piątek, 23 lutego 2018

Maz Evans 'Kto wypuścił bogów?" - młodzieżówka w dobrym stylu: moja recenzja, opinie recenzentów i zapowiedź drugiego tomu

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Książkę opublikuje Wydawnictwo Literackie za miesiąc,
28 lutego 2018 roku. Sięgnęłam po tę książkę z dwóch powodów. Po pierwsze, szukam jakiejś książki dla mojego chrześniaka, który czyta tylko leksykony z biologii. Według mnie potrzebuje jakiejś książki z fabułą, bo mimo wszystko to wciąż dziecko. Po drugie, chyba jestem zdziecinniała, bo opis: że jest to opowieść o chłopcu, który potyka bogów greckich, zaciekawiła mnie. Tak więc zasiadłam do lektury. Byłam świeżo po dwóch tygodniach z kryminałami retro Marcina Wrońskiego, więc lekka lektura była wskazana dla odprężenia. 
Oceniam tę książkę wysoko. Według mnie książka (czy raczej seria, bo rozumiem, że będzie ciąg dalszy) ma szansę stać się popularna jak Harry Potter. W sumie mają ze sobą wiele wspólnego. Bohaterem jest chłopiec, Elliot, który chodzi do szkoły, ma kłopoty z nauczycielem. Poza tym ma problemy w domu, problemy, które przerosłyby dorosłego, a on musi się z nimi zmierzyć sam. Ojca nie zna, dziadkowie zmarli, a matka choruje na głowę. Ma problemy z pamięcią. Dodatkowo grozi im eksmisja z domu, na który ostrzy zęby sąsiadka, trochę przypominająca Cruellę ze "101 dalmatyńczyków'. Potem pojawiają się bogowie olimpijscy, ze swoją różnorodnością i magicznymi przedmiotami, wśród których najbardziej spodobał mi się ibog Hermesa i jego liczne 'apki'. 
Moja znajomość adresowanej grupy odbiorców tej książki jest dosyć ograniczona do kilkorga dzieci, ale wydaje mi się, że książka ma szansę, żeby się spodobała. Bo jest dynamiczna, opisuje poważne problemy, zawiera śmieszne dialogi, napisane językiem, którym posługuje się młodzież. Książka niesie też pozytywne wartości, takie jak poczuje odpowiedzialności za rodzinę, problemy z nietypową rodziną, które w tym naszym społeczeństwie dotykają wiele rodzin, jest zabawna, dynamiczna i ciekawa. Skojarzyłam sobie Elliota z Harrym Potterem, bo obaj chłopcy byli troszkę samotni, obaj mieli problemy, z którymi nie mogli się z nikim podzielić, poza stworzeniami z krainy fantasy. 
Mnie do tej książki skłoniła tez obecność bogów olimpijskich. Ciekawiło mnie w jaki sposób autorka użyje ich w książce i co z mitologii greckiej uzna za przydatne w tej książce. Jak sądzę, spodobała jej się różnorodność charakterów tych bogów i ich różne funkcje, jakie pełnią. Postacie olimpijskie, które pojawiają się w świecie Elliota są różne, każdy z nich ma inny charakter i w inny sposób pomaga Elliotowi. Troszkę działa to na zasadzie magicznych przedmiotów i magicznych zdarzeń z baśni, bo te pojawiają się w książce nieustannie. W sumie jest jednak i zabawnie, i pouczająco, a o to chodzi w książce dla starszych dzieci.   
Oceniam książkę na 8 gwiazdek
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu
A oto wiadomość, na którą czytelnicy pierwszego tomu czekają:
I opinie innych blogerów o pierwszym tomie, według materiałów od Literackiego:
Zwariowana opowieść, która wywołała uśmiech na mojej twarzy. Autorka z werwą i humorem opisuje niestworzone sytuacje, a my z napięciem czekamy, co jeszcze zaserwuje nam twórczyni.
Całkiem poważne zmagania chłopca z rzeczywistością przeplatane tutaj są takimi, które wywołują nasz śmiech...
Podsumowując, była to udana podróż i mam nadzieję na równie udane spotkania w przyszłości. Zanosi się na to, że będą kolejne tomy. Polecam. 

