sobota, 21 kwietnia 2018

Patryk Świątek 'Dotknij Boga. W poszukiwaniu ludzi, którym pozostało tylko szczęście'

Dotknij Boga. W poszukiwaniu ludzi, którym pozostało tylko szczęście - okładka Książkę znalazłam przypadkiem i zainteresował mnie w niej tytuł, a właściwie jego pierwsza część. Jak wiemy, jest w nim sprzeczność, oksymoron, gdyż 'Bóg to istota duchowa i transcendentna' itd. Nie można Boga dotknąć. W każdym razie zaciekawiłam się. 
Okazuje się, że książka jest opowieścią o wędrówce autora  przez Polskę i miejsca, w których schronienie znaleźli różni życiowi rozbitkowie. Autor wraz z czytelnikami 'dotyka Boga' w różnych ludziach potrzebujących. To co wstrząsa w tej książce to właśnie historie ludzi, którzy często stoczyli się na samo dno, a potem dzięki wspólnotom, które teraz odwiedza autor wydostali sie z nałogów, poniżenia upodlenia. 
Autor odwiedza rozmaite Barki, Arki i inne wspólnoty dla bezdomnych, byłych narkomanów, alkoholików i byłych więźniów oraz dorosłych niepełnosprawnych, w których Ci ludzie żyją i wychodzą z dna. towarzyszą im świeccy i duchowni, rozmaici ludzie, którzy postanowili żyć wraz z nimi.. Poza wstrząsającymi historiami w książce uderza po pierwsze ogrom ofiarności tych ludzi, ale i to, że podopieczni, którzy w tych miejscach mają określone zasady, mają swoje zajęcia, mają odpowiedzialność i doświadczają wspólnoty, ci podopieczni zaczynają żyć lepiej, godniej. 
Autor rozmawia z nimi i po kilka dni przebywa z nimi, razem z nimi mieszka i doświadcza tego ich stylu życia i tak jak czytelnik jest zdumiony tym, że oni z tego dna wychodzą. 
Książka trochę porusza tabu, bo opowiada o sprawach, o których się nie mówi: o alkoholizmie, o wykluczeniu społecznym, o życiu pod prąd itd. itp., a co ważniejsze opowiada o wychodzeniu z tego we wspólnotach na wzór pierwotnych chrześcijan. Niedawno moja znajoma opowiadała mi, że zastanawia ją fragment Dziejów Apostolskich o tym, że pierwsi chrześcijanie 'wszystko mieli wspólne'. Trochę jak w tej książce.
Książkę zdecydowanie warto przeczytać. 
Daję jej 8 gwiazdek

13 komentarzy:

  1. Osobiście znam ludzi, którzy odbili się od dna. Wyzwolili się z uzależnień, które dla wielu osób wydają się normalnym życiem. Bardzo chętnie przeczytam te książkę. Socjologia, psychologia, teologia są od bardzo dawna w centrum moich zainteresowań. Pozdrawiam i dziękuję za świetną recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Panu dziękuję za ten komentarz i to, że Pana zainteresowałam. Tak, już się zdążyłam przekonać, że 'w życiu różnie bywa'. Autor, Patryk, mówi w tej książce, że spotkani ludzie zmienili jego myślenie i pokazali, że człowiek potrzebuje człowieka, a nieszczęście nie zawsze jest jego winą.
      Na przykład człowiek, który kiedyś miał firmę, rodzinę, a potem przez alkohol wszystko stracił. Dopiero wspólnota pokazała mu, że ma godność ludzką. Autor pokazał mu na fb jego dorosłe już dzieci... Albo przykład człowieka, exwięźnia, który nie miał nikogo, nikogo poza kapelanem więzienia.

      Usuń
    2. Wciąż podnosi Pani mój poziom zainteresowania tą książką. Z tego, co Pani napisała, spodziewam się dużej pomocy po "Dotknij Boga" w kwestiach szczególnie mnie interesujących. Z przyzwyczajenia odpowiem na już wielokrotnie zadane mi pytanie: "Nie, nie jestem uzależniony" :) Pozdrawiam i proszę zwracać się do mnie po imieniu. :) Jestem co prawda trochę starszy, ale jeszcze nie stary. :)

      Usuń
    3. Miło mi. ;) Przeczytasz szybko, bo to krótka książka.

      Usuń
  2. A mnie właśnie tytuł jakoś nie przekonuję. Bóg jak i religia jest bardzo dyskusyjnym tematem. A moje podejście przez ostatnie lata bardzo się do tego wszystkiego zmieniło.
    Jednak podoba mi się ten motyw wędrówki. I że nie jest to typowo religijna książka. Super, że odwiedził tyle ludzi potrzebujących i miał okazje z nimi porozmawiać.
    Lecz książka chyba nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zachętę powiem, że książkę zakwalifikowałam raczej do reportażu niż do książek religijnych.

      Usuń
  3. Nie każdy tytuł trzeba rozumieć dosłownie. Dla praktykującego katolika dotknięciem Boga jest przyjęcie komunikantu podczas sakramentu komunii, podzielenie się opłatkiem w wieczór wigilijny. Jeśli ktoś dostrzega boga w drugim człowieku, może mu podać rękę. Religia jest tematem dyskusyjnym, ale Bóg to podstawa wiary. Każdy wybiera swoje lektury i ma inne priorytety. Po przeczytaniu biografii muzyka nie na pewno odkryję w sobie talent muzyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę się podzielić wrażeniami po jej przeczytaniu. Mi ta książka wiele dała do myslenia.

      Usuń
    2. Z pewnością to zrobię< ale jeszcze nie wiem, kiedy.

      Usuń
  4. Już od dłuższego czasu chciałam ją przeczytać, a potem o niej... zapomniałam. Dzięki za przypomnienie!

    OdpowiedzUsuń
  5. To dobrze, że wydaje się również takie książki, książki, które ukazują ludzką bezinteresowność a czasem i determinację w niesieniu pomocy ludziom wyrzuconym poza nawias społeczności.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wiele faktów w tej książce było odkryciem: głównie te o wspólnotach.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia
Wschód słońca

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje stosiki

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę  Moje stosiki
Stosik na czerwiec 2018

Zapraszam też do mojego drugiego bloga - o poezji i obrazach pt. Z poetyckiej półki Łęckiej...