poniedziałek, 11 września 2017

Tony Kososki 'Widzieć więcej, Podróż przez Ekwador, Kolumbię i Wenezuelę'

Kolejny czytany przeze mnie reportaż od wydawnictwa Muza zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Książka ukazała się 12 lipca 2017 roku. Jest to kolejny etap południowoafrykańskiej podróży autostopem jak się da młodego Polaka, kryjącego się pod pseudonimem Tony Kososki. Pierwszą cześć podróży przez Brazylię, Boliwię i Peru opisał w książce 'Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę'.Ja zaczynam spotkanie z tym podróżnikiem od 'Widzieć więcej'.
Czego oczekujemy od reportaży podróżniczych? Chyba tego, że przeniosą nas do odległych miejsc bez jechania tam. I Tony'emu się to udało. Mimo młodego wieku pisze naprawdę dobrze. Jego język jest ciekawy, choć stara się wypowiadać prosto. Bogato i z humorem opisuje swoje emocje. Ma rzadki dar ujmowania w sedno tego co widzi. Pisze więc o tym co widzi i o tym co czuje, gdy to widzi albo gdy dotarł w jakieś dane miejsce. 
Jego trasa tym razem to kraje dosyć nam Polakom nieznane. No, Kolumbię kojarzymy z reportaży o więzieniach za narkotyki. Ale już Ekwador kojarzę jedynie z misji księdza, kuzyna mojej koleżanki, a to też nikt nie wiedział czy ten kraj jest w Afryce, czy nie. Wenezuelę kojarzymy, ale też niezbyt dokładnie. Prawdę mówiąc stereotyp o tych
krajach to wyobrażenia, że to kraje karteli narkotykowych, ogromnych dysproporcji w standardzie życia jak w telenowelach i życie bez znanej w Europie opieki socjalnej.
Tony pokazuje jak bardzo życie w tych krajach różni się od naszych wyobrażeń i różni się od siebie nawzajem. Opisuje ludzi, którzy mu pomagali, których spotykał, i to co widział: drogi, budynki, hostele, posterunki policji, remizy strażackie. Wszystko to w poszczególnych krajach różniło się od siebie. Tony doświadcza jak przestrzegane jest prawo w poszczególnych krajach, co i gdzie jest zakazane tylko na papierze, a co jest karane naprawdę.  Życie było tańsze niż w Europie, ale i w sumie Tony'emu udawało się zwiedzić to co chciał, pobyć w danym miejscu, jakoś otrzymać wikt i opierunek za pół darmo. Stwierdził w pewnym momencie, że tam, gdzie ludzie żyją na niższej stopie życiowej, tam są szczersi, bardziej otwarci i pomocni. 
Miał też okazję skonfrontować to, co w Europie mówi się o przywódcy Wenezueli Chavezie z tym co mówią o nim sami mieszkańcy.  Sam autor mówi, że to zderzenie otworzyło go na świat, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje. 
A poza tymi wrażeniami z miejsc autor ciągle opowiada o tym, że ta jego couchsurfingowa podróż autostopem za parę groszy otworzyła 'klapkę w jego głowie'. Pokazała mu, że chcieć to móc, że brak pieniędzy nie jest przeszkodą w spełnianiu marzeń, że przeszkodą są ograniczenia w głowie każdego z nas. 
Hm. To jeszcze sporo muszę się nauczyć....
Książka zawiera zdjęcia, jak mówi autor, nie wszystkie, bo zdjęcia z Peru i Ekwadoru przepadły mu z telefonem, który został mu skradziony. Zdjęcia wybrałam przypadkowo:




W sumie, książka bardzo mi się spodobała. Czytało mi się ją dobrze, choć długo, bo kilka dni, a to z powodu jej obszerności - ponad 450 stron i 3 kraje. Uważam, że Tony Kososki to wnikliwy i piszący nowoczesnym językiem podróżnik o dużej wrażliwości na ludzi i świat. Uważam, że kariera podróżnika przed nim. 
Dobry reportaż, na 8 gwiazdek.

Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym:



Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu Muza:



4 komentarze:

  1. Zachęciłaś !!! Bardzo lubię takie książki, choć sama niewiele podróżuję, ale daję się porwać ! Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też - palcem po mapie. Ale i tak uważam, że takie książki poszerzają horyzonty.

      Usuń
  2. Tego typu książek raczej nie czyta się szybko: je sie analizuje, chłonie, przemyśla... one skłaniają do refleksji ale i też uczą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak. Masz rację. Ta w dodatku jest napisana bardzo obrazowo. Ma się wrażenie, że się podróżuje wraz z nim.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: