sobota, 3 marca 2018

Dariusz Rosiak 'Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan'


Przed lekturą reportażu 'Ziarno i krew' spodziewałam się, że się wzruszę i przerażę. Raczej w kolejności takiej, iż stanie mi się żal tych biednych prześladowanych chrześcijan dotkniętych wojną i Państwem Islamskim. Tymczasem nie do końca tak się stało. Uczucie, jakie oni wzbudzają to, podziw, szacunek. Współczujemy sobie, ludziom Zachodu - którzy nie potrafimy już zobaczyć cudu. Pośrednie rozmowy i spotkania z tymi ludźmi, które spisuje Rosiak na kartach książki pokazują odwagę i wytrwałość tych ludzi, to że oni kochają to miejsce, tę kolebkę kultur i nie chcą uciekać. Nie chcą, żeby zabrakło tam chrześcijan. 
Dla rozmówców Rosiaka w rozmowach ważne jest nazewnictwo, w którym się pogubiłam: Asyryjczycy, Aramejczycy itd. itp. W każdym razie wszyscy oni są chrześcijanami, którzy nimi się zawsze czuli. To my nie dostrzegaliśmy, że oni tam przez 2000 lat byli. 
Ci rozmówcy Rosiaka opowiadają o tym co ich dręczy, czego się boją, jak żyją z Państwem Islamskim za miedzą, a jak z postawami Zachodu i Wschodu. Bardzo dobre jest to, że Rosiak nie wyraża swojej opinii, on pyta i czeka na odpowiedzi. Te odpowiedzi są często zaskakujące, bo tamten świat jest zdecydowanie inny niż nasz, laicki zachodni. I chyba bardziej pobożny. Co zauważa sam Rosiak, że tam mówi się o cudach, cudami się żyje, żyje się nadzieją na wieczność, żyje się tym, w jakiego Boga się wierzy. Ci rozmówcy często mówią ze zdziwieniem, że oni nie rozumieją takiej niewrażliwości na świat ducha, jaka nastała w Europie. 
Jest to bardzo aktualny i potrzebny reportaż o Bliskim Wschodzie. Czyta się go bardzo dobrze, pomimo tak poważnej tematyki. Bardzo mi się spodobał obiektywizm autora, to, że w tak delikatnych tematach, a był przecież w Izraelu, na Zachodnim Brzegu, wśród Jazydów i w wioskach, w których chrześcijanie sąsiadowali z muzułmanami, to w tak delikatnych tematach autor zdał się na rozmówców. To ich zdanie chciał usłyszeć, to ich cierpienie i świadectwo poznać, to ich opinię o szansach na rozwiązanie konfliktu usłyszeć. Był przy tym wnikliwy i ciekawy ludzi, otwarty na nich.
Dam 10 gwiazdek, bo siła tkwi w prostocie przekazu.

2 komentarze:

  1. Czytamy zupełnie inne książki, ale ta mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. I jest bardzo przystępnie napisana, co przy reportażach nie jest takie oczywiste.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars