piątek, 24 lutego 2017

Kilka cudnych książek, jeden film i pączuś na szczęście

Dzień dobry przyjaciele,
Ostatnio jęczałam Wam, że źle, smutno i szaro. Wy mnie pocieszyliście, no to tak się ucieszyłam, że przygarnęłam parę książek! Bo to uczucie, gdy listonosz niesie pudełko jest nieporównywalne. Już potem się serce uspokaja, ale jak niesie, jest nieziemsko. Może mi się fale alfa w mózgu włączają, nie wiem, ale lubię.
No i złamałam magiczną granicę 6 sztuk na miesiąc. Ale są książki, które należy przeczytać, żeby jako tako się orientować i wyjść z bałaganu informacyjnego wynikającego z oglądania tylko nagłówków gazetowych. Są takie tematy: Rosja, chrześcijanie na Bliskim Wschodzie...
Ale oto książki:
Poszczególnie:



Ten kwiatek przechowuję cioci do wiosny. Na szczęście nie zmarniał, a nawet kwitnie. Niestety, moje stadło nie jest jeszcze urządzone, więc ciężko mi znaleźć ładne miejsce do zdjęć.....
Poza tym udało mi się zdobyć dwie książki, które chciałam przeczytać:
Okładka książki Topografia pamięci i Okładka książki Dom z witrażem

W tym roku nadal oglądam filmy, starając się osiągnąć pułap 52, co nie jest łatwe, bo jak Wam mówiłam, przy filmach przysypiam.... Ale ostatnio się 'nacięłam' i jeszcze namówiłam znajomych,,,, Mówili w Tygodniku Kulturalnym, że to film roku:
Chciałabym o tym napisać osobny post, ale może ktoś z Was oglądał, to napiszcie, czy Wy może macie jakiś pogląd na ten film. Ja uważam, że do osiągnięcia sensu filmu nie potrzeba 'dyndających' (jak to ładnie napisała uczestniczka forum na Filmwebie) i nagich ciał. Nie wiem czy dosłowność znaczy więcej. i czy zmuszanie aktorów do pokazywania ich najgorszych zakamarków to na pewno jest sztuka? Nie tak dawno zbuntowała się chyba pani Szczepkowska, nieprawdaż?
Chciałbym obejrzeć 'LalaLand' ale po tej masakrze filmowej to nie wiem kiedy wyjdę z szoku ciężkiego.

Ze spraw codziennych to wzięłam się za angielski, bo opuściłam się w tym niewiarygodnie, zaś wczoraj uczciłam dzień pączka:

Mówią, że to na szczęście.... Oby.

Jak do jutra nie przeczytam książki Pani Frydrych, to będzie post o Poirocie. 
Pozdrawiam,
Łęcka

13 komentarzy:

  1. Oszpicyna koniecznie chcę przeczytać. Pączusia też zaliczyłam, tylko sztuk trzy☺ na potrójne szczęście 😀Filmu nie znam i nie poznam, bo bardzo rzadko oglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 to za dużo. 'Zapchałabym się' ;)
      Ja też rzadko oglądam.

      Usuń
  2. Czekam na Twoje opinie.
    Filmu nie oglądałam, bo ani z książkami, a tym bardziej z filmami na bieżąco nie jestem. Poza tym im większa reklama i więcej nagród, tym gorszy film do oglądania i zrozumienia.
    Wybieram się z córką natomiast w sobotę na "Milczenie" a "La-land" też mnie intryguje, ale poczekam na online.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zabawne, bo w tym programie, w którym pochwalili 'Zjednoczone stany miłości', skrytykowali 'Milczenie'. Więc skoro ten chwalony mi się nie spodobał, to może skrytykowany - spodoba? Poczekam na DVD.
      Ale program lubię i cenię, co chcę podkreślić.

      Usuń
    2. Zanim pomyślisz o filmie polecam Ci przeczytać książkę Shusaku Endo "Milczenie". Ostatnio zostało wydane więc może zdobędziesz ją gdzieś do opinii. Warto.

      Usuń
    3. Może mi się uda. A tak swoją drogą, to ciekawe jak Wam się spodobało w kinie.

      Usuń
    4. Niestety nie byłyśmy. Córka nie miała czasu więc film nadal przed nami. Ale powtórzę książkę.

      Usuń
    5. Dodałaś mi ochoty na 'Milczenie' w obu formach.

      Usuń
  3. Uwielbiam te wydania rosyjskich klasyków:)

    http://krainamola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam an Twój blog. Na razie wiele nie poczytałam, ale masz ładne zdjęcia z różnych stron książek, co zawsze lubię.
      Urodziłaś się, gdy ja kończyłam studia. Jejku, jaka jestem stara.
      Dodam cię do obserwowanych.

      Usuń
  4. Ile książek :) Będzie co czytać :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dużo zaległości książkowych, widzę u Ciebie świetne lektury! Lektury zawsze poprawią humor :) Właśnie zastanawiałam się nad filmem ,,Zjednoczone stany miłości", chętnie przeczytam osobny post, bo waham się czy obejrzeć..

    OdpowiedzUsuń
  6. To postaram się napisać o tym filmie. Pisać o filmach zawsze się boję, bo nie mam aż takiej biegłości jak przy pisaniu o książkach.
    Ale jest o czym pisać.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...