sobota, 8 kwietnia 2017

Ostatnie nabytki książkowe i prezenty: aniołki i kwiatki

Dzień dobry Kochani,
Dziś znów napiszę o nabytkach książkowych, bo znów mi przybyło literatury. Ale kiedy z tym zdążę, skoro zatrzymałam się na 'Młokosie'? Nie wiem. W dodatku chyba dopadło mnie przesilenie wiosenne, bo nawet czytanie mnie nie cieszy. Natomiast przez ostatni tydzień schudłam 80 dekagramów, a to cieszy. Przytyłam 6 kg, następnie schudłam 8 dkg, więc jest dobrze, prawda? Zamierzałam sobie kupić buty na pocieszenie, ale sobie odpuściłam, więc jest ze mną źle. Bo prawdziwa kobieta z nowych butów nie rezygnuje...
Ale wróćmy do książek. Popatrzcie:
Zaintrygowała mnie ta trylogia od Marginesów już przy pierwszym tomie, więc się ucieszyłam, że mogę zrecenzować całość...


Myślę, że to dobra lektura będzie
Tak to wygląda razem


Wczoraj listonosz przyniósł, niespodzianka od MG ;)

Prezent od koleżanki, jestem zaintrygowana i chyba zostawię wszystko i przeczytam ;)
Tak stosik do czytania na kwiecień wygląda razem:



Bez wczorajszych dwóch książek
Wszystko razem
Teraz przejdę do tych upominków aniołkowych od pamiętających koleżanek. Oba pochodzą z Włoch:

Z Werony

Magnesik z Rzymu
A tu kwiecie, bo najbliżsi dostrzegli we mnie kobietę. Zdjęcia z 8 marca, oczywiście. Nie ma nic dziwnego w kwiatkach, ale są one piękne same w sobie, więc je umieszczam na blogu:

Dostałam prymulę w takim kolorze, to chyba miodowy?
Ale po tygodniu bała już żółta:
Teraz jej już wcale nie ma, bo za bardzo ją podlewałam i mi 'zdechła'. Wybacz kwiatku.


20 komentarzy:

  1. "Czerwone dziewczyny" bardzo jestem ciekawa tej książki. :)
    Moc prezentów u Ciebie. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Kiedyś pani Koman w radiu o niej mówiła, ze ciekawa. A teraz czytam, że to też zabawa intelektualna, więc się już nie mogę doczekać.

      Usuń
  3. Gratuluję zdobyczy. Nie znam żadnego z tych tytułów.
    Jeżeli natomiast chodzi o wagę to kiedyś bezskutecznie walczyłam z nadwagą ograniczając jedzenie i było tak: schudłam, przytyłam, schudłam, przytyłam... Przy okazji mój żołądek się zbuntował. Zaczęłam jeść regularnie, koniecznie pół godziny od wstania muszę zjeść śniadanie, wagę mam dobrą i stałą. Wszystkie cudowne diety to ściema. Niedawno recenzowałam książkę "Dieta Smartfood" - zajrzyj do recenzji: Dieta Smartfood. Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz pewnie rację. W ostatnim tygodniu pokopałam ogród i ten wysiłek fizyczny zaowocował -80 dkgmami. No i za dużo obiadów. 1 wystarczy, a ja jem 3.

      Usuń
  4. Wharton bym chciała......
    Aniołki śliczne.....
    A kwiatków zbytnio nie dopieszczaj wodą....

    Miłego czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podlałam tak pod spód, że aż woda skapywała z doniczki. Szkoda mi kwiatka, bo to od taty.
      Może i będę z tej Wharton zadowolona. Zamierzałam odpuścić ze względu na brak czasu.

      Usuń
  5. "Czerwone dziewczyny" - zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio azjatyckie autorki zaskakują pięknymi powieściami, na przykład 'Kobiety w kąpieli'. Liczę więc, ze i tu tak będzie. Pozdrawiam w swoich skromnych progach, bo pierwszy raz, jak mi się zdaje.

      Usuń
  6. Piękne aniołki. Obraz Rafaella (odwiedzam go czasami w Dreźnie) zawsze mi się kojarzy z Tobą :)
    Mnie zaciekawiła książka "Rabin zaspał w piątek".
    Trzy obiady? Rety - domowy, biznesowy i proszony? ;) Francuzki nawet w takich sytuacjach sobie radzą, głównie jedzą sałatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja jak hobbit Frodo: podobiadek, podgwarek i co tam jeszcze było ;) A na talerzu jak ta baba ze wsi: kopica ziemniaków.
      To moje aniołki są w Dreźnie? Chciałabym kiedyś zobaczyć. Wybrałam je sobie do bloga, bo to obraz, który zawsze mnie wprawia w dobry humor.

      Usuń
    2. Tak, całkiem niedaleko (zwłaszcza dla mnie, jednodniowy wypad), w Zwingerze https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Madonna_Syksty%C5%84ska
      Można wypożyczyć audio przewodnik (po angielsku też, po polsku nie mają) i dowiedzieć się o tym obrazie (i o innych) fascynujących rzeczy :)

      Usuń
    3. Kiedyś słyszałam o takich audioprzewodnikach. Czy są w necie?

      Usuń
  7. "W piątek rabin zaspał" - muszę to przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka wiedziała czym ucieszyć człowieka. ;)

      Usuń
  8. Intrygujące lektury - wiosenne porządki pójdą w odstawkę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak. Chociaż coś tam muszę zrobić. Wreszcie skończyłam Dostojewskiego, więc mogę ruszać dalej z książkami.

      Usuń
  9. Czerwone dziewczyny chciałbym przeczytać, a "rabin zaspał" brzmi interesująco - czekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trylogia i rabin najbardziej mnie zaintrygowały :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...