wtorek, 18 kwietnia 2017

Marcin Mamoń 'Wojna braci. Bojownicy, dżihadyści, kidnaperzy. Opowieść polskiego dziennikarza porwanego przez Al-Kaidę'

Książka ukazała się w Wydawnictwie Literackim 2 marca 2017 roku. Syria, dżihadyści, Państwo Islamskie, ISIS to tematy ważne i takie, o których mam potrzebę czytać więcej, niż z nagłówków wiadomości. Ta książka jest opowieścią o tych sprawach, napisaną przez dziennikarza, który był tam i który przez jakiś czas był porwany przez Al-Kaidę. 
Zwykły Europejczyk taki jak ja chce zrozumieć co się dzieje tam w Syrii, kto jest ofiarą i po której stronie jest prawda. Czy książka 'Wojna braci' daje jednoznaczną odpowiedź? Nie wiem. W sumie pokazuje prawdę, ale prawda okazuje się smutna i zawikłana. Okazuje się, że wszystkie strony są winne, że niewinni są zabijani i że podejrzenia idą ku służbom wywiadowczym wielkich mocarstw.
Tytuły rozdziałów brzmią ciekawie: 'Syria 2012', 'Ukraina', 'Kaukaz', 'Syria 2015'. O ile Syria mnie nie dziwi, a Kaukaz kojarzy mi się z dżihadystami (o czym pisał Wojciech Jagielski w książce 'Wszystkie wojny Lary'), to Ukraina nijak nie wiąże się z tematem. Ale Mamoń pokazał, że się wiąże. 
Jego narracja na temat dżihadystów, czy raczej 'braci', jak oni sami o sobie mówią, jest narracją od wewnątrz. Dziennikarz długi czas zdobywał ich zaufanie, kontakty, był tam. Pokazuje świat oczami tych ludzi, tak jak oni to widzą i stara się nie oceniać. Ocena ich zachowania dokonuje się poprzez ich czyny. W sumie został porwany przez nich, ale i uwolniony. Mamoń poznał i opisał zasady, jakie panują w tamtym świecie, wartości, jakimi się kierują, co jest dla nich ważne, a czym gardzą. Opisuje ludzi przyzwoitych, i tych złych. Mówi o całej siatce islamistów, o porywaczach, i o desperatach. Pokazuje ludzi, dla których nie ma odwrotu, dżihadystów,  którzy zaślepieni ideologią albo brakiem perspektyw pojechali do Syrii walczyć, a teraz nie mają odwrotu. Mamoń bez usprawiedliwienia mówi o tym, co było przyczyną tego zjawiska, jakim określamy Państwo Islamskie. Mówi o zbrodniach żołnierzy Al-Assada, o walce wywiadów amerykańskiego i rosyjskiego, o tym, jak sprawa wymknęła się spod kontroli ludzi, którzy to organizowali, a stała się sprawą bezwzględnych terrorystów. 
Bardzo ciekawy jest rozdział o samym uwięzieniu. Autor barwnie opisuje warunki, jakie panowały, strażników i to, o czym myślał wówczas i jak udało mu się uwolnić.
W sumie książka przybliża świat Bliskiego Wschodu i wojny, w której sprawiedliwi dawno umarli, a w której religia stała się orężem walki. Mamoń pokazuje świat od środka, nie klasyfikując ludzi do szufladek 'dobrzy', 'źli'. Można się z tej książki wiele dowiedzieć o Państwie Islamskim, jak i o pracy reportera wojennego, który naraża życie dla poznania prawdy.
9 gwiazdek
Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu:

600na150_f71868defe_80b23b520e.jpg.jpg?s
 Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym:


2 komentarze:

  1. Kolejna bardzo interesująca propozycja czytelnicza u Ciebie, także i z tą książką chciałabym się spotkać, tym bardziej, że i mąż z pewnością ją przeczyta, więc nowe źródło do ciekawych dyskusji. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...