poniedziałek, 19 lutego 2018

Nikołaj Nikulin 'Sołdat' - wspomnienia oficera Armii Czerwonej

Okładka książki Sołdat Świetna książka, na którą trafiłam przypadkiem. W Polsce ukazała się w Wydawnictwie Naukowym PWN w 2013 roku. Tytuł oryginalny brzmi w tłumaczeniu 'Wspomnienia o wojnie'. I chyba na mnie, polską czytelniczkę bardziej działa 'Sołdat'. 
Autor już zmarł, jak informuje Wujek Google, w 2009 roku. Oto zdjęcie autora:
Znalezione obrazy dla zapytania Nikołaj Nikulin
Nikołaj Nikulin

 Napaliłam się na przeczytanie tej książki, żeby obalić swoje stereotypy na temat 'Krasnej Armii', jak nazywał ich mój śp. dziadek. Czy to się udało? nie wiem, bo autor nie przeczył, że były gwałty, rabunki i chamstwo do kwadratu, na przykład coś co go oburzyło, gdy jego koledzy żołnierze narobili do porcelanowej niemieckiej zastawy stołowej, a poopocierali się obrusami. Albo prawa córki aptekarza z Dancing. On, Nikulin, polubił ją z wzajemnością. Jej ojciec powierzył mu ją na przechowanie, przed żołnierzami, nawet płakała po nim na pożegnanie. A po jakimś czasie dowiedział się, że wyskoczyła przez okno to tym jak ją zgwałciło 6 czołgistów.... Wzruszyła mnie ta historia. 
Ale od początku. Autor mówi o tym, że pisał te wspomnienia wiele lat po wojnie, gdy już 'opadł bitewny kurz' i gdy już znał jej skutki, gdy widział, kto został nagrodzony, a kto zapomniany. I chyba nie kryje goryczy w tym temacie. Goryczą napawa go cała wojna jako zjawisko:

Wojna to najpodlejszy przejaw ludzkiego działania, który wydobywa z głębi naszej podświadomości wszystko co haniebne. Na wojnie za zabicie człowieka otrzymujemy zamiast kary - nagrodę. Wolno nam niszczyć dobre, które ludzkość tworzyła przez wieki. Wojna zamienia człowieka w drapieżnika, który wciąż zabija.

I inny cytat, o tajemnicy zwycięstwa Armii Czerwonej:
 
Gdyby Niemcy zapełnili nasze sztaby szpiegami, a oddziały dywersantami, jeśli nastąpiłaby masowa zdrada i wróg opracowałby detaliczny plan rozbicia naszej armii, nie udałoby mu się osiągnąć takiego efektu, jaki był wynikiem idiotyzmu, tępoty, braku odpowiedzialności dowódców i bezradnej uległości żołnierzy.

Autor trafił na wojnę jako młody chłopiec. Prywatnie był inteligentny, wrażliwy na sztukę. Zresztą, po wojnie pracował w Ermitażu. Z armią przeszedł cały szlak bojowy od oblężenia Leningradu, przez Estonię, bagna Prus Wschodnich, Pomorze, aż do Berlina . Jego opowieść jest szokująca, przerażająca, a zarazem bardzo dobra literacko. Autor nie stara się skupiać na szczegółach militarnych, które opisali już generałowie. On mówi o tym co czuł on i podobni jemu, jak to wyglądało z perspektywy żołnierza z pierwszej linii, jak wyglądała śmierć, okaleczenia, przerażenie, zimno, głód, taplanie się w błocie i kloace itd. Autor jest inteligentny, a więc potrafi ocenić swoją rolę w tym wszystkim i generalizować. Widzi jak bardzo śmierć jego towarzyszy jest niepotrzebna, jak bardzo wynika z błędów dowództwa, jak niesprawiedliwa jest armia, gdzie jedni giną na darmo, a inni chleją i bogacą się na wojnie. I gdzie panuje strach. Z jednej strony karność utrzymywana jest poprzez strach, a z drugiej głupotę. Ich odwaga wynikała z tego, że nie mieli wyboru. Raczej była to desperacja. I widzi żołnierzy nieprzyjaciela, wyszkolonych, strzelających taktycznie, najedzonych, bo u nich nie kradnie się jedzenia, z ogrzanymi ziemiankami i widzi ich porażkę, pomimo tego, gdyż zwyciężyła masa. Nikulin przypomina, że szlak z Leningradu do Berlina usłany był trupami! Że zginęło od 20 do 40 milionów Rosjan. Ta rozbieżność, przypomina Nikulin, wynika z tego, że nie liczono zmarłych, że nie wspominano o nich, bo nie pasowało to do propagandy sukcesu. I mówi o tym, że ten głupi strach jego towarzyszy przeistoczył się po kilku latach w zwierzęce rozpasanie na terenie Niemiec. 
Książkę czytałam z wielką ciekawością, a zarazem z przerażeniem. To bardzo dobre literacko i historycznie dzieło. Aż wreszcie to ostrzeżenie przed zjawiskiem wojny, która zawsze odczłowiecza i niszczy. 

10 gwiazdek

10 komentarzy:

  1. Obalić stereotypy? Nie da się obalić czegoś, co jest prawdą. Z pewnością nie każdy żołnierz Armii Czerwonej taki był, wszędzie znajdą się wyjątki, ale jednak prawda jest taka, że większość nie miała zbytnio czym się poszczycić. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Ja co jakiś czas odbywam dyskusje z miłośnikami Rosji i oni co jakiś czas pytają o te 'stereotypy'. W każdym razie, Nikulin mówi, że tak było.

      Usuń
    2. Szanowana Lucy Snowe, proponuję przeczytać "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety".

      Usuń
    3. Ja też skorzystam z propozycji. Mam ją jako audioobook.

      Usuń
  2. A to wyszło po polsku? No, ja to jestem dobra! Właśnie sobie sama niedawno tłumaczyłam kawałki z rosyjskiego ;)))
    Bardzo dobra rzecz! Potrzebne mi to było do nakreślenia tła w książce o mojej rodzinie (w komentarzach). Bardzo dobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, PWN wydało w ramach Karty Historii. A Pamiętniki z Prus Wschodnich Pani ma?

      Usuń
    2. Z tego wydawnictwa Karty to mam 3 rzeczy: Ochotnik, Wysiedlone (Niemki) i Oblężone (w Leningradzie). Z tym, że ja przeważnie korzystam z sieciowych bibliotek cyfrowych, jeśli coś potrzebuję po rosyjsku.
      W tej chwili po polsku to jest nadprodukcja tekstów o Niemcach, szukałam czegoś z drugiej strony. Rewelacyjna jest książka Borysa Gorbaczewskiego, wydał Rebis po polsku. Polecam!

      Usuń
    3. Chyba mam 'Wysiedlone'. A co do Pani zainteresowań to mówił mi znajomy, że jest książka - wspomnienia sanitariuszki. Ale się nie interesuję tym tematem, więc nie pytałam o nazwisko. Powinniście sobie porozmawiać.

      Usuń
    4. A zna Pani tę stronę?

      http://mirknig.su/

      Książek do wyboru i do koloru.

      Usuń
    5. A tego to akurat nie znałam. Dzięki wielkie!

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...