czwartek, 22 marca 2018

Karl Ove Knausgård 'Moja walka. Księga 1' - moja walka z tomiszczem, a w perspektywie brnięcie przez nastęne tomy...

Okładka książki Moja walka. Księga 1  Tak, tyle gadania o tej książce, tyle achów, aż chciałoby się powiedzieć za Williamem: 'Wiele hałasu o nic'.... Veni, vidi, vici....
I zachwycona nie jestem. Przyznam się bez bicia i szczerze, cały środek przekartkowałam. I jak sobie pomyślę, że mam jeszcze tyle bardziej opasłych tomów męczyć, w czasie, gdy mogłabym przeczytać 10 innych książek, to nie wiem czy warto.... 
Choć warsztat pisarski autor ma dobry... 
Już wyjaśnię swoje zdanie wobec tej książki. 
Z jednej strony przeczytałam wszystkie krytyczne słowa o tej książce, z którymi się zgadzam i daję brawo za odwagę sprzeciwienia się owczemu pędowi.... A z drugiej dostrzegłam finezję autora i jego przesłanie. Potem przypomniałam sobie te wszystkie peany na cześć tej książki i chce mi się powiedzieć, że to ociera się o snobizm.... 
Wydaje mi się, że autor chciał się znaleźć w podręcznikach do literatury i pewnie się w nich znajdzie, ale moim skromnym zdaniem jako kuriozum, a nie człowiek, który odmienił  postać współczesnej literatury. Intencje były dobre, ale chyba nie tędy droga. Tak uważam.Moim zdaniem pan Knausgard był an zajęciach z poetyki, gdy mówiono o tym, że fabuła ma w sobie białe miejsca, niedopowiedzenia (zapomniałam jak to się nazywało), ale chodziło o to, że nie da się napisać wszystkiego po kolei, że zawsze coś narrator ominie. No to pan Knausgard postanowił, że nie ominie. I tak snuł swoją opowieść. Zapisałam sobie nawet cytat jak to Karl Ove bierze prysznic w domu po ojcu. Po kolei każda czynność. 

Czy na pewno taka jest rola literatury? Powtórzę wielkimi literami: CZY NA PEWNO TAKA JEST ROLA LITERATURY?

Tak się składa, że parę dni temu przeczytałam książkę Haruki Murakami 'Przygoda z owcą'. Pojawia się tam metafora owcy, którą ja czytelniczka odniosłam do sposobu życia. Pisarz miał myśl, ujął ją w świat przedstawiony, w słowa, które dały fikcyjny świat, ale który to świat odnosi się do problemów prawdziwych, do czegoś co ja, czytelniczka, widzę w prawdziwym życiu. Murakami przemawia do mnie językiem słowa, piękna estetycznego i wcale nie oczekuję od niego, żeby mi streszczał swoje życie, problemy z młodości, brudy rodzinne, dylematy dojrzewania. Ten wykreowany świat na 300 stronach pokazał mi prawdę o życiu. A Knausgard? Pisze, pisze przez ponad 1000 stron i co z tego? Mowa trawa, nic z tego nie wynika. Nawet sam Knausgard już w pierwszym tomie podsuwa nam taką interpretację, bo w pierwszej części, pisanej z perspektywy lupy, czyli zbliżenia, wczucia się w codzienność dwunastolatka i później, opisuje problemy z bratem, z ojcem itd. Początek drugiej części to narracja już jako dorosłego człowieka i rzut pamięci dorosłego już narratora na wspomnienie o ojcu, babci, bracie... Jeśli chodzi o brata to najbardziej ewidentnie widzi, że wspomnienia o nim nie są już tak jednoznacznie złe, nawet w stosunku do ojca pojawia się wahanie. Czyli prowadzi to do wniosku, że nawet zapisując chwila po chwili nie można ocenić człowieka, zapamiętać wszystkiego. Kontynuujmy więc nasze wnioski z lektury. OK. Ma autor prawo do takich wniosków, ma też prawo opisywać swoje życie, choć pokazywanie swojej rodziny jest wątpliwe etycznie, ale to dorosły człowiek, który sam musi spłacić pozwy o zniesławienie, ale czy po to, żeby udowodnić, że świat jest podły, a ludzie to świnie, naprawdę trzeba katować czytelnika 1000 stron? 
Ktoś mądry, chyba Jan Paweł II, powiedział kiedyś, że jeśli się nie jest w stanie wytłumaczyć czegoś w prostych słowach, to tak naprawdę się tego wcale nie rozumie. I tak chyba jest. 
Adam Mickiewicz napisał taki utwór, który stał się arcydziełem. A Mickiewicz ujął to w 5 wersach.... Bo reszta to mowa trawa.

