poniedziałek, 4 grudnia 2017

Maria Byrska 'Ucieczka z zesłania' - opowieść o ucieczce z Kazachstanu

Moja opinia:
Książkę, w wydaniu małym, kupiła mama na stołach pod kościołem jeszcze w okresie transformacji ustrojowej. Czytałam ją kilkakrotnie i zawsze mi się podobała. Teraz też ją czytałam, po raz któryś. Już mi zaczyna druk znikać.
W każdym razie książka po raz kolejny zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Opowieść jest zwięzła, dotycząca tematu, ale jednocześnie pełna wzruszenia. Książkę czyta się będąc wzruszonym, bo to przepiękna i chwytająca za serce opowieść o ucieczce z zesłania, o rozłące, o wytrwaniu i sile nadziei, o dobroci ludzkiej.
Wydaje mi się, że to jedno z najlepszych świadectw na ten temat. 
Oceniłam na 8 gwiazdek. 

ALE W celu napisania tego posta przejrzałam WUJKA GOOGLE i znalazłam zaskakujące rzeczy:
Bo książka ostatnio 'zyskała' nową autorkę: Ewę Kurek. 
Oto opis ze strony:
Bohaterka książki, Maria Byrska z domu Wilczewska, w kwietniu 1940 roku wraz z rocznym synem została przez Sowietów wywieziona do Kazachstanu. Uciekła. Wspomagana bezinteresowną ludzką dobrocią, już w końcu 1940 roku powróciła do Polski. Książka napisana jest na podstawie relacji bohaterki, nagranej na taśmie magnetofonowej.
Książka po raz pierwszy została wydana przez „Editions Spotkania” w Paryżu w 1985 roku. W latach 1986-1989 miała kilka podziemnych wydań w Polsce. Ze względu na sytuację polityczną w Polsce, wydanie paryskie i wydania podziemne Ewa Kurek opublikowała pod nazwiskiem Marii Byrskiej.
Ucieczka (2).JPG 

Dane techniczne

Autor Ewa Kurek
Format 145 x 210 mm
Liczba stron 270
Oprawa Miękka
Zdjęcia Nie
Rok wydania 2014
Wydawca nakład własny Autora




Dr Ewa Kurek nagrała też filmik:
A następnie wyskakują mi jej książki i artykuły prawicowe, walczące z Jedwabnem i profesorem Bartoszewskim i dalej w tą stronę.  Ale o książce chciałam napisać. Z przedmowy wydania podziemnego, które posiadam, wynika, że jest to AUTENTYCZNA RELACJA, ale okazuje się, że nie. Autorka - sprawdziłam - urodziła się w 1951 roku i w filmiku nie mówi o tym, że przytacza relację, ale że jest autorką. A książka jest pisana w 1 osobie. Nic nie wiemy o prawdziwej osobie, która opowiadała na tej taśmie. To może jej nie było? A jaką mamy pewność, że była? Troszkę czuję się nabita w butelkę. 
Jednakże książka jest naprawdę piękna i chyba lepiej by było, żeby pani doktor (z jakiej uczelni, tak swoją drogą?) pozostała anonimowa. 
I tak to jest z tymi relacjami. 20 lat żyłam w przekonaniu, że była Maria Byrska i że spisała swoje przeżycia.
CZUJĘ SIĘ ROZCZAROWANA I  OSZUKANA

7 komentarzy:

  1. Cześć, wpadłam na bloga zupełnym przypadkiem i się zakochałam. Świetny blog już wylądował w ulubionych;-))Bardzo lubię czytać, niemniej jednak stosik "do przeczytania" ciągle rośnie. Siedemnaście książek przez miesiąc, powiedz jak się to robi? Bo tak bym chciała a nie mogę ;-(
    agnieszkamarciniak80@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję ;) Najlepiej - nie mieć dzieci i mieszkać tam, gdzie diabeł mówi dobranoc ;) Czasu jest dużo. Pozdrawiam

      Usuń
    2. hah, ja dzieci nie mam, ale diabeł dobranoc u nas nie mówi, może to jest problem, bo czytam od 6 do 12 książek miesięcznie. 17 bym nie dała rady :D

      Usuń
    3. Nie zawsze czytam 17 na miesiąc, bywa raz tak, raz inaczej.

      Usuń
  2. Interesująca historia......książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jednak nadzieję, że historia jest autentyczna. Może napisze do autorki i zapytam?

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...