sobota, 11 marca 2017

Katarzyna Ryrych 'Zginęła mi sosna' - nieszablonowa powieść terapeutyczna...

RECENZJA PREMIEROWA
W sumie nie planowałam czytać tej książki, gdyby nie pewna ciekawostka. Często autorzy wydają książki kilka razy do roku, ale żeby w tym samym miesiącu wydać dwa tytuły w dwóch wydawnictwach? Przyznajcie, że to ciekawe.

Ledwie skończyłam czytać książkę pani Ryrych 'Życie motyli', wydaną w Wydawnictwie Literackim, to prawie jednocześnie dostałam powiadomienie od MG, że wydaje inną książkę tej autorki, tę, o której będę dziś pisać. No to się zaciekawiłam, bo 'Życie motyli' było dla mnie bardzo interesującym przeżyciem lekturowym: moja recenzja. 
Powieści pani Ryrych, które posiadam
Autorka buduje postaci z problemami, których rozwiązanie wymaga czasu i pracy nad sobą, które nie są kobietami, które jadą na prowincję i od razu biorą się za 5 biznesów naraz, zapoznają najprzystojniejszego faceta w okolicy i w ogóle mają ze wszystkim do przodu. Bohaterki książek pani Ryrych zmagają się ze wspomnieniami i problemami, które tkwią w nich.  Nazwałam te książki terapeutycznymi.
Tak więc po przyjemnym obcowaniu z 'Życiem motyli', z radością podjęłam się recenzowania 'Zginęła mi sosna'. No i się zdziwiłam 'na plus'. Książka nie dość, że terapeutyczna, to w dodatku nie powtarza schematów fabularnych typowych obyczajówek kobiecych. Gdybym miała szukać podobieństw, to kojarzy mi się ona z książką Ewy Ostrowskiej. Ale w sumie jest niepowtarzalna i  jedyna w swoim rodzaju. 
Bohaterka powieści to Matylda. Matylda ma dosyć jednostajne życie, ale przeżywa je bardzo głęboko. Narracja prowadzona jest z kilku perspektyw czasowych: gdy Matylda jest babką i gdy jest młodsza. Jej ciągłe powroty do przeszłości wynikają z bałaganu emocjonalnego u Matyldy. Ona całe życie czuła się gorszą wersją swojej siostry, nie kochaną przez matkę, nie kochaną przez męża. Miała w życiu raz jedyny flirt z mężczyzną o miłym imieniu Fabian, ale nic z tego nie wyszło. Pozostały wspomnienia jedynych wakacji w jej życiu, gdy czuła się wyjątkowo. Podczas gdy siostra została aktorką, Matylda ledwie zdała maturę, co by jej nie przeszkadzało, gdyby nie chęć dorównania wymaganiom teściów, męża, siostry. Jedynie ojciec i ciotka Krystyna akceptowali ją taką jaka była. Po spotkaniu Fabiana Matylda postanowiła pójść do pracy: na pocztę. I była z tego zadowolona. W życiu rodzinnym Matyldzie udało się wychować dwóch wspaniałych synów, a w czasie, gdy jest babką, opiekuje się wnuczką Bisią. Bisia świetnie się dogaduje z babcią Matyldą, choć nie posiada jej skromności i uległości. Jest pewna siebie i ciekawa świata. To najprzyjemniejsza i najzabawniejsza postać w tej książce. 
Powieść jest więc subtelną grą psychologiczną Matyldy, która już jako babka przepracowuje w sobie wszystkie trudne relacje swojego życia, które ją ograniczały: z siostrą, z teściami, z mężem, z matką, z Fabianem.... Pisanie książki o sobie i wyciąganie z cienia przeszłości wszystkich trudnych chwil daje jej ukojenie, aby na koniec pozwolić jej stać się sobą, rozkwitnąć. 
Książka w ogóle nie jest nudna, anie jednostajna. Pomimo tych ciągłych skoków czasowych i ograniczonej liczby zdarzeń, postać Matyldy i jej świata wciągnęła mnie czytelniczo. Sekret tkwi w interesujących postaciach kobiecych: Matyldy, jej wnuczki Bisi i jej siostry Julii. Byłam usatysfakcjonowana, że wreszcie czytam książkę kobiecą, która nie odtwarza żadnego ze schematów powieściowych. Jest całkowicie oryginalna. To jak najbardziej powieść terapeutyczna, potrzebna po to, aby nam, czytelniczkom, pozwolić się uporać z naszymi relacjami. Matylda przez lata myślała o sobie, że jest brzydka, nieciekawa, bez ambicji, że traci życie. Okazało się, że było przeciwnie. Problem leżał w tym, jak ona o sobie myślała. A myślała o sobie źle, bo tak to wyniosła z domu. Z drugiej strony uchroniło ją to przed wieloma niepowodzeniami...
Mam nadzieję, że nie tylko ja pokochałam tę książkę i tę autorkę. 
Daję jej 9 gwiazdek.
Za powieść do recenzji dziękuję wydawnictwu MG:
                                                    Znalezione obrazy dla zapytania mg wydawnictwo

4 komentarze:

  1. Wczoraj zaczęłam czytać tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostrowską lubię.....może i ta pisarka by mi przypadła do gustu.
    Będę szukać w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to porównałam do jednej powieści Ostrowskiej, bo jedną czytałam 'Co słychać za tymi drzwiami'.
      Myślę, że ta książka by Ci się spodobała.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...