piątek, 7 kwietnia 2017

Anne-France Dautheville 'Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy'

Książka ukazała się 16 marca 2017 roku w Wydawnictwie Literackim.
Anne-France Dautheville
autorka
 Autorka, Anne-France Dautheville nie jest botaniczką, ale dziennikarką i pisarką, znaną jako pierwsza kobieta na świecie, która w latach 70. XX w. objechała samotnie świat na motocyklu. Jej pasją jest sztuka ogrodnicza i rośliny, co widać w książce.
Mówi o tym autorka w rozmowie, którą można znaleźć na stronie wydawnictwa:
 Anne-France Dautheville: Nigdy nie rozmawiałam z marchewką
A to sama książka:

Książka nie jest obszerna, ale bardzo pięknie wydana. Przyjemnie się ją czyta, przegląda itd. Przeczytałam ją wczoraj w tzw. międzyczasie, pomiędzy światami Dostojewskiego:

Z tym stwierdzeniem o skrzatach polemizowałabym... bo zadbany ogródek to po prostu dzieło mamy, kochającej roślinki...

Sposób na śmierdzącego psa....

Przed lekturą tej książki czytałam już o niej różne opinie i nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Poza tym wciąż jestem pod wrażeniem leksykonu Simony Kossak. Przestraszyłam się też tego, co napisała jedna czytelniczka, że nie ma tam rysunków, nie wiadomo więc o jakich roślinach jest mowa.
Ale po przeczytaniu jej wczoraj przekonałam się, że książki nie można porównywać z leksykonem. To całkiem odrębna książka, pełna własnej logiki i pasji autorki, która - co widać - jest zafascynowana światem roślin, stara się o nich wiedzieć wszystko. Ta pasja udziela się też czytelnikom.
Nie wiem na ile zapamiętam cokolwiek z tej książki w sensie wiedzy, ale na pewno pozostanie mi w głowie pasja do roślin, przekonanie, że światem przyrody kieruje mądrość wyższa harmonia wewnętrzna.  Że z roślin wszystko się wzięło i że rośliny mogą naprawić świat.
Na początku książki autorka pisze o prapoczątkach roślin, które zapoczątkowały glebę, tlen i to co jest, ale i pisze o roślinach, które potrafią oczyszczać ziemię skażoną metalami ciężkimi albo skażeniami jądrowymi. Zapamiętałam, że takie właściwości ma olenader, słonecznik, gorczyca, burak i nasza swojska  topola.
Nasadzanie drzew nawadnia ziemię, przywraca prawidłowy obieg wody. Rośliny mają rozmaite właściwości, o których opowiada ta niezwykła książka.  Autorka broni tezy o tym, że mówienie do roślin sprawia, że one szybciej rosną, że rzodkiewka reaguje na krzyki (pamiętajmy, żeby się kłócić tylko nad rzodkiewką!). Rozmnażanie roślin i rozpowszechnianie gatunków jest ciekawą sprawą. Niektóre rośliny potrzebują siebie, a inne odwrotnie. To bardzo 'ciekawe ciekawostki'.
Bardzo polecam tę książkę. Mnie ona niezwykle rozerwała i ukoiła skołatane nerwy. Bo jak wiadomo rośliny łagodzą stres.
7 gwiazdek
Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu
600na150_f71868defe_80b23b520e.jpg.jpg?s

3 komentarze:

  1. Szczerze, to nawet bym nie spojrzała na tę książkę, ale Twoja recenzja zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, ja też miałam zamiar ją sobie odpuścić, bo myślałam, że nic nowego tam nie znajdę, ale się przyjemnie rozczarowałam. Bardzo urocza i fajnie napisana książka. Widać, że autorka przejawia pasję do roślin.

      Usuń
  2. Lubię, kiedy książka sprawia taką przyjemną czytelniczą niespodziankę, może i ja zdecyduję się po nią sięgnąć, skoro tak zachęcasz. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...