Polały się łzy me czyste, rzęsiste
Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
Na moją młodość górną i durną,
Na mój wiek męski, wiek klęski;
Polały się łzy me czyste, rzęsiste...
Te pięć wersów wyraża to samo, co 6 wielgachnych tomów Knausgarda: Piszą, że to ponad trzy i pół tys. stron.  
Znalezione obrazy dla zapytania Moja walka 1- 6
Zdjęcie zaczerpnęłam ze strony: http://pictamz.com/tag/Booklife

Podsumowując, owszem, zabieg zapisania wszystkiego może i jest ciekawy, a na pewno sprawia, że wszyscy będą o książce pisać, tytuł zaczerpnięty z Hitlera też wzbudza kontrowersje. Plus - tutaj uderzę się w piersi blogerki - nasze blogerskie pikanie zdjęć ze stosików, co napędza spiralę handlu. I w rezultacie mamy wydmuszkę literacką, albo kuriozum literackie. Takie rzeczy już były. Futuryści już wywracali poezję. Powywracali, a ona i tak wróciła na normalne tory, bo w efekcie liczy się przekaz, treść, a ją można spokojnie streścić do jednego tomu. Nie wiem czy mam ochotę się wciągać. Bo owszem, człowiek może się w tę serię wciągnąć, tak jak intrygujące jest życie innych ludzi okraszone ich błędami. Nie będę ukrywać, że w tym pierwszym tomie najciekawszy był opis sprzątania tego bajzlu, ale odczuwam, że bawię się kosztem ludzi i ich życia. Pewnie rodzina Ovego nie wiedziała co on tam wypisuje. Nie zdziwiłabym się też, gdyby to wszystko była nieprawda. Tak czy siak, tak się nie robi. Karl Ove Knausgård chciał udowodnić, że literatura bierze się z życia, ale to nie do końca tak. Literatura to piękno, to siła ludzkiego umysłu, to przetwarzanie rzeczywistości w inne światy, aby z tych fikcyjnych światów czerpać paliwo do prawdziwego życia. I 6 tomiszczy, o których mówią wszyscy tego nie zmieni.... 
Cieszę się, że się nie nacięłam na kupno tego, bo bym żałowała pieniędzy, a tych w nadmiarze nie mam.....

Daję 6 gwiazdek, bo ucięłam z 'arcydzieła' i dodałam do 'rzęcha', bo to karkołomne i ciekawe kuriozum, które znajdzie się w podręcznikach.

10 komentarzy:

  1. Wszystkie ochy i achy,nie rozumiem za co?Masz rację,to jest kuriozum literackie,łagodnie mówiąc.Dałaś 6 gwiazdek,ja daję 2,za grafikę okładki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 6 gwiazdek zasługuje, bo jest w tym talent, tylko że dłuuuuuuuuuuuuuuuuuugie.

      Usuń
  2. Z talentem bywa różnie,jedni potrafią go wykorzystać,drudzy nie.Warsztatowo dobre,jak wyrób każdego rzemieślnika,który chce sprzedać swój produkt.Jeśli dobrze wypromuje się daną rzecz,to można ludziom wcisnąć wszystko,tak było z niektórymi noblistami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej jest to umięjętność wytłumaczenia wszystkiego. Moja pani od poetyki mówiła, że dobry polonista to nawet na temat pustej kartki napisze pracę naukową.

      Usuń
  3. Miałam w planie, ale teraz się zastanawiam, czy warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto,a le może z kupnem kompletu się wstrzymaj. O tej książce trzeba sobie wyrobić zdanie samemu. Ja tylko nie zgadzam się z twierdzeniami, że to arcydzieło. Ale przeczytaj, przynajmniej zobacz co to takiego.

      Usuń
  4. Przede mną już tylko ostatni tom "Mojej walki" i nie mogę się doczekać lektury, bo intryguje mnie to, co napisał Knausgard. Jednak dopiero po lekturze szóstej części będę miała obraz całości, ale póki co uważam, że to, co napisał, jest warte uwagi, choć nie kładę tak wielkiego nacisku na autobiografizm, a na przeżycia i uczucia bohatera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że Ciebie tak seria zachwyciła i szanuję. Ponoć w ten części sporo było o Hitlerze?
      Wiesz, tak jak napisałam. To nie jest tak, że nie doceniam jego pisarstwa. Nawet przed chwilą porównywałam jego i Murdoch i w kontekście współczesnej powieści europejskiej. To są bardzo ciekawe wnioski, choć jak bym nie myślała, to zawsze mi wychodzi w głowie, że nie lubię 'Mojej walki'.

      Usuń
  5. Mi się podobało, niby pisze o codziennym życiu i sprawach trywialnych ale jakoś tak wciągająco, hipnotycznie. Może to jest sekret talentu pisarskiego… Z drugiej strony mogę zrozumieć tych, którym taki sposób pisania nie leży…

    Pozdrawiam
    Almos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wypowiedź. Zgadzam się, że autor ma talent pisarski i cały czas to powtarzam. Tylko mam uwagi odnośnie ingerencji w życie bliskich i ta drobiazgowość. Według mnie, nie tedy droga w literaturze, ale na pewno autor zasłynął w podręcznikach.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...