Oceniam tę książkę wysoko. Według mnie książka (czy raczej seria, bo rozumiem, że będzie ciąg dalszy) ma szansę stać się popularna jak Harry Potter. W sumie mają ze sobą wiele wspólnego. Bohaterem jest chłopiec, Elliot, który chodzi do szkoły, ma kłopoty z nauczycielem. Poza tym ma problemy w domu, problemy, które przerosłyby dorosłego, a on musi się z nimi zmierzyć sam… Potem pojawiają się bogowie olimpijscy, ze swoją różnorodnością i magicznymi przedmiotami, wśród których najbardziej spodobał mi się ibog Hermesa i jego liczne 'apki'. 
Izabela Łęcka-Wokulska, literackie-zamieszanie.blogspot.com
 
Jest to książka, która już po samym opisie skojarzyła mi się z dziełem Ricka Riordan'a i jego słynnym Percym Jacksonem, za którym wprost szaleję. Jednak, chociaż takie główne wątki są do siebie podobne, to różnice między nimi są znaczne. W historii Evans bardziej rzucały się w oczy wartości rodzinne, problemy i zmagania nastolatka z życiem… Wartka akcja… oraz wiele ciekawych i zaskakujących momentów. To wszystko zostało ubarwione o świetne poczucie humoru, wplatane w historię  z wyczuciem. Książka skierowana jest do młodszych czytelników, jednak i mnie starą babę zachwyciła. I na pewno zachwyci niejedną osobę, która lubuje się w mitologii. Rewelacja! 
„Kto wypuścił bogów?” to lektura dla każdego, kto lubi przygody, dobrą zabawę i inteligentny humor oraz kulturowe konteksty. Oprócz nawiązań do mitologii można tu bowiem odnaleźć i inne odniesienia (np. do „Boskiej Komedii” Dantego – też w zadziwiającym ujęciu).
Gra, jaką czytelnikom proponuje autorka, jest porywająca i z żalem pożegnałam się z jej bohaterami. Teraz czekam niecierpliwie na ciąg dalszy.

Beata Igielska, wywrota.pl
To doskonała alternatywa dla współczesnych miłośników dobrej, klasycznej opowieści w wydaniu, które jest na tyle przystępne, że nie nudzi! Brawo dla autorki za pokłady wiedzy i udaną próbę przekazania młodym ludziom istotnej wiedzy dotyczącej mitologii oraz cech i atrybutów wyróżniających konkretnych bogów, a nawiązań do klasyków znajdziecie tu znacznie więcej. Element zagadki i rywalizacji dopełnia kielich z literacką ambrozją. Warto przeczytać. To książka inna niż wszystkie. 
Aneta Kwaśniewska, ksiazkiweterze.pl
Z lekkim niepokojem wzięłam do ręki nielekką książkę Maz Evans. Nie martwiłam się o siebie ale o córkę, dla której ta książka była przeznaczona. Okazało się, że niepokój był zbyteczny. Książkę „pożarła” w ciągu kilkunastu wieczorów a i mnie wciągnęła opowieść o przygodach Elliota Hoopera.
Mama Wisi, czasdzieci.pl
Tuż przed czytaniem przygód Elliota przerabialiśmy w szkole, na języku polskim Mitologię grecką, więc niektórych bohaterów książki poznałam już nieco wcześniej. Ta wersja, trochę innej i współczesnej mitologii bardziej mi się spodobała. W trakcie czytania przenosiłam się w inny świat, jakby Elliot, mama Josie i Panna byli przy mnie... Książkę polecam do przeczytania zwłaszcza, że to nie koniec przygód Elliota. Moim rówieśnikom czyli jedenastolatkom polecam szczególnie! Zobaczycie, że bogowie greccy wcale nie są tacy nudni i okropni?
Wisia z piątej „b”, czasdzieci.pl
 
Przypominam. Premiera 28 lutego. 

2 komentarze:

  1. Ciekawe czy spodobałaby się mojemu synowi, może mu podrzucę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mu się spodoba. Ja bym chciała podrzucić ja chrześniakowi. Jego rodzice kupują mu tylko leksykony. Bo chcą, żeby został biotechnologiem. Wszystko zacne, ale gdzie magia dzieciństwa?

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars

Czytaliście najczęściej: