Większość z nich poświęcała temu życie. 
O tym wszystkim jest ta książka. Przede wszystkim o starych cywilizacjach świata na Bliskim Wschodzie i w Ameryce Południowej.

9 gwiazdek

Książka bierze udział w wyzwaniu Literatura Faktu:


3 komentarze:

  1. Jestem ciekawa tej książki , gdy będzie okazja to przeczytam :)
    PS: Bardzo ładny blog, na pewno będę tutaj zaglądać :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam w wieku młodzieńczym "Opowieści biblijne", ale niewiele z niej pamiętam. Zostały mi za to w pamięci reprodukcje obrazów o tematyce biblijnej, które były umieszczone w tej publikacji. Choć były kiepskiej jakości, to dawały możliwość zapoznania się z dziełami największych malarzy i rzeźbiarzy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...