piątek, 10 listopada 2017

Lynn H. Nicholas 'Grabież Europy. Losy dzieł sztuki w Trzeciej Rzeszy i podczas II wojny światowej'

Okładka książki Grabież Europy Książka ta wlicza się w kręgi moich zainteresowań, bo lubię historię. O dziełach sztuki podczas II wojny światowej oglądałam program na kanale historycznym, ale specjalistką od malarstwa nie jestem. Boli mniej jednak serce, gdy czytam ileż to skarbów kultury zniszczono. O tej książce opowiadała parę lat temu pani Koman w Jedynce PR. To grube tomiszcze, nawet jako ebook, więc troszkę z jej czytaniem zwlekałam. 
Znalezione obrazy dla zapytania Nicholas Lynn
Autorka

Autorka jest Amerykanką. Urodziła się w New London w stanie Connecticut, a więc miała styczność z europejską, w tym polską powojenną imigracją. Google podają, że ukończyła Uniwersytet Oxfordzki.  Niniejsza książka oryginalnie została opublikowana w 1994 roku. Zyskała kilka nagród, w tym National Book Critics Circle Award for General Nonfiction, nominację do News & Documentary Emmy Award za Wybitną dokumentację. 
Książka jest sporych rozmiarów, bo w wersji papierowej liczy 600 stron, a jako ebook w Kindlu: przeszło 9000. Przyznam się, że troszkę przekartkowałam ją w pewnym momencie, bo była troszkę dla mnie zbyt dokładna. 
Książka opisuje losy dzieł sztuki w czasie II wojny światowej. Temat ten jest przeogromny, nawet jak na  600 stron, więc wymagał jakiegoś systemu. Autorka podzieliła książkę na rozdziały według krajów i czasów. Zasadniczo były cztery okresy:
1. Przygotowanie się ekipy Hitlera do wojny, a więc zbieranie informacji o dziełach sztuki. Autorka opisuje osoby, miejsca, licytacje, spisy. W sumie okazuje się, że grabież była ściśle zaplanowana.
2. Wybuch wojny. Autorka opisuje jak proces grabieży wyglądał we Francji, Belgii, Holandii, Polsce, Rosji, Włoszech. Wszędzie inaczej. O ile w Polsce grabież była totalna i bezpardonowa, to w Europie Zachodniej zachowywano pozory legalności. Ciekawe były też opisy ratowania dzieł sztuki przez Rosjan przed Niemcami, ich poświęcenie i ofiarność.
3. Niemcy w obliczu przegranej i wejście wojsk alianckich do Europy. Zdawałoby się, że Niemcy byli tymi złymi, a Amerykanie wybawcami. W praktyce autorka opowiada, na podstawie pamiętników, dzienników, śledztwa itd, że żołnierze amerykańscy często byli ignorantami, że potrzebowali rozkazów dowództwa i książeczki, opisującej zabytki, żeby nie niszczyć miejsc, mozaik, rzeźb itd. Z kolei uciekający dygnitarze niemieccy często byli wykształconymi, znającymi się na sztuce ludźmi, którzy chcieli - dla siebie, bo dla siebie - ale chcieli ocalić rozmaite dzieła. 
4. Poszukiwanie poukrywanych skarbów i schowków już po klęsce Rzeszy i proces przekazywania dóbr. 

Autorka mówi ze znawstwem tematu, posługując się nazwiskami malarzy, marchandów i kupujących. Mówi o schowkach, o miejscach i operacjach handlowych. Mnie interesował rozdział o Polsce. Byłam zadowolona z tego, że autorka opowiada fachowo o ludziach i miejscach: na przykład o arrasach i Zamku Królewskim, o Wawelu i skarbach ze Lwowa, o Łańcucie i Jasnej Górze. O ofiarnym uratowaniu skarbów z Wawelu i o Estraicherze, który pod koniec wojny uczynił tytaniczną pracę katalogowania zrabowanych dzieł i przyczynił się do tego, że Anglia 'nie zapomniała' o tym, że Polska była ofiarą wojny. 
Książka jest przeogromna i pokazuje, że Hitler i Goering w zasadzie rozkręcili machinę wojenną po części z chciwości. Po procesie grabieży, wojna przybrała postać niszczenia zabytków, miast, aż wreszcie i miasta niemieckie zostały zniszczone. Wiele dzieł sztuki dzięki  ofiarności zwykłych szarych ludzi, kustoszy, woźnych, pracowników, bibliotekarzy zostały ocalone, ale wiele zniszczono bezpowrotnie. Trochę wciąż czeka poutykanych w skrytkach. Aż się  nasuwa myśl, że jednak może gdzieś ten złoty pociąg jest, bo autorka mówi o ukrywaniu skarbów w kopalniach przez Niemców, że była to sprawdzona niemiecka skrytka. 

8 gwiazdek 

Książka bierze udział w wyzwaniu Literatura Faktu:

Znalezione obrazy dla zapytania literatura faktu degustatorka

4 komentarze:

  1. Świetna recenzja, ale po książkę raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to szczerość. Ale miło że Ci się spodobało mojej moje pisanie.

      Usuń
  2. Interesująca pozycja...już czytałam o niej wcześniej.
    Niemcy grabili a sowieci niszczyli ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę fascynującą książkę! Wstrząsnęła mną. Polecam wszystkim, nie tylko osobom interesujących się historią sztuki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars

Ja na Instagramie

Zapraszam na moją stronę na facebooku:

Moje logo

Moje logo

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: