sobota, 25 listopada 2017

Jean Echenoz 'Wysłanniczka specjalna' - pastisz powieści sensacyjnej

Dziś opiszę swoje refleksje z lektury książki francuskiego pisarza, Jeana Echenoza, która ukazała się w wydawnictwie Noir sur Blanc, co dla mnie oznacza dobrą lekturę.
Znalezione obrazy dla zapytania Jean Echenoz
Autor
Oto co znajdziemy na temat autora w Wikipedii:
Jean Echenoz (ur. 1947 w Orange), francuski pisarz.
Studiował m.in. socjologię, od 1970 mieszka w Paryżu. Debiutował w 1979 książką Le méridien de Greenwich. W swoich powieściach chętnie posługuje się pastiszem, korzystając z różnych gatunków literackich. Jego książki były nagradzane, a w 1999 za powieść 'Odchodzę' otrzymał Nagrodę Goncourtów - jej bohaterem jest podstarzały marszand uwikłany w kryminalną aferę. Główną postacią Przy fortepianie jest Max, światowej sławy pianista, a niedługi utwór budową nawiązuje do Boskiej komedii Dantego.

Polskie przekłady

  • Odchodzę (Je m'en vais 1999)
  • Park (Lac 1989)
  • Przy fortepianie (Au piano 2003)
  • Ravel (2006)
  • Długodystansowiec. Opowieść o Emilu Zatopku (Courir 2008)
  • Błyskawice (Des éclairs 2010)
  • 1914 (14 2012)
  • Wysłanniczka specjalna (2017)
Powieść 'Wysłanniczka specjalna' jest pastiszem. Co to takiego pastisz?

Pastisz (z fr. pastiche – 'utwór naśladowczy' z wł. pasticcio 'pasztet; partactwo' ze śrdw. łac. pasticius 'ciastowaty' od późn. łac. pasta 'ciasto') – odmiana stylizacji; utwór naśladujący istotne cechy jakiegoś dzieła lub stylu, zagęszczający je i uwydatniający.

Pastisz nie jest parodią, bo parodia ośmiesza. Pastisz jest zabawą gatunkiem,  Może pełnić rolę żartobliwą jako zabawa literacka lub też stanowić świadectwo sprawności warsztatowej jego twórcy (czytamy w Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pastisz_(stylistyka)).

Fanką pastiszy nie zostanę, ale powieść mnie zaciekawiła. Widać, że pisarz bawi się budowaniem świata przedstawionego i czyni do dokładnie i z dbałością o fabułę, o opisy i cechy charakterystyczne gatunku. Jeśli czytelnika - tak jak mnie - bardziej interesuje sama akcja, to otrzyma ciekawą powieść w stylu starych powieści sensacyjnych, Higginsa, Forsytha, Ludluma, którymi zaczytywałam się w w liceum. Cechą tamtych powieści było skoncentrowanie an akcji, na wątku spisku większych sił, które wynajmują kogoś, żeby zrobił coś. Tutaj mamy majora, który posługuje się piękną i żądną przygód Constance do misji w Korei Północnej. Bohaterowie nie są pogłębieni psychologicznie. Ważne jest to, co robią i jak się sprawują. Autor dokładnie i z pewnym pietyzmem opisuje wygląd, cechy charakteru, zachowanie, a nawet wnętrza. Akcja przebiega ciekawie i kilkuetapowo, jak w takiego typu powieściach. Wątek miłosny w akcji jest zawiły. Partner Constance to muzyk, autor pewnego przeboju, znanego w Korei Północnej. Jego przeszłość jest jeszcze bardziej zagmatwana. Narrator z radością ujawnia mocno skomplikowane związki ludzko-przyczynowo-skutkowe. Prawdę mówiąc, zaciekawiłam się niepomiernie, szczególnie wątkiem ex więźnia i jego zapalczywej partnerki.
 Cała intryga jest wewnętrznie spójna, ale patrząc z zewnątrz, troszkę pachnie serialami. Ktoś w internecie porównał powieść Echenoza z filmami Tarantino. Coś w tym jest, bo filmy Tarantino podkreślają fikcyjność świata przedstawionego i kładą nacisk na proces powstawania dzieła. Tutaj narrator tak jakby celowo rozciąga opis tworzenia postaci i mówi o tym w narracji. Jednocześnie tworzy dosyć ciekawą powieść sensacyjną, której gatunkową lekkość czytelnik wyrafinowany może sobie wytłumaczyć pastiszem. Czytelnik bez zadęcia po prostu szuka ciekawej akcji i zapomnienia. A ta powieść jest ciekawa. Pełno jest w niej głupich osiłków, sparodiowanego despoty, seksownej kobiety szukającej wrażeń, byłego więźnia, którego więzienie nie naprawiło, wielkiej ordynarnej baby itd. Czyli typowych postaci w  tym gatunku literatury popularnej. Mamy sporo ciekawych zdarzeń, akcja zmienia się, jest dynamiczna. Napięcie najpierw rośnie, osiąga punkt kulminacyjny, a następnie następuje rozładowanie emocji. 
Cóż mogę powiedzieć na koniec? Pastisz, nie pastisz, ale książka była ciekawa. Skupiłam się na akcji,  przeżywałam ją i czytałam z zapartym tchem. Niby wiedziałam, że to fikcja literacka, bo autor to podkreślał we wszystkich wstawkach narracyjnych, ale jednocześnie w tę zabawę autora z czytelnikiem weszłam i świetnie się bawiłam. Ale myślę, że jest to przygoda jednorazowa.
Dam książce 6 gwiazdek
Za książkę dziękuję wydawnictwu:
Znalezione obrazy dla zapytania noir sur blanc




4 komentarze:

  1. Raczej nie sięgnę po ten tytuł.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo tego, że ostatecznie dobrze się bawiłaś, to raczej nie moja tematyka. Tym razem chyba odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się ;)Miałabym z kim o nim porozmawiać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: