sobota, 1 lipca 2017

Podsumowanie czerwca

Zdjęcie moje. Taki widok miałam wczoraj, gdy czytałam książkę:
Dzień dobry wszystkim,
Czerwiec minął mi tak jak większości blogerów, czyli kiepsko. Ciągle czytam na blogach, że kiepski czas, kiepsko w życiu. To ja też. Na razie wciąż u mnie słabo i czekam. Ech. Jak w tej rosyjskiej piosence: Żdi mienia i ja wiernus....
Nasz pan od rosyjskiego mówił, że był taki piękny film po wojnie. Że całe kino płakało. 
Jak ktoś znajdzie online, to poproszę z polskimi napisami. 
 Coś w powietrzu czy coś. Ale w tej desperacji chwytałam się ostatniej deski ratunku dla skołatanej głowy, czyli książek:

Tak więc przeczytałam 12 książek i pół, bo z trzynastej zostało mi 50 stron. Nadrobiłam listę kwietniową i udało mi się wysłuchać audiobook, jeden, ale ładny. Recenzenckich wszystkich nie przeczytałam, ale 9 i pół. Prawie jak ten słynny film o Paryżu (?). Na rok 2017 postanowiłam czytać 6 książek recenzenckich na miesiąc, więc i tak jest więcej:

 Hervé Ghesquière 'Sarajewo. Rany są nadal zbyt głębokie'  

Edith Wharton 'Lśnienie księżyca'  

 Stefan Hertmans 'Głośniej niż śnieg' 

 Stefan Ahnhem 'Osiemnaście stopni poniżej zera'

Piotr Mart 'Mężczyzna od A do Z' 

Mathias Énard 'Busola' 

 Robert Hugh Benson 'Władca świata' 

Marcin Ludwicki 'Niezatapialni i łódź podwodna. Kazimierz, Władysław i Stanisław Rodowiczowie' 

 Magdalena Zawadzka 'Moje szczęśliwe wyspy'  

 Kierowałam się własnym gustem i ciekawością. Mam te swoje przewlekłe problemy, więc szukam książek, które pochłoną moją jaźń. Jedynie 'Busola' mnie nie wciągnęła. Na czerwiec przewidziano nowe książki moich ulubionych pisarzy, w tym Hertmansa, więc się ucieszyłam. Z poradnika wyczytałam, że należy inwestować w bieliznę i mówić łopatologicznie.  Przeczytałam wciągający thriller, powieść o miłości i kilka książek historycznych oraz jeden reportaż. 
Nie obejrzałam ani jednego filmu! Oglądałam Galileo i CSI ;)
Przeczytałam zaległy ebook z listy kwietniowej:
 

 Alice Munro 'Miłość dobrej kobiety'

Warto było czekać. O problemach innych ludzi. Wspaniała literatura. Człowiek uczy się, że nie wolno nikogo oceniać.  
Z papierowych przeczytałam jedną, ale ogromną:

Waldemar Piasecki 'Jan Karski. Jedno życie. Kompletna opowieść tom I (1914-1939). MADAGASKAR'


I audiobook, który był przepiękny:

  Karen Essex 'Łabędzie Leonarda'


Przybyło mi kilka fajnych książek do recenzji, ale przedstawię je w osobnym poście. Będzie też post okazjonalny. Na koniec inwazja królików:
ps. Jak długo trwa ciąża królicy (króliczki?)?

I mądrość z internetu. Wczoraj znalazłam to na demotywatorach i mnie oczarowało to zdjęcie, bo jest o czytaniu:
Źródło: http://demotywatory.pl/4466700/Nie-wiem-co-to-za-ksiazka-ale-musi-byc-naprawde-wybitna
Piosenka letnia:

I wrócił ojciec Szustak . Wreszcie. 
Pozdrawiam,
Iza Łecka-Wokulska

5 komentarzy:

  1. Lecą zurawie....https://www.cda.pl/video/55492009/vfilm/polecam/
    Żanna Bałotowa ....piękna....film niesamowicie wzruszający.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam! Ale nie przypominam sobie piosenki. Film - piękny i dobrze skadrowany. Chociaż nie jestem fanką kina radzieckiego, ani rosyjskiego.

      Usuń
  2. Czyli ostatnia czytana przez Ciebie pozycja miała 100 stron ;)
    Nie wiem, ile trwa ciąża u królików, ale mnożą się na potęgę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o 'Łąbędzie Leonarda"? To audiobook - 16 części po godzinie każda. A ta czytana i nieprzeczytana to 'Kapitan Czart', byłam na trzysetnej stronie.

      Usuń
  3. Demotywator rzeczywiście rozbrajający ;) Świetny wynik czytelniczy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...