piątek, 21 lipca 2017

Garść poezji: Julia Hartwig

Dzień dobry,
Niedawno zmarła Julia Hartwig. Nazwisko jest mi znane. W internecie piszą, że poetka wniosła wiele do  polskiej poezji. A ja przez wszystkie szczeble edukacji polonistycznej nie omawiałam ani jednego jej wiersza! Nawet na polonistyce nie mieliśmy jej na liście lektur. Dopiero w Gazecie Wyborczej albo Polityce natknęłam się na wywiad z nią.  
Więc postanowiłam poszukać jakiegoś jej wiersza, który mną poruszy. I znalazłam ten, o trudnej nadziei, radości, w której tkwi smutek. Jednym słowem oddaje moje nastroje. Ilustracją będą moje dwa zdjęcia.

Julia Hartwig 'Aleja'

 
Rudość zakrada się jak kot
powoli niebo wdziera się między liście
posągi chwytają się za głowę
teatralnym gestem
Dzień znów się stroi w suknie z ubiegłego roku
to wdzięk który minie
ciche fontanny brzóz szepczą pożegnalne słowa 

A na koniec demotywator znaleziony w Internecie:
źródło:http://m.demotywatory.pl/4782093
:
i ten:
źródło: http://m.demotywatory.pl/4703888
 

7 komentarzy:

  1. Ja też w szkole nie dowiedziałam się niczego o Julii Hartwig, choć ja akurat nie byłam nawet w klasie humanistycznej. Poznałam ją dopiero dzięki znajomemu na Lubimy Czytać.
    Bardzo ładny wiersz, taki melancholijny, jak wiele wierszy autorki zresztą.

    OdpowiedzUsuń
  2. I u mnie w szkole ani słowa o pani Julii nie było a byłam w klasie humanistycznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli nie ma jej wierszy w szkole. W sumie to szkoda.

      Usuń
  3. Mnie też nazwisko było znane, ale z poezją Julii Hartwig chyba nie miałam do czynienia. Cóż, pewnie dlatego, że rzadko sięgam po wiersze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...