środa, 29 marca 2017

Stosik juz na kwiecień - uzbierało się - i Tuwim

Dzień dobry,
Mam gotową recenzje książki, ale wczoraj przyszła wyczekana książka do recenzji i już uzbierało się tych skarbeniek, więc wam dziś zaprezentuję.Jak się można było domyślić, moje postanowienie noworoczne, że tylko 6 na miesiąc już w marcu legło w gruzach. Bo ja maniak jestem książkowy. A jeszcze łykam te książki jako antydepresant, który uzależnia....
Oto te książki:
 
 
 

To jest ten stosik na kwiecień.....

 Oprócz tego będę mieć audiobook z bajkami chińskimi w interpretacji Mariana Opani, co mnie niezmiernie cieszy.To taka nagroda samej sobie za ciężką zimę ;)
 Poza pochwaleniem się książkami chciałam zwrócić uwagę na demotywatory książkowe. To popularny serwis i książki tam cieszą:
http://demotywatory.pl/4750739/Ci-ludzie-idealnie-dopasowali-sie-do-okladek-ksiazek
 Ja na to cierpię: gromadzę książki na wypadek katastrof globalnych i prywatnych.... Zdarzyło mi się nawet kiedyś gromadzić książki na wypadek bezrobocia... Przydały się....
http://demotywatory.pl/4750739/Ci-ludzie-idealnie-dopasowali-sie-do-okladek-ksiazek

http://demotywatory.pl/4647660/W-Polsce-nikt-juz-nie-czyta

A na koniec wiersz:
Julian Tuwim

Spóźniony słowik 

Płacze pani słowikowa w gniazdku na akacji,
Bo pan słowik przed dziewiątą miał być na kolacji.
Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
A tu już po jedenastej - i słowika nie ma!

Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie,
Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku,
A na deser - tort z wietrzyka w księżycowym blasku.

Może mu się co zdarzyło? Może go napadli?
Szare piórka oskubali, srebrny głosik skradli?
To przez zazdrość! To skowronek z bandą skowroniątek!
Piórka - głupstwo, bo odrosną, ale głos - majątek!

Nagle zjawia się pan słowik, poświstuje, skacze...
"Gdzieś ty latał? Gdzieś ty fruwał? Przecież ja tu płaczę!"
A pan słowik słodko ćwierka: "wybacz, moje złoto,
Ale wieczór taki piękny, że szedłem piechotą!"

Ale wrócił.... Pozdrawiam i miłego dnia Wam życzę!
Może popodcinam wreszcie róże na wiosnę, bo już chyba nie będzie przymrozków? 

16 komentarzy:

  1. To wydanie "Trzech Muszkieterów" jest śliczne! Też chyba takie kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś czytałam Muszkieterów w takim wydaniu dla niedowidzących. To teraz ma piękną okładkę. No i jest moje.

      Usuń
  2. Niezły stosik uzbierałaś !? Ty naprawdę duuużo czytasz !!! Aż mi wstyd, że ja tak mało, ale za to siedzę i " dłubię" te stroiki i " w sreberka zawijam"... ha ha ha !!! Wiersz o spóźnionym słowiku - uwielbiam ! Zabawny i z humorem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje wyroby są niezwykłe! Chciałbym tak potrafić.
      Słowik kojarzy mi się z wiosną. Bo kto widział słowika brnącego w zaspach?

      Usuń
  3. oj ja również cierpię na tę przypadłość :) Najlepsze jest to, że tego się nie leczy hihihi

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam "Karmin", czeka w kolejce do czytania. Ciekawi mnie Barry...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też gromadzę książki, ale na swoją... emeryturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak!
      Jak zobaczyłam ten płaszczyk, to pomyślałam o Twojej sukience w książki. Płaszczyk by się dobrze z nią komponował, prawda?

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję/ Czasami mam ochotę położyć się pod drzewem i słuchać słowików. I o niczym nie myśleć.

      Usuń
  7. Ciekawa jestem Twojej opinii na temat Sekretów roślin. Nie jestem jakąś wielką wielbicielką biologii, ale ta książka mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie zamiast wiersza Tuwima, na półce czeka biografia jego siostry. Niecierpliwie czekam na Twoją recenzję książki "Za jeden wiersz", ponieważ też planuję ją przeczytać. Natomiast nie zdziwiło mnie,że chcesz poznać "Sekrety roślin", bo zauważyłam, że kochasz przyrodę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tuwim miał siostrę? Nie znam. I jest jej biografia?
      Tak, mocno się cieszę z tej książki 'za jeden wiersz'! Że udało mi się ją zdobyć. Przeglądałam to tu, to tam ją i jest wspaniała.
      Lubię roślinki, działają na mnie kojąco. Choć z drugiej strony od dzieciństwa marzyłam o mieście, a wróciłam na wieś. Tak to jest fajnie, tylko psy mi przeszkadzają. Boję się psów. Mąż kocha wieś, więc raczej sprawa przesądzona.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...