sobota, 20 stycznia 2018

Virtualo na Dzień Babci i Dziadka. Ebooki pozwolą czytać pomimo problemów ze wzrokiem.


Źródło grafik: Virtualo
Dzień dobry,
Wczoraj otrzymałam od Virtualo maila z informacją o kampanii społecznej dla seniorów. Zbliża się Dzień Babci i Dzień Dziadka, więc temat pasuje do okoliczności. 
Osobiście uważam, że reklamowanie ebooków i audiobooków osobom starszym, informacja, że coś takiego istnieje, to dobry pomysł. Ja sama posiadam czytnik. Ba, słucham audiobooków i bardzo boleję nad tym, że mój własny dziadek nie dożył tego wynalazku. Oboje uwielbialiśmy czytać. Na weekend wypożyczałam ze 3 książki. Czytaliśmy na zmianę. Dziadek czytał z lupą, bo tak lubił. 
Ale na wzrok narzekają znajome mojej mamy. Że im się druk zlewa, że dlatego przestały czytać książki. Nie zawsze da się wypożyczać książki o większym druku. A czytnik oferuje możliwość regulowania czcionki. 
'Samograj' wiadomo, wpada w ucho, więc jest tym bardziej przydatny. 
Tyle ode mnie. Oto co pisze o tej akcji Virtualo:
Podaruj babci i dziadkowi e-książkę

Badania czytelnictwa Biblioteki Narodowej z 2012 roku pokazują, że odsetek osób sięgających po książki maleje wraz z rosnącym wiekiem badanych. W przypadku seniorów istnieje szereg barier, które ów dostęp realnie ograniczają. Na ratunek przychodzi Virtualo, które udostępnia książki w wersji cyfrowej. Duża czytelność, niewielka waga urządzenia, dostępność – tym właśnie kierują się eksperci Virtualo, którzy prowadzą e-czytelnicze kampanie edukacyjne dla seniorów i polecają e-booki oraz audiobooki jako świetny upominek na zbliżający się Dzień Babci i Dzień Dziadka.

Wielu seniorów sceptycznie podchodzi do technologii, ale według danych Instytutu Badawczego ARC Rynek i Opinia, 20% czytelników zainteresowało się e-czytaniem po otrzymaniu czytnika w formie prezentu. Dla nich mała czcionka nie będzie już stanowić problemu – e-książki pozwalają na regulowanie wielkość liter i jasność wyświetlacza, a także zwiększać odstępy pomiędzy liniami tekstu. Jest to świetne udogodnienie dla osób mających problem ze wzrokiem. W razie większych problemów z widzeniem dobrym rozwiązaniem są audiobooki, które jednocześnie umożliwiają słuchanie książek przy każdej domowej czynności, np. gotowaniu obiadu, prasowaniu czy robieniu szalika na drutach dla wnuka.

Kolejną, ale bardzo znaczącą barierą dla osób starszych jest dostęp do nowości literackich – często zakup nowej książki ulubionego autora okupiony jest męczącą wyprawą do księgarni. Teraz każdy ma możliwość zakupienia nowego tytułu bez wychodzenia z domu – wystarczy odwiedzić stronę Virtualo, wybrać tytuł i wrzucić go do wirtualnego koszyka, a książka w mgnieniu oka dostępna będzie w naszej bibliotece, skąd możemy je pobrać lub wysłać na dowolne urządzenie – nawet w środku nocy. Jest to oszczędność czasu, sił i kręgosłupa – książki, jak wiadomo, mało nie ważą.

W trakcie wyjścia na zakupy nie trzeba już przerywać lektury – audiobooków można słuchać z mobilnych urządzeń przez słuchawki w drodze na pocztę czy na spacerze z psem, a czytniki e-booków są na tyle małe i lekkie, że zmieszczą się w każdej torebce, a nawet kieszeni. Dodatkowo jeden czytnik pomieści nawet kilkaset tytułów – czyli problem braku miejsca na półkach jest rozwiązany. Co więcej, korzystanie z książek elektronicznych ma aspekt proekologiczny – ochrony środowiska i drzew. Nie trzeba się także martwić o baterię – czytniki wykorzystują energię tylko przy zmianie strony i korzystaniu z menu, jedno ładowanie pozwala na miesiąc czytania, a nawigacja jest niezwykle prosta.

Korzystanie z e-książek i audiobooków pozwala pokonać wiele barier, także fizycznych. Działania Virtualo wpierające e-czytelnictwo wśród seniorów to także szansa na wsparcia tej grupy odbiorców w sprawnym poruszaniu się w nowych technologiach.

Virtualo – platforma książek elektronicznych z największą bazą dostępnych tytułów – 50 tytułów e-booków i audiobooków. Virtualo promuje e-czytelnictwo, organizuje kampanie społeczne aktywizujące m.in. starsze osoby w świecie nowin książkowych.

Ja polecam. 

14 komentarzy:

  1. Dla mojej babci e- książka się nie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee, czy to nie za duży optymizm? Żeby babcia z dziadkiem zapylali na czytniku? :))) Ja mam prawie 60. lat i czytnik to dla mnie zbyt skomplikowane technicznie urządzenie. Nie wiem, jaki kupić, co z tym zrobić, jak już kupię, jak zamienić pliki PDF i DJVX na MOBI, jak je tam wgrać itd. Masa wątpliwości..., a nie mam nikogo, kto by mi pomógł z tym.
    A do tego jestem przerażona, że taki KINDLE to mnie będzie szpiegował i zapisywał gdzieś, co ja czytam.
    Od pięciu lat zamierzam kupić czytnik i wciąż go nie mam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co dzisiaj nie szpieguje? Stalin by powiedział, że cnota krytyk się nie boi ;) Ale jest tam w czytniku opcja 'tryb samolotowy', to wyłącza wifi.
      Dalej, fakt, do czytnika potrzeba pomocy wnuków, ale w sumie po to ich się wychowuje, żeby pomogli jak potrzeba.
      Ja moge Pani wytłumaczyć wirtualnie co do czego, jeśliby Pani chciała mieć czytnik.
      Zmienia się formaty w darmowej aplikacji Calibre. Ona służy też na komputerze to czytania plików mobi i epub, jeśliby Pani chciała na laptopie sobie czytać.

