poniedziałek, 12 marca 2018

Wykasowałam... Zmiany....

Krótka informacja

Moi kochani. Bardzo mi jest za siebie wstyd za wszystkie błędy jakie musieliście czytać na moim blogu. Dziś całe popołudnie przesiedziałam czytając swoje stare posty o etykiecie 'posty osobiste'. Przeanalizowałam je i doszłam do wniosku, że było w nich za dużo błędów, za mało staranności o składnię i za dużo informacji osobistych. Trochę to skracałam, aż wreszcie doszłam do wniosku, że co było to było  i nie musi do końca świata istnieć na serwerach. Troszkę wykasowałam. Właściwie to zostawiłam jedynie posty o konkretnych książkach, a i tu może zrobię cięcia, gdy tylko to przeczytam i wyłapię błędy.

Nawet w formule, jaką sobie wypracowałam, czyli post o stosiku, potem post podsumowujący miesiąc zauważyłam schemat i powtarzalność książek nowych, wydawnictw itd. I to wykasowałam. Może jutro pożałuję tego naciśnięcia przycisku DELETE, ale już się tego nie da odwołać.Wygląda na to, ze blogger nie ma kosza. 
Jakieś 150 postów w sumie wykasowałam i to ot tak, pod wpływem chwili.  Blog prowadzę już od 3 lat, bo zaczęłam w 2015. Przez ten czas zmieniło się wiele rzeczy. Mam nadzieję, że i ja się zmieniłam, ale na lepsze. W każdym razie dopiero teraz zauważyłam, że chyba za dużo Wam się uzewnętrzniałam. Różnie było, ale chciałabym od dziś pisać mniej osobiście i skupić się na książkach.
Bardzo Wam za to dziękuję i za to, że mi towarzyszyliście w tym moim użalaniu się nad sobą. Potrzebowałam tego, ale chcę zmian.

Nawet mi się nie śni, żeby zamykać bloga, ale chciałabym przełamać rutynę, tę, w którą wpadłam patrząc na inne blogi. Chodzi mi o te podsumowania. Ciągle coś podsumowuję, coś liczę itd. W sumie, to nawet moje widzenie przeczytanych książek zmienia się i po jakimś czasie nie jest takie, jakim było świeżo po lekturze. A ślad na blogu został. 
Nie wiem czy nadal będę wrzucać tu poezję i moje marne zdjęcia. W sumie posty podsumowujące i zapowiadające stosiki czy spotkania czytelnicze już miesiąc po ich publikacji idą w zapomnienie i tylko ja się nimi wzruszam. A wirtualny śmietnik się rozrastał. Może więc choć trochę go zmniejszyłam tym delete?

Mimo wszystko ten blog ma być czytelny dla innych, a jaka to czytelność, gdy stał się rzędem opisów bez ładu i składu?
Może by się przydało ponownie usystematyzować te posty, które zostały, czyli czyste opisy książek? Może podzielę je w inny sposób? 
No i strona o zdjęciach i poezji. Miałam do niej wielki sentyment, ale doszłam do wniosku, że przestała być ładna. Chyba nie chcę mieć dłużej publicznego pamiętnika. A moje zdjęcia? Robiłam je z sercem, ale  nie dorównuję zdjęciom innych blogerów. To tylko takie tam amatorskie pstrykanie, zresztą, psującym się aparatem. 

Całkiem możliwe, że usunęłabym wszystko, gdyby nie zobowiązania i plany czytelnicze. Nawet i strona 'spis recenzji' stała się mało przejrzysta. Wszystkiego jest za dużo, taki groch z kapustą. 
Coś radzicie?
     Pozdrawiam

22 komentarze:

  1. Kawał pracy wykonałaś ....jestem pełna podziwu.
    Ja też myślę o usunięciu części postów, gdyż się zdezaktualizowały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, czyli mnie rozumiesz.

      Usuń
    2. Okazało się, że google trzymają zdjęcia z bloga, nawet z postów wykasowanych. Zrobiłam więc dla nich strony, jedną o kwiatkach, drugą o stosikach, a trzecią z demotywatorami. Może Wam się spodobają. A postów nie żałuję, bo było miło, ale to byłam inna ja, z wcześniejszymi problemami. Bez sensu, żebym tak to trzymała. Zostawiłam za to posty o ksiażkach i filmach i je uszeregowałam dosyć starannie.
      Trochę odechciało mi się też pracować nad każdym postem, że dodawać coś o autorze, o książce.
      Zresztą, trochę zrobił mi się z bloga pean na cześć wydawnictw, słuszny, bo wydają piękne książki, ale chciałabym skupić się na sobie. Nie mam już tak ochoty, żeby po 2 godziny dziennie pisać bloga. To jest bardzo czasochłonne.

      Usuń
  2. Czasami trzeba zrobić taki porządek i oczyścić przestrzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, jakoś muszę to morze recenzji usystematyzować. Myślałam wczoraj nad nowym układem stron.

      Usuń
  3. Jutro wezmę się też za teksty o książkach, ale je muszę przejrzeć po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj w klubie :)))
    Ja to trzy blogi wykasowałam, zanim zostawiłam ten, co jest teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wielką ochotę..... ale szkoda mi marki, bo drugi raz nie wykonałabym tej pracy z autopopularyzacją itd.

      Usuń
    2. Oj, ja nigdy nie myślałam o autopopularyzacji, nawet nie wiem, jak to się robi ;))) No, ale ja nie biorę żadnych książek od wydawnictw do recenzji, chyba mam inne cele prowadzenia bloga niż Ty. Dla mnie ważne jest samo zapisywanie swoich lektur, taki dzienniczek. No i oczywiście, zmuszanie się do (prawie) codziennego zapisywania własnych refleksji o przeczytanych książkach. Robię to bardzo szybko, prawie nigdy nie poprawiam, nieraz nawet nie czytam tego, co napisalam, tylko walę na bloga.
      Nie wiem, być może coś się zmieni, jak wydam swoją pierwszą książkę? To już coraz bliżej! Okładkę już widziałam :))) Może trzeba będzie założyć jakąś stronę autorską? Muszę nad tym pomyśleć.

      Usuń
    3. Tak. Strona autorska koniecznie.
      Ja też nie sprawdzam tego co napisałam, tylko bach i publikuję. Dopiero po ponad roku zdałam sobie sprawę, ze w poście o filmie o Hawkinsie napisałam 'Teoria wszytkiego'.
      Faktycznie, od razu chciałam recenzować dla wydawnictw. z drugiej strony od razu zaczłęłam wchodzić na blogi innych, bo nikt chyba nie chce, żeby jego bloga nikt nie czytał.
      Co do zapisywania myśli. Wie Pani, ostatnio nie chce mi się pisać tego co jest wokół książki, czyli o autorze itd. Samo zapisanie refleksji o książce idzie 'z serca', ale prawie godzinę zajmowało mi pisanie tej całej otoczki. Tu, w tym poście wyżej z tego zrezygnowałam.

      Usuń
  5. Czy masz depresje wiosenną? :))) Na poważnie - nie kasuj tych o książkach! Dla mnie prowadzenie bloga to niezwykła nauka płynności w pisaniu i otwartości. Jak pisałam 10 lat temu widać właśnie w postach. Uśmiech mam zawsze :) Faktem jest, że skasowałam posta po dobie czy dwóch dniach, który lata temu dotyczył mnie osobiście. - Nota bene blog pozwalał mi pozostawać w pionie zawsze w trudnych chwilach. Taka ucieczka. - Na tym polegała wówczas zabawa. To jednak było za dużo jak dla mnie.
    Wyjątkiem są:
    http://slowemmalowane.blogspot.com/2016/06/szepty-blogosfery.html
    http://slowemmalowane.blogspot.com/2014/06/fotograficzny-skrot-o-mnie.html choć tu dodałabym obecnie jeszcze druty :)

