wtorek, 7 listopada 2017

Adam Hochschild 'Duch króla Leopolda. Opowieść o chciwości, terrorze i bohaterstwie w kolonialnej Afryce'

Okładka książki Duch króla Leopolda. Opowieść o chciwości, terrorze i bohaterstwie w kolonialnej Afryce   Jest to reporterska książka historyczna, która ukazała się w 2012 roku w wydawnictwie Świat Książki. A ja z jej czytaniem czekałam jakieś 4 lata. Bo ciągle coś innego mi się trafiało do czytania, ale wreszcie przeczytałam i nie żałuję, bo to książka totalna, która otwiera oczy na to, jak mieszkańcy innych kontynentów mogą widzieć Europejczyków i dlaczego nie każdy chce, żeby Europa 'cywilizowała' resztę świata....
Znaleziony obraz
Autor, źródło zdjęcia: http://www.berkeleyside.com/tag/adam-hochschild/

Autor, rocznik 1942, to amerykański pisarz, dziennikarz i wykładowca. Aktywnie uczestniczył w ruchu na rzecz praw obywatelskich i protestach przeciw wojnie w Wietnamie. Autor licznie nagradzanych książek historycznych: Pogrzebać kajdany (Czarne 2016), Duch króla Leopolda, To End All Wars, The Unquiet Ghost. Jako dziennikarz współpracował między innymi z „Ramparts” i „Mother Jones”, a także z „The New Yorker”, „Harper’s Magazine”, „The Atlantic”, „The Times Literary Supplement”, „The New York Review of Books”, „The New York Times Magazine” i  „The Nation”. Większość jego publikacji dotyczy tematów związanych z ochroną praw człowieka i sprawiedliwości społecznej (https://czarne.com.pl/katalog/autorzy/adam-hochschild). 
Wydawnictwo Czarne z kolei  wydało jego dwie książki. Pierwsza traktuje o RPA, a druga o walce o zniesienie niewolnictwa:
 Znalezione obrazy dla zapytania adam hochschildZnalezione obrazy dla zapytania adam hochschild

Napisał też książkę o wojnie w Hiszpanii:

Podobny obraz

Wróćmy do książki 'Duch króla Leopolda'. O państwie Kongo wiedziałam, że jest i gdzie jest. Nawet jest z tym kłopot, bo te zmiany w Afryce sprawiają, że mój atlas geograficzny z 1992 roku już jest nieaktualny. Ale kraj jest, ale że zamordowano tam na skutek polityki kolonialnej około 10 milionów ludzi, tego nie wiedziałam. A stało się tak pod rządami belgijskiego króla Leopolda, który nieudane życie rodzinne po freudowsku kompensował sobie budowaniem monumentalnych budowli oraz podbojem afrykańskiego kraju. Nieszczęście chciało, ze a Kongo były dwa skarby naturalne: kauczuk i miliony ludzi, których można było sprzedawać jako niewolników za ocean. Adam Hochschild pokazuje ten okrutny precedens w historii jako część kolonializmu, a zarazem jako zbrodnię ludzi na ludziach, którzy nie mogli się bronić. Dlatego garstka Europejczyków podbiła ten kraj, bo mieli broń sprawniejszą niż tamci, bo byli podstępni i bezwzględni. Książka wstrząsnęła mną bardzo. Po jej przeczytaniu zrobiło mi się wstyd, że jestem Europejką. Co po stuleciach kontaktów z nami mogą myśleć o nas Afrykanie, Aborygeni, Indianie... No może tylko mieszkańcy Bliskiego Wschodu nie myślą tak, bo książka opowiada, ze oni potrafili się bronić. 
W każdym razie tytułowy duch króla Leopolda to znany z Conradowskiego 'Jądra ciemności' duch bezwzględnego wyciskania pieniędzy z podbitych terenów kosztem ucisku, mordów i okaleczania ludzi, grabienia całych terenów. Ale i mówi Hochschild o ludziach, którzy nie byli obojętni na krzywdę, o ofiarnych misjonarzach i pasjonatach, którzy walczyli o zakończenie tego zjawiska, którzy nagłaśniali nadużycia, fotografowali ofiary, mówili o tym, lobbowali szczególnie w USA o to, żeby ukrócić tę haniebną sprawę. Mówi też o hipokryzji Francji, Wielkiej Brytanii i innych krajów, które oburzały się na Leopolda, bo po sąsiedzku robiły to samo.... Afryka była kontynentem uciskanym i autor to pokazuje. Europejczycy zniszczyli naturalne więzi klanowe, wioskowe i rodzinne, które trzymały ten kontynent w porządku, nauczyli Afrykanów podstępu i zabijania. Autor mówi też  o współczesnym Kongu, pełnym zbrodni i bałaganu i o tym, że do tego doprowadził kolonializm. 
Wiele nazwisk pojawiło się w książce, wiele odnośników o opisów podróży, pobytu. Myślę, że można by prześledzić to w internecie. Ale i tak książka daje wiele pola do wyobraźni, wyobraźni koszmarnej. Na przykład zwyczajem armii poszukującej kauczuku było zmuszanie ludzi do opuszczania domów i zbierania tego surowca poprzez zakładników, gwałcenie kobiet, bicie pejczem ze skóry hipopotama, a przede wszystkim ucinaniem dłoni starym, dzieciom, jak popadło/ Liczyła się ilość dłoni. Czasami te ręce palono w ogniskach! A za dłonie płacono zwojami miedzianego drutu!   Ludzi byli zakuwani w kajdany i prowadzeni. Przed ukończeniem kolei wzdłuż rzeki Kongo wszystkie materiały aż na parowiec w porcie nosili Afrykanie na plecach. Nawet parowce podzielone na części! 
Poziom okrucieństwa i zezwierzęcenia ludzkiego w Afryce przekracza to, co czytam o Holokauście. No może dorównuje zbrodniom na Polakach na Wołyniu. 
Znalazłam zdjęcia na temat Konga w internecie:
Widać uciętą rękę...Źródło: http://www.mangozeen.com/2016/08/29/books/king-leopolds-ghost-by-adam-hochschild.htm
Bardzo zachęcam do przeczytania tej ważnej książki. 
10 gwiazdek
Książka bierze udział w wyzwaniu Łów słów na listopad; rybka  Da oraz w wyzwaniu Literatura faktu

5 komentarzy:

  1. To przerażające co jeden człowiek potrafi zrobić drugiemu. Gdzie jest sumienie, ja się pytam?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ileż podobnych strasznych historii kryje Czarny Ląd... a jeśli dodać to tego azjatyckich Czerwonych Khmerów czy to co dziś dzieje się w Birmie... Historia wciąż zatacza koło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co opisuje Hochschild działo się sto lat temu, ale i tak jest przerażające.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: