sobota, 18 lutego 2017

Biżuteria dla moich książek - czyli walentynka od wydawnictwa i ostatnie nabytki książkowe

Dzień dobry,
Chciałam się Wam dziś pochwalić ślicznym prezentem, jakim obdarzyło mnie Wydawnictwo Literackie. Po lewej widać złoty woreczek, dołączony do wersji ostatecznej książki, którą ostatnio czytałam i recenzowałam. 
Wydawnictwo zrobiło mi uroczą niespodziankę. Tak się złożyło, że przesyłka przyszła 14 lutego, w dzień moich urodzin i walentynki. 
To przepiękna biżuteria dla mojej książki.... 
Oto ona: 

A tak się prezentuje w książce. Zakładki uwielbiam, ale misia najbardziej i teraz będę mieć dwie nieodłączne....
No a poza tym na razie oszczędnie z recenzowaniem. Staram się nie zasypywać się bardziej, niż mogę przeczytać. Już mam na półce kryminał oświęcimski, który bardzo chcę przeczytać:
Poprzednie książki recenzenckie w zasadzie przeczytałam, poza
Więc na półce oczekującej są te dwie powyższe.

A poza tym jakoś trwam w tym życiu swym, pół na jawie, a pół na śnie. I nie jest to dobry sen. Mam nadzieję, że nie będę zmuszona porzucić swoje hobby z powodów takich, iż trzeba jakoś żyć....
Na razie jestem i piszę. Ostatnio przeżywam chwile zwątpienia, bo czasami mam wszystkiego dość. Ale znów siadam przy klawiaturze, bo blog odrywa od problemów. Niedawno przywołał mnie do porządku wpis blogerki, mamy dwójki dzieci, która pisała o regularności pisania bloga. Skoro przy dwójce dzieci da się przełamać i pisać, to i ja dam radę. 
Sąsiedzi nie znają mojej drugiej natury, że piszę bloga. A może coś podejrzewają, w końcu znają mnie od kołyski i mówią, ta to się wdała w dziadka...

Na koniec zapowiedź wydawnicza od MG:
Katarzyny Ryrych „Zginęła mi sosna” – współczesna opowieść o poszukiwaniu tożsamości i wychodzeniu z cienia drugiego człowieka.

Obraz w treści 2

A także historia rodzinnych tajemnic, które determinują losy bohaterów, historia miłości i rezygnacji, małych zwycięstw i bolesnych upadków.
Matylda. Ani piękna, ani młoda, ani bogata. Byle jakie małżeństwo, pozorny brak ambicji zawodowych, porażka uczuciowa. Niemożność złapania życiowej równowagi.
Julia. Fascynująca, niespokojna, piękna. Ukrywająca porażki zawodowe, szukająca lekarstwa w kieliszku.
Czy kiedykolwiek znajdą wspólny język?


Zadziwiające jest to, że w tym samym czasie ta sama autorka publikuje w dwóch wydawnictwach. Na razie nie planuję tej książki czytać z powodu wewnętrznych ograniczeń, ale myślę, ze to lektura godna polecenia. Bo w 'Życiu motyli' napisała mądrze o życiu i kobietach. 

Pozdrawiam,
Iza

13 komentarzy:

  1. Izunia, z okazji urodzin składałam Ci już życzenia, ale teraz złożę jeszcze gratulacje! Zakładka cudna!! Piękna ozdoba książek. Co do stanu Twej duszy i zapewne serca, mogę tylko rzec ..Trzymaj się... po burzy zawsze wychodzi słońce...
    Ściskam serdecznie Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam. Bardzo Ci dziękuję.
      Trochę mnie ten blog zmuszał i zmusza do myślenia o czymś innym niż własne bagienko. A ja czekam na to słońce.

      Usuń
  2. Śliczna zakładka. Blog i cała otoczka wokół zabieraja sporo czasu, do tego praca na cały etat, czasu na czytanie zostaje niedużo. Dobrze, że sa weekendy i gotujacy maż no i dzieci, które nie wymagaja już tyle uwagi co kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostaje blady świt, prawda? A ta blogerka od dzieci ma małe dzieci. Więc ją podziwiam za wytrwałość.
      Ty czytasz książki wymagające skupienia, tym bardziej więc podziwiam.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i książek ;)
      Jeszcze takiej nie miałam i bym pewnie nie miała, gdyby nie WL.

      Usuń
  4. Czytałam wiele pozytywnych opinii powieści "Załatw pogodę..." więc jestem nią zainteresowana. Mam nadzieję, że uda mi się ją dopaść. Co do niespodzianki wydawnictwa - fantastyczna. Naprawdę mi się podoba i przydałaby się także moim książkom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to ja Cię Izuniu zaskoczę :) że właśnie też czytam ksiażkę Kasi Ryrych ''Życie motyli '' :) na pewno podzielę się spostrzeżeniami :)
    Dzień dobry :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak się ucieszyłam z tego, że mi tak pochwaliliście zakładkę, że sprowadziłam sobie 3 ekstra książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie - prześliczna ta zakładka :)

    Nie łam się, w życiu tak bywa, że raz jest dobrze, raz jest gorzej. Ale pamiętaj, że po każdej burzy przychodzi słońce - trochę banalne, ale w zasadzie coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak. Zawsze sobie mówiłam, że wszystko ma swój koniec, co się zaczęło, ale jak jest coś dobrego, to boimy się, że to się skończy, a jak coś źle, to mamy wrażenie, że to trwa bez końca.
      W sumie to nie wiem dlaczego to Wam akurat piszę, że czuję się jakby walec drogowy po mnie przejechał.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...