piątek, 21 kwietnia 2017

Agnieszka Meyer 'Karmin' - o miłości, cennych książkach i utraconej przeszłości

RECENZJA PREMIEROWA
Najnowszy debiut książkowy wydawnictwa MG zaintrygował mnie swoją nieoczywistością. Ale takiej książki się nie spodziewałam.
Powieść ukazała się30 marca 2017 roku w wydawnictwie MG. To debiut książkowy autorki, o której napisano na okładce książki, że pisała artykuły i wywiady do Twojego Stylu, Wiedzy i Życia oraz Gazety Wyborczej. Eseje na temat doświadczeń rodziny dwukulturowej opublikowała w formie e-booka pt. 'Zabierz mnie do domu'.
Książka 'Karmin' to opowieść o dwóch mężczyznach i dwóch kobietach, o miłości i książkach, o pięknych przedmiotach, a przede wszystkim o przeszłości. Niedawno, zdaje się Zimbardo napisał książkę o tym, w jakim czasie żyjemy. Twierdzi on, iż ludzie żyją w przeszłości, teraźniejszości i przeszłości. W książce troje bohaterów żyje przeszłością, tą ze wspomnień, z tęsknoty i utrwaloną w przedmiotach: Selina, Max i David, a jedna - Amerykanka Jessie - to kobieta żyjąca w przyszłości, kompletne przeciwieństwo Maxa i Seliny.
Powieść powoli, bardzo powoli i subtelnie osnuwa misterny czworokąt miłosny pomiędzy tymi postaciami. Dogłębnie pokazuje meandry uczuć, tych namiętnych, ale powierzchownych i tych głębokich, stanowiących sens życia. Selina jest kobietą pełną czaru. Jej praca również fascynuje. To konserwatorka starodruków, której babka traumatycznie wspomina wojnę i ma jakieś żydowskie korzenie. Natomiast miłością życia Seliny stał się Niemiec: Max. Max to stolarz wykonujący artystyczne meble. Druga kobieta w książce, Jessie, jest Ameryką, która nie rozumie europejskiego zakorzenienia w przeszłości. Natomiast David to postać kompletnie oryginalna i tajemnicza, o którym od początku wiadomo tyle, że ma staroświeckie maniery, potrafi uwodzić kobiety, zna się na starodrukach i potrafi 'wszystko, co praktyczne (...) Polować, podkuć konia, podzelować buty, szyć, gotować, sporządzać podstawowe leki - w myślach dodał jeszcze: 'sporządzać fałszywe dokumenty i trucizny'. '.(str. 201).  Czyli postać ciekawa.
Autorce udało się ukazać zdarzenia i postacie z niezwykłą przenikliwością. Z pozoru banalnej intrygi powstała niesamowicie intrygująca i pochłaniająca jak magnes książka o miłości i tęsknocie o miłości do rzeczy pięknych i o sensie życia. Przepiękny jest język książki i narracja, która dostosowuje się do osób, z których punktu widzenia w danym rozdziale poznajemy zdarzenia.
Poza tym wszystkim mamy też książki, przepiękne, cenne i takie, które stulecia ukrywały za cenę życia i wielkich poświęceń. I mamy teraźniejszość, w której książki są sprowadzone do pliku w komputerze. Nasze postacie toczą w pewnym momencie zażarty spór na temat książek papierowych i elektronicznych. Warto go przeczytać. Mówią też o tym, że dzisiejszy świat opiera się na jednorazowości przekazu i na ulotności, oraz znikaniu unikatowych zjawisk, przedmiotów i stworzeń i na ich potrzebie zachowania. Spośród wszystkich unikatów w książce, najbardziej unikatowe są:  'Księga z Kells', Selina oraz prawdziwa miłość, która zdarza się tylko raz....
Książka wchłonęła mnie nie od razu, powoli, ale jak już to się stało, to nie mogłam wyjść spod jej czaru jeszcze po skończonej lekturze...
Bardzo ją polecam.
9 gwiazdek
Za książkę dziękuję wydawnictwu MG:
uc?export=download&id=0B_-TXCvN-hX-N

5 komentarzy:

  1. Zachecilas mnie swoją recenzja do sięgnięcia po te pozycje ;) dawno nie trafiłam na cos ze smakiem. A jeszcze jeśli tak dobrze oceniasz debiutancka książkę to naprawdę musi cos w tym być ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wydaje mi się, że jest warta zauważenia. Zaznaczyłam sobie nawet kilka fragmentów, żeby je wam przytoczyć, ale je zgubiłam.
      A tak w ogóle to witaj w skromnych progach ;)

      Usuń
  2. Nie wiem czy przeczytam, ale zachęciłaś do sięgnięcia po książkę znakomicie.
    Aż z ciekawości będę jej oczekiwać w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak ją ocenisz. Wydaje mi się, że ci się spodoba.

      Usuń
  3. Serdecznie dziękuję za piękną recenzję. Pozdrawiam z otchłani długiego weekendu.
    Agnieszka Meyer

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...