poniedziałek, 19 czerwca 2017

Stefan Ahnhem 'Osiemnaście stopni poniżej zera' - thriller prosto ze Skandynawii

Nie miałam planu, żeby czytać ten thriller, bo mam (czy raczej w kwietniu miałam) sporo książek do czytania, ale pan magazynier uznał, że powinnam to przeczytać.... No i ma chłopina gust (przepraszam za chłopinę). Bo książka mnie wciągnęła i zassała. Co prawda, przeczytałam ją dopiero teraz, ale grunt, że przeczytałam. 
Thriller ukazał się 11 kwietnia w wydawnictwie Marginesy. To trzecia część przygód i perypetii Fabiana Riska. Wcześniejsze książki z tej serii też ukazały się w Marginesach i tez ich nie czytałam z powodu braku czasu na wszystkie nowości z moich ukochanych wydawnictw:
Okładka książki Ofiara bez twarzy Okładka książki Dziewiąty grób 

Tak się składa, że szukam książki dla koleżanki. Koleżanka potrzebuje czegoś, co pozwoli jej oderwać się od problemów dnia codziennego, co nie będzie zbyt intelektualne, a jednocześnie co wciągnie. I taka jest ta książka. Idealna dla niej ;) 
Analizując ten thriller, trzeba stwierdzić, że nie jest to konstrukcja oryginalna, ani krok naprzód w rozwoju powieści kryminalnych, To wzorzec Mankellowski, tylko że powielono w nim wątki osobiste i kryminalne. Chodzi mi o problemy policjantów. U Mankella w każdym tomie był jeden przestępca, który reprezentował jakąś ciemną stronę współczesnego życia kryminalnego Szwecji i jeden problem osobisty Wallandera. I tyle było aż nadto dla czytelnika. Bo w kryminałach trzeba się skupić na zbrodni i poszukiwaniu mordercy. To zajmuje wszystkie nerwy czytelnika. Na sprawy osobiste pozostaje mniej miejsca. Ahnhem postanowił w jednej powieści wstawić dwie grupy przestępstw, obie mrożące krew w żyłach i problemy dwojga policjantów  - każdy problem był inny. To mnie rozpraszało w czytaniu przez dłuższą część książki i to uważam za wadę tej powieści. Nie wiem jak to było w poprzednich tomach, bo ich nie czytałam.
W każdym razie wreszcie udało mi się skupić na akcji i wówczas czytanie poszło mi błyskawicznie. Świetnie spędziłam czas! Zbrodnie są ciekawe, nowoczesne. Ostrzegają przed ujawnianiem danych w sieci oraz każą dbać i obserwować młodzież.... Miłośnik thrillerów zazwyczaj pragnie wartkiej akcji, która nie da mu się oderwać od książki. Ja musiałam, żeby pojechać na cmentarz, bo tak się składało, że w tym samym czasie robiono nam grobowiec. Więc już na zawsze 'Osiemnaście stopni poniżej zera' kojarzyć mi się będzie z grobem.... 
6 gwiazdek, bo 5 za książkę i jedna dodatkowa za to, że się rozerwałam czytając i zapomniałam o problemach. 
Za książkę dziękuję wydawnictwu Marginesy:
Znalezione obrazy dla zapytania Marginesy logo

2 komentarze:

  1. Ja czytam obecnie ,,Ofiarę bez twarzy" - mam ją nawet z autografem, bo spotkałam się z autorem na festiwalu kryminalnym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam go ze zdjęć u Awioli. Miał garnitur w krateczkę, bardzo stylowy, prawda?
    Ja mam ochotę na inne tomy. Ciekawe czy też jest tam po dwa wątki wszystkiego?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...