czwartek, 1 czerwca 2017

Peter Godwin 'Mukiwa. Biały chłopak w Afryce' - gdy dom przestał być domem, a świat dzieciństwa się wali....

Okładka książki Mukiwa. Biały chłopak w AfrycePrzepiękna okładka, prawda? Książka ukazała się rok temu, w lutym 2016 roku w wydawnictwie Czarne. 
W internecie znalazłam okładkę pierwszego angielskiego wydania. Oto ona: 
 Znalezione obrazy dla zapytania peter godwin mukiwa: a white boy in africa
Bardzo pragnęłam przeczytać tę książkę. Recenzencko mi się nie udało, ale wreszcie zdobyłam ją, nalazłam czas i jest! 
Coś jak 'Pożegnanie z Afryką', tylko inaczej. Piękna książka.
Można ją chyba nazwać literaturą faktu, gdy autor opisuje własne wspomnienia z dzieciństwa i młodości w Rodezji, które przypadło na koniec kolonializmu w tym graniczącym z RPA kraju, które kojarzy mi się z lwami i mordowaniem białych osadników w ich farmach. 

Znaleziony obraz
Peter Godwin, źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Peter_Godwin

Peter Godwin  urodził się w 1957 roku w Harare w Zimbabwe. Jest pisarzem i dziennikarzem, scenarzystą i prawnikiem. Dzieciństwo wraz z rodziną spędził w Rodezji. Jako siedemnastolatek został powołany do brytyjskiej policji południowoafrykańskiej, aby wziąć udział w wojnie o wyzwolenie Zimbabwe. Studiował prawo na uniwersytecie w Cambridge i stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Oksfordzkim (biogram cytuję ze strony:https://czarne.com.pl/katalog/autorzy/peter-godwin) . Wydawnictwo Czarne opublikowało jeszcze jedną książkę tego autora: 'Strach. Ostatnie dni Roberta Mugabe' Znalezione obrazy dla zapytania Peter Godwin Strach.  O terrorze na narodzie dokonywanym przez tego przywódcę mamy wspomniane w książce 'Mukiwa', więc już widzę, ze warto jest przeczytać ten reportaż (o ile uda mi się go zdobyć). 

Wracając do recenzji książki 'Mukiwa'. Moje wrażenia są bardzo pozytywne. To przepięknie i lekko oraz obrazowo napisana książka o Afryce oczami bystrego chłopca. Jego dzieciństwo przypadło na okres kończenia się kolonializmu, ale jeszcze pamięta  świat białych właścicieli i afrykańskiej służby. Jako dziecko ciekawe świata i syn lekarki był ciekawski i dosyć 'kontaktowy'. Opowiada o życiu bliskich mu afrykańskich opiekunów, o tym rozdwojeniu na życie z białą rodziną i afrykański świat wartości. Będąc dzieckiem lekarki Peter wyjeżdżał z matką w teren. Opisuje to. Rozmawiał z ludźmi i interesował się ich wierzeniami pośmiertnymi, ich systemem wartości. Uważał te wierzenia za warte utrwalenia. To zaciekawienie i otwartość na świat afrykański pozostała mu w dorosłym życiu, gdy jako młodzieniec uczył w szkole i gdy został wcielony do wojska. Trzecia część książki to opowieść o tym, co Peter zobaczył po powrocie już nie do Rodezji, ale do Zimbabwe. To opis odwiedzania grobów i pustych połaci ziemi. to obrazy strachu ludzkiego i zdewastowanych budynków z czasów angielskich, ale i szkoły, w której afrykański dyrektor próbuje zachować standardy z dawnych czasów. To zniszczony hotel, to puste pola i kopalnie. To obraz nędzy i rozpaczy i zniszczone życie wielu tysięcy uczciwych i pracowitych ludzi, zarówno białych, jak i czarnych. 
Na początku recenzji napisałam, że książka kojarzy mi się z 'Pożegnaniem z Afryką', ale jest chyba ciekawsza, bo pisana z punktu widzenia dziecka. Dziecko nie ma jeszcze utrwalonych stereotypów. Dziecko, gdy mówi o afrykańskiej niani, widzi jej serce, jej podejście do niego i do świata, widzi ją jako ukochaną nianię. Dziecko, gdy mówi o ogrodniku, widzi jego jako człowieka. Itd.  W 'Pożegnaniu z Afryką' główna bohaterka czuła się panią kawałka Afryki. Peter, bohater 'Mukiwy' czuje się obserwatorem tego świata, czuje się jak adept wielkiej i tajemniczej kultury i przepełnionego zapachami i odgłosami świata Afryki. 
Aż wreszcie książka jest też wspomnieniem wspaniałej rodziny, która wychowała otwarte na świat, honorowe i uczciwe dzieci, którym przyszło żyć w czasie rewolucji.

Serdecznie polecam. Daję 9 gwiazdek. 
Książka bierze udział w wyzwaniu Literatura Faktu:



9 komentarzy:

  1. Cenie literaturę faktu i bardzo lubię ją czytać, także czuję, że ,,Mukiwę" przeczytam już niedługo! Zawsze warto wiedzieć więcej o innych kontynentach, a Afryka mnie szalenie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Miłej lektury. Ja też jak czytam o innych kontynentach to czuję się mniej odcięta od świata.

      Usuń
  2. Jakiś czas temu miałam na uczelni spotkanie z mężczyzną, który pracuje jako dentysta w Afryce, w tych biedniejszych rejonach świata, gdzie dostęp do pomocy medycznej jest bardzo trudny. Opisywał, że często ludzie z Europy jeżdżąc do Afryki, chcą sprawić, aby ludziom tam żyło się lepiej, ale patrząc ze standardów europejskich, chcą więc tak naprawdę sprawić, by ludzie żyli nie po swojemu, ale po europejsku, co dla mieszkańców Afryki niekoniecznie jest pożytkiem. W jakiś sposób wiele osób z Europy nie dostrzega tego, że ludzie mieszkający tam potrzebują czegoś innego. Skojarzyło mi się to z tą książką, z perspektywą chłopca, dla którego nie ma stereotypów, który nie będzie próbował narzucić swojego światopoglądu. Dlatego tym bardziej chcę przeczytać tę książkę, zwłaszcza że od tamtego spotkania Afryka bardzo mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie spotkanie z dentystą było pewnie bardzo ciekawe. Tak, mniej więcej o to w tej książce chodzi, ale i o to, że i Afrykanie mają umiejętności, których Europejczycy nie mają, np. ten jego przyjaciel z wojska, który świetnie tropił. A potem mamy opis wojny, która zapomniała po co została wszczęta i zniszczyła wszystko.

      Usuń
  3. To musi być bardzo interesująca książka. Zwłaszcza że poznajemy świat po części oczami dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też ogromnie się ta książka podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś innego.....wybierasz prawdziwie interesujące pozycje ksiązkowe.
    Zapiszę ją sobie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...