    pozdrawiam i wiosennego optymizmu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, depresji nie mam. Wprost przeciwnie. Chciałabym sprzątać przestrzeń wokół siebie, wyrzucić stare ciuchy, kopać ziemię pod domem itp..... Troszkę czytałam te swoje minione posty raczej osobiste i nawet mnie one wzruszyły, bo czytałam o sobie sprzed 3 lat. Usunęłam to wszystko, bo doszłam do wniosku, że to już nieaktualne, a nie chciałabym, żeby wszystko było utrwalone w wirtualnym śmietniku. Potem z kolei wzięłam się za przeglądanie postów o nabytkach książkowych. Z kolei żal mi się zrobiło, bo części tych książek już nie mam. No i w ogóle tego się nagromadziło ponad 100. Nikt tego nie czyta po jakimś czasie i tylko bloga zaśmieca.
      I tak zostało prawie 6 recenzji. To bym zostawiła, tylko zastanawiam się nad innym ujęciem tego w spisie treści. Żeby jakiś ład był i sens.
      A tak w ogóle to ostatnio trochę nie chce mi się pisać postów. to inna sprawa.
      Ten blog pomógł mi trzymać pion w trudnych chwilach. I za to jestem mu wdzięczna.

      Usuń
    2. A ja tak jak Beata - zawdzięczam blogowi płynność wypowiedzi, szybkość i pewną otwartość w wyrażaniu własnych myśli. Takie rzeczy przydają się w pisaniu "poważnym", tym na serio.

      Usuń
    3. Czy brać się za pisanie poważne? Trochę się boję. Ale faktycznie, pisanie pozwala płynnie wyrażać myśli.

      Usuń
    4. Brać :)))
      Oczywiście, jak już masz "swój" temat, o którym chcesz pisać.
      Wiele osób teraz zaczyna od pisania bloga, a potem rozwija się dalej.
      Powodzenia!

      Usuń
    5. Na razie w sumie nie mam nic konkretnego. Takie tam ogólne przemyślenia, wszystko i nic.

      Usuń
  6. Zmiany są dobre, a autorefleksja pomoże Ci się rozwijać dalej i przekraczać kolejne granice. Trzymam kciuki, żebyś znalazła swoją drogę i robiła, to co sprawia Ci przyjemność, bez patrzenia na innych. :) A co do zdjęć, nie przejmuj się absolutnie tym, że uważasz je za słabsze od innych. Nie patrz na nich, rób swoje i rozwijaj się w swoim tempie. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poszły po jednym kliknięciu. Nie ma ;(
      W sumie trzeba myśleć nad tym jak bloga rozwinąć. Jestem zadowolona, że sobie podsumuję te 3 lata pracy.

      Usuń
    2. Izabelo, a nie myślałaś o filmikach na YT? Są bardzo przyjemne. To znaczy, jak masz łatwość mówienia.

      Usuń
    3. Nie lubię swojego głosu. A filmików na YT o książkach nie lubię oglądać. Nawet tych innych też nie oglądam, tylko przewijam.

      Usuń
  7. Rozumiem, że chciałaś wykasować posty osobiste. Ale ja uważam, że nie ma sensu usuwać postów tylko dlatego, że się zdezaktualizowały. To też jakaś część, historia. Ja czasem do starych wracam, a i moim czytelnikom zdarza się wciąż czytać o dawno opisanej grywalizacji w bibliotece - może to kogoś zainspiruje.

    Dla mnie najmniej czytelne jest to menu na górze. Za dużo tego.

    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Multikulturalny ;) Menu na górze bywa najbardziej czytelne.
      Posty o wierszach wykasowałam przez czcionki, bo wszystko było w innym stylu. Muszę opracować jakąś nową formułę.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...