poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Wojciech Rogala 'Witamy w białej Afryce. Podróż przez Namibię' - o białych w Afryce, którzy ten kontynent uważają za swój dom...

Reportaż ukazał się 17 maja 2017 roku w wydawnictwie Muza. To moje pierwsze spotkanie z tą serią, ale nie ostatnie, bo dobry los obdarzył mnie trzema książkami z tej serii:









Może zauważyliście, że lubię czytać reportaże i czynię to często. Zdążyłam już zauważyć, że każde wydawnictwo, wydające ten gatunek literatury faktu, posiada swój charakterystyczny dla siebie rys 'reportażowy'. Czarne, WUJ, WAB, a teraz Muza. Na porównania przyjdzie czas po trzecim reportażu ('Widzieć więcej'), ale póki co, wydaje się, że cechą charakterystyczną dla tego wydawnictwa są oryginalne miejsca i sprecyzowana postać podróżującego narratora.
Kim więc jest autor, opowiadacz tej historii o Namibii, kraju graniczącym z RPA, w którym ciągle jest spuścizna niemieckiego kolonializmu, z jego plusami, czyli niemiecką gospodarnością i jego minusami - z pamięcią o obozach koncentracyjnych dla miejscowych. Wojciech Rogala to zarządca nieruchomości komercyjnych (czymkolwiek to jest, ale chyba pozwala na podróże do Afryki, jak widać), a z pasji podróżnik i bibliofil.
Na 425 stronach autor opisał białą ludność tego ciekawego kraju, oddał im głos. Widać, że książkę pisał pasjonat, ale nie zawodowy podróżnik, bo nie ma w tych opisach rutyny kolejnej książki, ale ciekawe rozmowy z ludźmi. Poza tym mamy rys historyczny i prywatne przemyślenia autora, gdyż poglądy białych są często mocno kontrowersyjne. Widać, że autor dokładnie poznał ten kraj, że w Afryce przebywał wielokrotnie i że ma coś do powiedzenia. Ponowię, że się mocno zdziwiłam czytając tę książkę. Bo po pierwsze, myślałam stereotypowo, że biali w Afryce to krwiożercy, no i Karen Blixen, a rdzenni mieszkańcy Afryki to jednolita nacja. Jak teraz brzmi poprawność polityczna przy nazewnictwie, żeby nikogo nie obrazić? Czarnoskóry? W każdym razie autor pokazuje, że w samej Nambii było kilka plemion afrykańskich o różnej obyczajowości i nienawidzących się wzajemnie. Potem przyszli kolonizatorzy i włożyli kij w mrowisko. Z drugiej strony przynieśli wiele dobrego, a z trzeciej strony pozostawili ogromne dysproporcje społeczne, które widać na przykład w domach. Na zdjęciu z książki widać slumsy i apartamenty:


Pięknie sfotografowana nastolatka afrykańska. Imponujące jest też zdjęcie nagiej, ubranej po afrykańsku kobiety. W ogóle zdjęcia w książce są  ciekawe.
 Rozmówcy Rogali to ludzie biali, ale którzy to Afrykę uważają za swój dom. Mają wyrobione poglądy polityczne i są na bieżąco z polityką. Ale ich punkt widzenia na świat jest inny niż Europejczyków, bo ich doświadczenia życiowe są afrykańskie. Na przykład o Rosji mówią, że wojny się zdarzają i że izolacja gospodarcza tego kraju może pobudzić gospodarkę krajową. Boją się napaści na farmy ze strony Czarnych współbratymców, a z drugiej strony są odporniejsi na zagrożenia i chyba lepiej radzą sobie w życiu.
Jak na komendę jednak wypierają ze świadomości pewne fakty z historii kolonializmu, np. podstępne kupno ziemi afrykańskiej przez Europejczyków w XIX wieku, radzenie o Afryce bez Afryki, czy obozy koncentracyjne dla Afrykańczyków.
Autor w którymś rozdziale opowiada o wyjeździe do sąsiadujących krajów, które nie były tak bezpieczne jak Namibia, bardziej łapówkarskie i obdarte.
Znalazły się też w książce zdjęcia zwierząt afrykańskich, pustyń i rachitycznych roślin:


 Podsumowując, książkę zdecydowanie warto przeczytać, bo to kopalnia wiedzy o Namibii, ale i o świadomości współczesnych białych w Afryce, tych którzy Afrykę uważają za swój dom i którzy pragną żyć i być w Afryce. Mogliby wyemigrować do Australii, ale nie chcą. Europę uważają za kontynent hałaśliwy, przeludniony i żyjący w pośpiechu.
 Oto wypowiedź jednego z rozmówców Rogali z książki, zacytowana na stronie 260:
'Mówisz tak, bo jesteś Europejczykiem. My byliśmy i jesteśmy Afrykańczykami i Afryka jest naszym domem. Jesteśmy biali i wyglądamy jak wy, ale nie jesteśmy Europejczykami. Pod wieloma względami bliżej nam do czarnych Afrykańczyków, do ludów Herero czy Damara, niż na przykład do Polaków czy Francuzów. Bo z wami nic nas nie łączy, a z naszymi czarnymi dzielimy to samo. Idziemy na pustynię, do buszu i czujemy ten sam zapach, oglądamy nasze zwierzęta, nasz zachód słońca'. 

 Prawda, że to ciekawe?
Daję książce 8 gwiazdek
Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu Muza.SA:

 Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym:

 












5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe! Nigdy nie poznamy dobrze siebie i swojej historii, jeśli nie będziemy dowiadywać się jak wygląda życie na innych kontynentach. Teraz, gdy jesteśmy jedną wielką globalną wioską - tym bardziej powinniśmy poznawać inne kultury i historię - z innej perspektywy...Tytuł sobie zapisuję, dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ostatnio mam wrażenie, że ta globalna wioska zaczyna się izolować.

      Usuń
  2. Kolonializm będzie pobrzmiewał chyba we wszystkich książkach o Afryce, ale właściwie nie powinnam się temu dziwić. O wydarzeniach, które są bolesne, ale przyniosły też dobre rzeczy trudno zapomnieć. Co do samej książki, podoba mi się przedstawienie Namibii widzianej oczami Europejczyków, którzy już nie czują się Europejczykami. Nie wiem czy świadomie, ale wygląda na to, że autor tego reportażu porusza intrygujący mnie temat - co przesądza o tym, że jesteśmy Europejczykami, Polakami itp. Miejsce urodzenia, obywatelstwo czy stan świadomości?
    Na pewno przeczytam tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba świadomie, zupełnie świadomie. Pisałam, że jest amatorem, a nie profesjonalnym podróżnikiem, ale nie znaczy to, że nie zgłębił tematu. Znał ten kraj, tych ludzi i to oni chyba swoimi rozmowami nakierowali go na temat.
    Reportaż każe też zastanowić się, czy oni mają rację.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki książce odbyłam interesującą podróż, jakże wiele się z niej dowiedziałam, jak mocno mnie zaskakiwała, ale i też przyjemnie wciągała w poznawanie tego zakątku świata. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...