czwartek, 7 września 2017

Layla Wheldon 'Dance, sing, love. Miłosny układ' - czyli jak nie powinna zachowywać się młoda dziewczyna. Pilnujecie swoje córki przed kontaktami z show businesem

RECENZJA PREMIEROWA

Po raz pierwszy, od kiedy rozpoczęłam przygodę z recenzowaniem dla wydawnictw, miałam takie poczucie, że nie jest to książka na mój blog, jak teraz.I wciąż to poczucie mam i wciąż się waham, czy powinnam napisać o tej książce, tak jak się zobowiązałam, czy nie. Wczoraj nawet zrobiłam 'research' na stronie Empiku i widzę, że książka jest bardzo szukana, ma sporo gwiazdek. Więc postanowiłam napisać co o niej myślę. 
Książka ukazała się niedawno, bo 17 sierpnia 2017 roku w wydawnictwie Editio. W zeszłym roku recenzowałam w ramach tej serii książki Amy Harmon i bardzo mi się one spodobały, bo ciepłe, bo pełne miłości i przyjaźni, bo niosą pozytywne wzorce prosto z prowincjonalnej Ameryki. Ta teraz miała być 'fajnym romansem', ale ja chyba inaczej pojmuję słowo ROMANS! Pewnie zacofana jestem i prowincjonalna, ale to nie jest romans, tylko pornografia i studium alkoholizmu młodej tancerki. 
Zapowiada się ciekawie, bo bohaterką jest młoda tancerka, która taniec uprawiała od dzieciństwa. Wreszcie została jedną z kilku tancerek w zespole towarzyszącym piosenkarzom, spotyka piosenkarza w białym podkoszulku i z tatuażami i rozpoczyna serię grzesznych przyjemności. Łatwo w nie wpada, zapominając o tańczeniu. Na którejś stronie, już napiwszy się whisky, a przed wyskoczeniem z bielizny, dziewczyna mówi, że 'Ma mocny kręgosłup moralny'. 
O TEMPORA O MORES!
Nie wiem, czy młoda autorka książki, pisząca pod pseudonimem, wymyśliła tę książkę na podstawie obserwacji rówieśniczek, czy tak sobie wymyśliła Greya dla młodzieży! Ale to nie jest wcale śmieszne. 
Owszem, książkę czyta się szybko i pani ma talent do pisania czytadeł, ale użyła go w złym celu. Ja nie powiem, że jestem przeciwna istnieniu literatury erotycznej, choć na jej czytanie nie mam czasu, ale uważam, że młodzież teraz i tak jest narażona na złe bodźce, a jeszcze podsuwać jej takie niegodziwe scenariusze wakacji, to już jest niegodziwość! 
Niestety jestem w wieku, że mogłabym mieć córki w wieku tej bohaterki książki i takie zachowanie młodej dziewczyny wpędziłoby mnie do grobu. Chlanie, seks, jointy, łażenie po pijaku po klubach. Ja tam tancerką nie jestem, ale sportowcy chyba nie powinni tak się zachowywać? 
Książka jest wulgarna i obsceniczna. Jakby bohaterowie byli dorośli, to słowa bym nie powiedziała, ale ledwie ukończenie osiemnastki nie upoważnia pannic do szlajania się z jakimiś playboyami i realizacji w praktyce kamasutry. Po miesiącu randkowania dziewczyna pierwsze co robi po wejściu do apartamentu faceta to szuka barku z alkoholami. Chleje więcej niż facet. A już najgorsza żenada to scena, gdy tej chłopak mył ją pijaną w wannie. 
Czytałam książkę jak ten dziadek z kawału o pornusach, czekając czy dziewczyna wyjdzie z nałogu, ale gdzie tam! Królewicze ją utulają, słowa jej nie mówią. Widocznie takie zachowanie jest normalne. 
A to źle i nagannie. 
Daję książce 2 gwiazdki i ostrzegam przed nią każdego. 
Za książkę dziękuję:

8 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę złą opinię o tej książce. Niespecjalnie chciałam ją czytać, bo jednak nie moje klimaty, ale chyba całkiem z niej zrezygnuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już czytałam złe opinie o tej książce. Młodzieży się pewnie spodoba. Chociaż wszystko to kwestia gustu.

