poniedziałek, 18 września 2017

Piotr Pustelnik 'Ja, pustelnik. Autobiografia. Wysłuchał Piotr Trybalski' - o człowieku gór

RECENZJA PREMIEROWA
Lubię biografie, lubię czasami autobiografie, gdy są dobrze napisane, bo nie każdy potrafi opowiadać o sobie, aż wreszcie lubię książki o górach, choć w górach nie byłam i boję się wysokości, zimna, psów, wilków itd. Ale książki himalaistów, taterników i alpinistów mnie fascynują, bo opowiadają o zmaganiu się z samym sobą, o walce ze słabością w sobie, z lękiem, o stawaniu się lepszym człowiekiem itd. 
Do tej książki można zastosować opinię, jaką napisałam na temat książki Waltera Bonattiego 'Moje góry', którą umieszczono w podręczniku dla obcokrajowców, z czego jestem bardzo dumna. Moja opinia to ta podpisana Renax, moim nickiem z LubimyCzytać:
Na spotkaniu autorskim z tym człowiekiem byłam kiedyś, w 2003 roku w Toruniu, bo zaciekawiło mnie nazwisko. Pamiętam, że opowiadał bardzo ciekawie. Dlatego podjęłam się recenzowania tej książki. Ubolewam nad tym, że nie zdążyłam jej przeczytać przedpremierowo.
Mój egzemplarz przedpremierowy ma miękką okładkę, ale i wiele zdjęć, właściwie co kilka stron jest jakieś zdjęcie: alpinistów, autora, gór, które są piękne i majestatyczne. Czytanie tej książki to przyjemność:

zdjęcia z książki



Kim jest Piotr Pustelnik? Wikipedia wylicza jego osiągnięcia:

Wejścia na wierzchołki ośmiotysięczników

  1. 19 lipca 1990 – Gaszerbrum II (8035 m)
  2. 12 lipca 1992 – Nanga Parbat (8126 m)
  3. 24 września 1993 – Czo Oju (8201 m)
  4. 6 października 1993 – Sziszapangma (8013 m)
  5. 26 września 1994 – Dhaulagiri (8167 m)
  6. 12 maja 1995 – Mount Everest (8848 m) – wejście z tlenem[5]
  7. 14 lipca 1996 – K2 (8611 m) – wejście z tlenem
  8. 15 lipca 1997 – Gaszerbrum I (8068 m)
  9. 15 maja 2000 – Lhotse (8516 m) – wejście z tlenem
  10. 15 maja 2001 – Kanczendzonga (8586 m) – wejście z tlenem
  11. 16 maja 2002 – Makalu (8463 m) – wejście z tlenem
  12. 17 maja 2003 – Manaslu (8156 m) – tlen używany w trakcie snu
  13. 8 lipca 2006 – Broad Peak (8047 m)
  14. 27 kwietnia 2010 – Annapurna I (8091 m) – wejście z tlenem
oraz
  1. 21 lipca 1997 – Gaszerbrum II (8035 m) – po raz drugi
  2. 22 lipca 2005 – Rocky Summit (8006 m) (przedwierzchołek Broad Peak)

W 'Ja, pustelnik' czytamy o tych wejściach, o trudnościach, jakie im towarzyszyły, o porażkach. Największe napięcie czułam, czytając o zmaganiach z Annapurną i Broad Peak. Zdjęcia ośnieżonych gór, tych ogromnych czap śniegu dodatkowo mnie przerażały. Pustelnik opowiada o dzieciństwie i o swojej rodzinie, o tym, ile go kosztowało zostanie himalaistą, o walce ze swoją słabością, wynikłą z opiekuńczości rodziców, o zaniedbywaniu własnej rodziny, o tym, że wejścia na góry były częścią jego osoby. 
Na stronie 409 mówi tak:
'W tych słowach zabrzmiała tęsknota za tym, żeby góry były teatrem naszych przeżyć, by w tym teatrze można było poczuć emocjonalne uniesienie, głębokie, wewnętrzne, by nic go nie zakłócało (...) Rzeczywistość, od której uciekamy w góry, dogania nas tam i wali po łbie'.
A na stronie 249 mówi tak:
'Strach przed czymś, co mogłoby rozwalić ten status quo, był paraliżujący. Niezupełnie przystawało to do odważnego człowieka z gór, ale kto powiedział, że odwaga w górach jest równoznaczna z odwaga w życiu codziennym? To dwie różne bajki'. 
Taka właśnie jest ta opowieść Piotra Pustelnika, człowieka kojarzonego z byciem herosem. To przyznanie się do sukcesów i porażek, to opowieść o dążeniu do samorealizacji, ale i przyznanie się do 'dania ciała', na przykład, gdy zmarł jego towarzysz wspinaczki, ale i gdy rozpadło się jego małżeństwo, albo gdy opowiada o samotności w warszawskiej korporacji i że góry były ucieczką przed rutyną życia domowego.
Czytałam tę autobiografię myśląc nad swoim życiem, swoimi porażkami i sukcesami i przyznam się Wam, że książka pomogła mi wejść w siebie i zastanowić się co dla mnie jest moim Everestem, a czego nie chcę zawalić. Piotr Pustelnik mówi nam o tym, że możemy osiągnąć wiele, ale zawsze odbywa się to kosztem czegoś, że nie jesteśmy doskonali. Mówi też o tym, że honor, odpowiedzialność i sumienne podejście do obowiązków mogą uratować innym życie.
Książkę bardzo gorąco polecam i daję jej 9 gwiazdek. 
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu:
Książka bierze udział w wyzwaniu Literatura Faktu:

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię książki o górach i na pewno sięgnę po tę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...