piątek, 9 czerwca 2017

Stefan Hertmans 'Głośniej niż śnieg' - o terroryzmie i zagrożeniu

Bardzo się 'nastawiłam' na tę najnowszą powieść Stefana Hertmansa. Bardzo chciałam ją przeczytać. Byłam pod wielkim urokiem jego poprzedniej powieści 'Wojna i terpentyna'. Według mnie autor ten próbuje coś ważnego i całościowego powiedzieć o Europie i jej korzeniach. Tutaj, w 'Głośniej niż śnieg' spróbował zmierzyć się ze wspólnym zagrożeniem Europejczyków, z terroryzmem. Jakoś tej książki nie odczułam w środku. Może dlatego, że nie boję się terroryzmu. Mieszkam w dziurze zapadłej dechami, gdzie nawet pekaesy nie chcą jeździć, więc myślę, że pewne zagrożenia mi nie grożą. O, Armia Czerwona, tudzież UPA, to już bardziej. Ale talibów się nie spodziewam.... Chociaż infekujących wirusów komputerowych to się boję... O nich też jest w książce. I o chorobach jest. W ogóle jest to chyba książka o strachu.
Jak więc odebrałam tę książkę?
Zacznę od paru słów o autorze. 
Znalezione obrazy dla zapytania Stefan Hertmans
Stefan Hertmans, źródło zdjęcia: http://www.flanderstoday.eu/arts/stefan-hertmans-new-novel-reveals-dark-secrets-11th-century-france
To pisarz belgijski, niderlandzki. Jest równolatkiem mojego taty, urodził się w 1951 roku. To autor kilkunastu  powieści, zbiorów opowiadań, esejów i wierszy. W Polsce wydano 3 jego książki w wydawnictwie Marginesy: powieści 'Wojna i terpentyna' i 'Głośniej niż śnieg' oraz zbiór wierszy 'Krajobraz według Carpaccia'. Nagrodzony między innymi Multatuli-prijs oraz F. Bordewijk-prijs. Jego najsłynniejsza powieść Wojna i terpentyna (Marginesy 2015) ukazała się w szesnastu krajach, a w samej Holandii miała dwadzieścia wydań oraz zdobyła Nagrodę Kultury Flamandzkiej w kategorii Literatura w 2014 roku. Została także nominowana do The Man Booker International Prize (oparłam się na http://marginesy.com.pl/autor/159). 
Tak jak wspomniałam na początku recenzji, powieść 'Głośniej niż śnieg' to próba zmierzenia się z lękami współczesnego Europejczyka zachodniego: z terroryzmem, ze śmiercią i z chorobą. Główny bohater książki, redaktor wydawnictwa, przeżywający drugą młodość mężczyzna po czterdziestce, John de Vuyst ni stąd, ni zowąd staje się ofiarą stalkingu, inwigilacji i prześladowania w sieci i realu przez dziwnych ludzi, przez sektę Chazarów, o których słyszałam jedynie z książki Littela 'Łaskawe', że taka grupa była kiedyś na świecie. Myślę, że Hertmans celowo umieścił w książce tych mitycznych Chazarów, żeby podkreślić cały absurd i grozę terroryzmu. Że nie wiadomo jak, dzięki internetowi, jakaś grupa dziwaków może zniszczyć życie zwykłych ludzi, wywołać ataki terrorystyczne i zamieszki. To straszne.
Autor zastosował bardzo ciekawą narrację, bo dziejącą się w czasie teraźniejszym. Oddaje ona po kolei zdarzenia i wrażenia bohaterów, ale jednocześnie unika komentowania. Bo nie można ocenić czegoś, czego się nie rozumie. Sam bohater lubi kobiety, ciągnie go do seksu i zmysłowości, chciałby być młodszy, uniknąć choroby, w sowich oczach usprawiedliwia skoki w bok. Jednocześnie prowadzi żywot przyzwoitego obywatela. Na pewno nie zasłużył na bycie zaplątanym w sieć dziwacznych wydarzeń. A został.
W recenzjach ludzie podkreślają maestrię książki  i jej niedopowiedzenia, subtelności. Ja miałam wrażenie lekkiego niezrozumienia treści. Pomimo całego warsztatu pisarskiego, pomimo wagi tematu, trudno było mi się wciągnąć w powieść. Nie czytałam jej jednym tchem. Co więcej, gdy po odłożeniu książki wracałam do niej, zapominałam co było wcześniej. Ale o tym temacie nie da się chyba napisać spójniej. A trzeba się cieszyć, że pisarze podejmują ten temat, próbując to zrobić ambitnie. Po tej lekturze pozostaje mi wrażenie, iż Europejczycy boją się terroryzmu, który przychodzi niespodziewanie i absurdalnie. Że nagle można zniszczyć życie zwykłych ludzi. Że niebezpieczni ekstremiści, których autor celowo odłączył od religii islamskiej, a związał ze stanem umysłu szalonego i patologicznego, zagrażają spokojnemu życiu Europejczyka.
Warto jest więc, według mnie, przeczytać tę książkę, ale przygotujcie się na niezrozumienie, ucieczkę myśli itd.
Daję 6 gwiazdek
Za książkę dziękuję dzielnej ekipie Marginesów:
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo marginesy

10 komentarzy:

  1. Raczej sie na nia nie skusze, terroryzmu mam dosyc na co dzien, ale poprzednia jego ksiazke chetnie bym przeczytala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Francja. Ja się pocieszam, że na moją Zamojszczyznę nikt nie dotrze.

      Usuń
  2. A mnie książka zainteresowała. Lubię niedopowiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, jesteś u mnie pierwszy raz. Całkiem możliwe, że nie zrozumiałam wszystkich niuansów. Książkę mężczyzna zrozumie bardziej niż kobieta, bo narracja pokazuje świat męski.

      Usuń
  3. Lubię książki, a których pojawia się absurdalność świata bądź jakiegoś jego elementu, dlatego chyba najpierw sięgnę jednak po tę powieść, a dopiero później po "Wojnę i terpentynę", choć i ona kusi. Natomiast "Krajobraz według Carpaccia" czytałam - pamiętam, że bardzo mi się podobał, choć nie zrozumiałam wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja 'Krajobrazu' nie czytałam, bo było przed weselem. Nie było kiedy. 'Wojna i terpentyna' jest inna, romantyczna, nostalgiczna.

      Usuń
  4. U mnie czeka na półce, ale boję się po nią sięgnąć. "Wojna i terpentyna" to była bardzo osobista wręcz intymna książka o wojnie i dziadku autora, a tu nagle thriller. Przeczytam na pewno, najpierw jednak muszę pokonać mój strach, boję się zawodu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę inny niż wszystkie jest ten thriller. Ale waga tematu skłania do wysiłku. Ja chyba nie zrozumiałam po co były wszystkie te szczegóły intrygi w książce. Mówię, męski świat i lęk przed zamachami. To zrozumiałam, że Europa jest sparaliżowana strachem.

      Usuń
  5. Książka jeszcze przede mną, ale Hertmans nie należy do najłatwiejszych pisarzy. Mimo to uważam, że warto się przyglądać jego twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  6. TYle jest tych ciekawych książek, że aż strach.....ale niestety wszystkiego czytać się nie da a poza tym, żeby nie żyć w strachu lepiej czytać chyba jednak powieśći...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...