      Usuń
  2. Ja lubię romanse, i to bardzo, ale jestem przerażona wydawanymi powieściami pod płaszczykiem New Adult. Masz rację, czasami to już nie romanse, ale przewodniki seksualne. Nie wiem, może z perspektywy moich lat na pewne sprawy patrzę inaczej. Masz też rację, że matki powinny czytać takie książki.
    Oczywiście wiele książek jest dobrych i nie należy generalizować, ale to co w tej chwili wydawane jest przez niektóre wydawnictwa to przekraczanie granic. I na okładkach koniecznie facet głównie z gołą klatą.
    Dobrze, że napisałaś to, co czujesz.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - romanse!Czytam Pani bloga i znam Pani gust. Tę książkę mogłabym oddać córce kuzyna, nastolatce. Ale nie oddam, bo książka promuje bardzo złe zachowania.
      To była książka recenzencka, ale trudno. Chciałam to napisać, bo tak myślę.

      Usuń
  3. Strzał w 10!
    Zgadzam się co do słowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorka ani wydawnictwo nigdzie nie napisali, że jest to książka dla młodzieży, więc nie rozumiem tego komentarza.
    W księgarniach znajduje się na półkach z romansami, a nie z książkami dla młodzieży. Pod taką samą etykietą znajdziesz ją w księgarniach online.
    Bohaterka ma 22 lata, a bohater bodajże 26. Nie są więc w wieku nastoletnim. Od kiedy 22 letnie dziewczyny to dzieciaki? Livia skończyła studia. Jest PO STUDIACH, powtarzam, bo sama powiedziałaś, że mogłabyś być matką Liv, 22 letnią dziewczyna nie jest dzieckiem. Nie jest nastolatką. Jest młodą kobietą.
    Poza tym: książka zawiera tylko kilka scen seksu, bez przesady. To żaden erotyk. A już na pewno nie pornografia. Sprawdź w słowniku co oznacza to słowo.
    Książka nie promuje alkoholizmu: przyjaciele bohaterki doskonale widzą PROBLEM Livi i chcą jej pomóc. A jej problemem jest to, że przed złamanym sercem ucieka w alkohol, co robi sporo ludzi. Poza tym Livia nie jest głupia i nie pije przed treningami, co było w książce podkreślane nie raz. Pod koniec książki odstawia całkowicie alkohol.
    Narkotyki? Jedna scena z paleniem jointa.
    Młodzi ludzie chodzą do klubów. A co się w klubie robi? Pewnie zapomniałaś, to przypomnę: tańczy się oraz się PIJE. Takich scen było 3, o ile się nie mylę.

    Sam z lubimyczytac.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że zwróciłeś uwagę na wiek bohaterki. Tak, zauważyłam to, ale i tak miałam wrażenie, że książka jest skierowana do nastolatek. Nie wiem, może to przez ogólną wymowę.
      W każdym razie pomimo tego co wyliczasz, że tam był jeden joint, tu jedno picie, i kilka scen seksu, pragnę zauważyć, że poza tym nie było tam NICZEGO INNEGO. Odstawia alkohol? Przecież ta bohaterka sama mówi, że nie może wytrzymać bez picia!

      'Żaden erotyk, ani żadna pornografia'?! To co nią jest, jeśli nie jest nią książka o miłości francuskiej i chlaniu brandy?
      Zawsze myślałam, zę w klubach spotyka się ze znajomymi. Chyba chodizliśmy do innych klubów. Zresztą, nie chcę się kłócić. Książka mi się nie spodobała i chyba byłabym dziwna, gdyby było inaczej.

      Zresztą, nie spodobała mi się i już. Ale autorka ma potencjał i gdyby zmieniła całkowicie tematykę, to chętnie poczytałabym jej powieści. Dalszych losów tej dziewczyny nie chcę znać.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...