czwartek, 19 kwietnia 2018

Elizabeth von Arnim 'Elizabeth i jej ogród' - wiktoriański slow living

 
 
Książka w tym nowym wydaniu MG liczy sobie miesiąc, ale  już czytam o niej powtarzające się słowa: pięknie wydana. Faktycznie, wydawnictwo się postarało. Książkę opatrzono licznymi obrazami z epoki oraz rycinami kwiatów i roślin wykonanymi przez graficzkę Zuzannę Malinowską pasującymi stylem do treści, wydano ją w tej samej serii co książki Maeterlincka. Całość wygląda bardzo efektownie:

Zdjęcia z książki

 Tak właściwie książka jest autobiografią autorki, jej wspomnieniem o roku z życia na podszczecińskiej wsi, gdy dziewczynki były małe, a ona była jeszcze żoną Groźnego. Mieszkali w pięknym starym domu, o którym narratorka (autorka) mówi, że kiedyś był żeńskim klasztorem. Autorka (narratorka) próbuje stworzyć piękny ogród. i o tym pisze, o różach i tulipanach, o dzieciach, o chwilach z książką, o uciążliwych gościach, którzy nie chcą pojechać i ciągle wynoszą książki z biblioteki i zostawiają na noc, przez co książki nasiąkają rosą, a to ją strasznie irytuje. No nie dziwię się. Jak na dzisiejsze czasy, czasy blogów, taka treść to nic oryginalnego. Od wielu innych różni ją dbałość o język. Ale w 1898 roku, gdy książka ukazała się w Anglii, myślę, że była czymś odważnym! Przecież były to czasy wiktoriańskie. Czytałam o tym okresie 'Autobiografię' Agathy Christie, to pani Agatha na pewno nie interesowała się różami, opowiadała za to o wiktoriańskim wychowaniu dzieci. Elizabeth tez opowiada, ale o wychowaniu w Niemczech, gdzie wprowadzono ustawę, że kształcenie już sześciolatków sprawdza inspektor.
 Opowiada też o swoim mężu, ale bardziej aluzyjnie, bo przecież nie wypada obmawiać męża. Z książki wynika jednak, że relacje pomiędzy małżonkami były chłodne, że Groźny nie brał na poważnie intelektu żony. 
O ogrodzie mówi sporo, o tym co jej wychodziło, a co nie, kiedy sama coś robiła, a kiedy ogrodnik wtrącał się w jej koncepcję itd. Mamy nazwy odmian kwiatów i tym podobne szczegóły, całość napisana plastycznie. Gdy to czytałam, byłam sobie w stanie wyobrazić ten jej ogród. 
Cóż. Książka jest lekka i miła. Przyjemnie się ją czyta. Ma już ponad 100 lat, ale bezpośredni styl autorki sprawia, że czyta się ją dobrze. Można powiedzieć, że jest to książka ponadczasowa.
6 gwiazdek

Za książkę dziękuję wydawnictwu MG:




3 komentarze:

  1. ojej, bardzo chciałąbym to przeczytać! przymierzam się i przymierzam, ale nie ma jej w żadnej bibliotece w pobliżu - chyba sprowadzę sobie przez system wypożyczeń bibliotecznych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego systemu, ale jak działa, to proszę skorzystać. Bardzo urokliwa książka.

      Usuń
  2. Mogłabym do niej zajrzeć, przeczytać... czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars

Ja na Instagramie

Zapraszam na moją stronę na facebooku:

Moje logo

Moje logo

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: