piątek, 28 kwietnia 2017

Dla tych, którym nie wystarczą nagłówki.. Reklama reportaży

Jak wiecie, lubię czytać reportaże. Dotychczas polowałam na te od Czarnego. I nadal uważam, że to sprawdzona marka. Ale pojawiła się nowa, a ja mam przyjemność recenzować te książki...
Ostatnio przyszedł do mnie najnowszy, o Sarajewie. Oto one, bo łącznie mam już trzy książki z tej serii Mundus:
Moje książki
To Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. link do WUJ W tej serii są książki o różnych miejscach, ważnych w najnowszej historii: i o Ukrainie, i o Skandynawii, i Azji. Mam oko na kilka książek, bo lubię dowiedzieć się czegoś więcej o problemie z Wiadomości niż te kilka zdań w serwisach. 
Teraz przede mną książka o Sarajewie. Zobaczymy czy ciekawa. Ma przejrzystą czcionkę, odpowiednie do czytania marginesy i ładnie pachnie ;) 
A Czarne też nadal pozostaje na liście moich ulubionych reportaży. 

A Wy czytacie reportaże? 
 

10 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci SSarajewa, mi poczta chyba ukradła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam Ci maila. Może po prostu gdzieś idzie sobie jeszcze. Mi też przyszło dopiero przedwczoraj.

      Usuń
  2. Będę czytać wkrótce reportaż, ale gdy dostanę w innym formacie niż pdf, bo inaczej oczka stracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonwertuj sobie programem Calibre na co chcesz. NAwet czcionkę sobie można wybrać.

      Usuń
  3. Lubie sięgać po reportaże i jestem ciekawa Twoich wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, że chętnie sięgam po reportaże - mam nadzieję, że ten o Sarajewie okaże się interesujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa, bo to o Sarajewie teraz. A masz tę książkę może?

      Usuń
  5. Lubię reportaże chociaż rzadko je czytuję w formie książkowej.
    Ale ponoć dzisiaj reportażyści przekłamują niejednokrotnie rzeczywistość....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są subiektywni. Czytałam niedawno książkę człowieka, który był w Syrii. Jego ocena faktów opiera się na tym, z kim rozmawiał i co widział. Ktoś inny pewnie inaczej to oceni, gdy porozmawia z innymi osobami.
      To tak jak i w Polsce. Mamy dizś taką sytuację, że zwolennicy obecnej władzy widzą kompletnie inaczej rzeczywistość niż przeciwnicy. Widać to nawet na Facebooku, kompletnie inne punkty widzenia (nie chcę tego tematu rozwijać i pisać jaki ja mam punkt widzenia, bo to nieistotne, a blog ten nie jest o polityce). I gdyby napisać reportaż dla, załóżmy Australijczków, którzy Polski nie znają, to książka zwolennika i książka przeciwnika byłyby kompletnie innymi książkami. A przecież obydwaj autorzy wierzyliby w to co piszą. Zdaje się, że polska szkoła reportażu wykształcona przez Kapuścińskiego opiera się na subiektywizmie? A żeby mieć jako tako obiektywny obraz danego problemu, trzeba przeczytać kilka książek o tym samym miejscu pewnie.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...