      Usuń
    2. O, to dobrze, że można wyłączyć to WIFI.
      Ja to bym chciała sobie kiedyś przeczytać w końcu te moje ogromne zbiory tekstów w PDF i DJUV, co to jest sobie latami nazbierałam. Bo tak to tylko zbieram i zbieram, a żadnego z tego pożytku. No, zdarzało się, że coś tam wydrukowałam, by przeczytać, ale to za duże koszty.
      Dlatego potrzebny byłby taki czytnik BARDZO PROSTY w obsłudze. Żadnych nowych ksiażek nie zamierzam kupować, tylko czytać własne zasoby. Ew. zasoby darmowe z sieci, np klasykę z Wikiźródeł. Oczywiście, zamienione na MOBI :)
      Co byś polecała? Kindle czy coś innego?
      I w ogóle, co trzeba zrobić z tym czytnikiem, jak sie go kupi?

      Usuń
    3. Proszę zacząć od programu Calibre. Pobrać, zainstalować.
      Ja miałam przez lata Prestigio. Służył do czytania książek w różnych formatach, oglądaniu zdjęć i słuchaniu muzyki. Tera zmam Kindlea, bo dostałam i różnica jest taka, że po pierwsze w kundlu o wiele szybciej wczytują się książki, po drugie jak wyłączę na danej stronie to po włączeniu znów jest ta sama, po trzecie można sobie zaznaczyć notatkę. No i te litery. Nawet mama przyznała, że ładnie widać na czytniku. W sumie musiałaby Pani raz wgrać książki na czytnik, a potem już czytać.
      A póki co można czytąc na monitorze. Ja w ten sposób przeczytałam cała Agathę Christie ;)

      Usuń
    4. Chyba też chciałabym Kindla, bo jak podaje pan z bloga Świat czytników, Kindle jest jakos tak w ogóle lepszy. Zdaje się, że tego programu Calibre to wcale nie trzeba wgrywać i się z tym borykac. Znalazłam strony, które konwertują pliki PDF na MOBI. Tak jak plik muzyczny z YT do MP3. I to mi się podoba. Tylko jeszcze problem z tym wgraniem.
      Czytanie kryminałow z monitora to czysty hardcore! Nie odważyłabym się!

      Usuń
    5. Posprawdzam, jak mi wychodzi to konwertowanie plików do mobi w sieci. A potem się rozejrzę za czytnikami. Jakby co, będę prosić o rady :)))

      Usuń
    6. Jeśli chce mieć pani Kindle to Calibre jest niezbędny, bo pozwala wgrać pliki na czytnik. Zresztą, proszę się nie bać tego programu, bo jest naprawdę miły w obsłudze. A konwersja z nim to przyjemność. Można na przykład przeformatować kilka książek jednocześnie.

      Usuń
  3. Już na innym blogu komentowałem ten sam tekst od Virtualo, że to nadal nie jest rozwiązanie problemów, bo je tworzy. Hurraoptymizm.

    Przede wszystkim nic nie pomoże, jeśli ktoś nie chce czytać i znajduje sobie wymówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby masz rację, ale z drugiej strony nikt nie kieruje tej reklamy do tej 'grupy docelowej', bo właśnie się boi, że to niewypał, a z drugiej strony czytnik to oszczędność czasu i wielkie możliwości. Ja myślę, że warto jest spróbować.
      Może to jest jak z tym przedwojennym dowcipem o handlowcu, który miał sprawdzić czy jest szansa na sprzedanie butów w Afryce.
      Wymówki. To racja.

      Usuń
    2. Spytałem kiedyś babci, czemu nie czyta. Podała całą masę wymówek. Kupiłem książkę, która spełnia jej listę wymówek (DJ Wika). Minął miesiąc, nie przeczytała strony bo "nie ma czasu". Tym razem wymówka to "bo tak szybko się robi ciemno". Potem na działce gdy będą dłuższe dni też nie będzie czasu, bo coś tam. A na gazetkę drobnym drukiem zapisaną, szczującą na ludzi czas się zawsze znajdzie. ;)

      Czytnik tylko dla osoby starszej sporo czytającej. A znam pewną starszą czytelniczkę, której wygodniej czyta się książkę papierową przez lupę. Tylko w takim wypadku jest sens wydawać kasę na czytnik i pieprzyć się z ogarnięciem płatności internetowych. Poza tym, że czytnik i tak by leżał w domu, bo za ciężki dla babci do torebki.

      Usuń
    3. Nie czytających nie przekonasz, ale może są i czytające babcie.

      Usuń
  4. U mojej Mamy nie ma szans, Tata - może, a dziadkowie nie żyją

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;(
      Moja mama na razie nieufnie obwąchuje moje książki. Mówi, że się nie chce wciągać.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia
Wschód słońca

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje stosiki

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę  Moje stosiki
Stosik na czerwiec 2018

Zapraszam też do mojego drugiego bloga - o poezji i obrazach pt. Z poetyckiej półki Łęckiej...