wtorek, 6 marca 2018

Fleur Jaeggy 'Jestem bratem NN' - miniaturkowe arcydzieła sztuki epickiej

RECENZJA PREMIEROWA

Książka ukazała się 14 lutego 2018 roku w wydawnictwie Noir sur Blanc. To niezwykłej urody książka. Z piękną okładką, zapowiadającą wspomnienia i głębię treści, cienka objętościowo, ale z racji staranności wydania sugerująca, że przy takiej dbałości to musi być coś wartościowego. Ja się skusiłam. Książka liczy 110 stron, a czytałam ją 2 dni! 
Bo nie sposób ją czytać pobieżnie, pomiędzy kawą a kotletem. Składa się na nią 20 portretów ludzi, 20 opowiadań o różnych od siebie osobach. Niektóre mają po 20 stron, a inne zaledwie kilka. Ale zawsze portrety tych osób są dogłębne, nieszablonowe, wbijające w fotel, a przynajmniej na mnie takie wrażenie one sprawiały. 
W budowie każdego z opowiadań występował element opisu miejsca i osoby, jakieś zawiązanie konfliktu, jaki był dla danej osoby istotny, charakterystyczny, kształtujący ją, potem następowało rozwinięcie, pogłębienie problemu, zakręt fabularny, w którym czytelnik dowiadywał się czegoś zaskakującego, aż wreszcie jednozdaniowa, ale podsumowująca wszystko puenta. Mnie to nasunęło skojarzenie z 'Dublińczykami' Joyce'a, których niedawno próbowałam zgłębić w oryginale. Też doskonałość formy, treści, też skupienie się na człowieku i też puenta. Ale Fleur Jeeggy wypracowała swój własny indywidualny i nie do podrobienia styl. Jej opisywana przeze mnie książka została opublikowana w roku 2014, czyli gdy autorka miała 74 lata i jest to jej ósma książka. W Polsce wydano również:
 Okładka książki Gniew niebios Okładka książki Proleterka
Okładka książki Szczęśliwe lata udręki Okładka książki Żywoty domniemane 


 Wszystkie w Noir sur Blanc. Ja na razie przeczytałam 'Jestem bratem NN', więc moja opinia będzie dotyczyć tej jednej książki, ale przyznaję, że jestem zafascynowana jak rzadko którym autorem/autorką. 
Cechą wspólną postaci z 'Jestem bratem NN' jest ich samotność, wyalienowanie i poczucie odrębności. W pierwszym opowiadaniu mamy samotnego chłopca, który w pewnym momencie okazuje się siedemdziesięcioletnim starcem, ale jego wyalienowanie jest wciąż takie samo. Znamy to, ale rzadko kiedy możemy taki stan znaleźć w książce. Następne opowiadanie dotyczy Josifa Brodskiego i samotności emigranta. Krótkie, piękne, znakomicie napisane. Mamy dziwne opowiadanie o ostatnim z rodu, coś na pograniczu jawy i oniryzmu. Następnie opowiadanie o kobiecie, której z przeszłości została tylko filiżanka, a w pokoju kompozycja kwiatowa. Te dwa rekwizyty umożliwiły autorce stworzenie głębokiego portretu psychologicznego. Pamiętne jest też opowiadanie o Agnes, wspomnienie miłości, zdrady i samotności. Równie głębokie, co opowiadanie o filiżance. Ale największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie pt. 'Klatka dla ptaków' - studium zła, wypaczenia, krzywd, jakie rodzice robią dzieciom, a  dzieci innym. I inne. 
Każde z opowiadań jest majstersztykiem, ale i zarazem bardzo przystępnym opowiadaniem o ludziach samotnych, a z każdym tekstem z tomu coraz bardziej skrzywionymi. Te opisy zachowań samotniczych zaczynają przeistaczać się w zachowania nieusankcjonowane społecznie. Narratorka w niesamowity sposób powstrzymuje się od swojego stosunku emocjonalnego, zachowuje dystans. 
Fleur Jaeggy, źródło: https://www.newyorker.com/magazine/2017/09/25/the-austere-fiction-of-fleur-jaeggy























Dziś rano, przygotowując się do tej recenzji, przeczytałam świetny tekst o tej książce w New Yorkerze z 25 września 2017 roku (The Austere Fiction of Fleur Jaeggy). Mowa jest w nim o  'the coolness, dignity, and faint melancholy of Fleur Jaeggy'. Faktycznie, chłód, dostojeństwo i gorzka melancholia wybrzmiewa w tej książce wyraźnie. I jakieś połączenie estetyzmu. Trudno jest mi to opisać. Z kolei w Wyborczej (Fleur Jaeggy "Żywoty domniemane") czytam: ' Włoska pisarka Fleur Jaeggy (ur. 1940) jest w Polsce znana głównie wtajemniczonym. Wielbiciele chcą zatrzymać ją dla siebie - jak bolesną i czułą tajemnicę', a 'Ich lektura przypomina medytacyjne ćwiczenie'. 
Podsumowując, bardzo polecam tę książkę, a sobie inne jej utwory. I już wiem, że współczesna literatura europejska wciąż jest w stanie tworzyć znakomite utwory. Takie jak ta piękna, zdawkowa książka. 
10 gwiazdek

Za książkę dziękuję Noir sur Blanc:




3 komentarze:

  1. Nie słyszałam nigdy o tej autorce ale poczułam się mocno zaintrygowana i chyba poszukam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mało znana jest. Na LC zostałam jej pierwszą fanką, czytelników miała około 50. Na 5 książek, czyli mało.
      Polecam i życzę miłej lektury.

      Usuń
  2. Czuję się zachęcona do lektury tej książki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia
Wschód słońca

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje stosiki

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę  Moje stosiki
Stosik na czerwiec 2018

Zapraszam też do mojego drugiego bloga - o poezji i obrazach pt. Z poetyckiej półki Łęckiej...