piątek, 6 kwietnia 2018

Johan Huizinga 'Jesień średniowiecza' - można pisać interesująco o dawnych epokach

Podobny obraz
Autor, źródło: https://colnect.com/en/stamps/stamp/60585-Johan_Huizinga_1872-1945_historian-Summer_stamps-Netherlands
Okładka książki Jesień średniowiecza      Podobny obraz Znalezione obrazy dla zapytania johan huizinga

 Świetna książka, o czym mogę stwierdzić po raz trzeci. Pierwszy raz czytałam ją w ramach spisu lektur, potem do magisterki, no obiecałam sobie, że jeszcze do niej wrócę. Więc dotrzymałam danego sobie słowa z 2002 roku. Bo trzeba być słownym. Tym razem słuchałam jako audiobook w, jak zwykle, świetnym wykonaniu pana Ksawerego Jasieńskiego, który w takich książkach doskonale się sprawdza. 
Przy trzeciej lekturze tej książki znalazłam w niej nowe rzeczy i po raz kolejny byłam zachwycona. Nawet nie da się tak konkretnie powiedzieć co zachwyca, ale zachwyca. Całe święta jej słuchałam, z gości uciekłam tak prędko jak się dało, bo książka wciąga. Zwracałam uwagę na ciągi myślowe autora. Weźmy na przykład rozdział o miłości platonicznej. Autor wyciąga przykłady z literatury, z kronik, a następnie wysnuwa swoje własne wnioski, takie, jakich nikt przed nim nie wysnuł, ażeby czytelnik nagle stwierdził zdumiony, że faktycznie, to ma sens. 
Podobnie było z rozważaniami nad religią, myśleniem średniowiecznym itd. Po pierwsze erudycja, po drugie samodzielne wnioski, po przecie traktowanie opisywanej epoki z szacunkiem, a ludzi wtedy żyjących nie jako dziwolągów na kolanach. Co wynika z książki Huizingi? Że średniowiecze było epoką zestawień i sprzeczności, że było w niej miejsce na modlitwę i zabawę i że wiele wniosków należy wysnuwać na podstawie tego, co zaginęło. Tam jest w rozdziale o sztuce świeckiej i duchowej. Huizinga twierdzi, że na podstawie źródeł można wnioskować, że tworzono np. zdobne proporce, które się nie zachowały.
Mnie i inny wniosek się nasunął po słuchaniu tej książki, a mianowicie że polskie źródła średniowieczne są uboższe niż te zachodnioeuropejskie, opisane przez Huizingę. Gdy ktoś spojrzy w antologię polskiej literatury średniowiecznej 'Toć jest dziwne a nowe', to nie ma w niej ani poezji dworskiej, ani utworów krytykujących kobiety itd. Ale pomyślałam, że to niemożliwe, żeby myślenie ludzi nad Wisłą odbiegało od myślenia w Holandii, tak kiedyś jak i teraz. I myślę, że wnioski Huizingi są prawdziwe również w naszej literaturze. Pewnie nie zapisywano tego. Zresztą, przecież wówczas jeszcze królowała łacina.... Ale Kochanowski nie wziął się z kosmosu. Więc to musiała być prawda.
Drugi wniosek z lektury to zdumienie nad współczesnością. Myślimy sobie, że jesteśmy wyżej niż mentalność średniowiecza. A przecież wiele nurtów opisywanych przez Huizingę, np. kaznodzieje, zachwyt ludzi ciekawymi zjawiskami, czy nurt mistyczny, np. książka Tomasza à Kempis są wciąż żywe i popularne......
Teraz postanowiłam sobie wysłuchać 'Homo ludens', dla odmiany. 
Daję 9 gwiazdek. Bardzo polecam

6 komentarzy:

  1. Uważam tą pozycję za wzór książki historycznej, po pierwsze jest wspaniale napisana, po drugie jest żywa, plastyczna, jakby się widziało jej bohaterów. Fascynującym ćwiczeniem myślowym może być porównanie na ile ludzie średniowiecza różnią się od nas, a gdzie są do nas podobni. Jest jedna wielka różnica: oni nie znali smartfonów…
    Pozdrawiam
    Almos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w całości i dziękuję za komentarz. Tak, to wzór książki historycznej i świetne ćwiczenie myślowe. Już zdumiewa fakt, że autor zastanawiał się nad tym! Że opisywane średniowiecze było dla niego czasem prawdziwych ludzi! A czytelnik to czuje, gdy czyta.

      Usuń
  2. Uwielbiam tę ksiażkę! czytałam po raz pierwszy w głębokim PRL-u, z własnej inicjatywy, potem zdobyłam to właśnie wydanie z PIW, mam do tej pory, musze zajrzeć znowu, bo mam same miłe wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chyba wszyscy maja miłe wspomnienia z tą książką! ;)

      Usuń
  3. Hmmm...,to co chciałem napisać już napisałaś,powiem krótko,dla mnie "bomba",świetna książka.Obym częściej natrafiał na takich autorów jak (chylę przed nim czoło)Johan Huizinga.Dla tych,którzy chcą pogłębić swoją wiedzę o średniowieczu polecam pracę pani Barbary Tuchman "Odległe zwierciadło"-póżne średniowiecze,wojna stuletnia,wielka schizma...,co prawda nie jest tak napisana jak "Jesień średniowiecza",ale ma też swoje plusy.Przepraszam autorkę recenzji za moje wtręty,na temat innych książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszasz mnie? TO ja Ci dziękuję, że komentujesz! Nie słyszałam o 'Odległym zwierciadle'. Mam wrażenie, że Huizinga jest jedyny taki ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: