czwartek, 10 maja 2018

Hanna Dikta 'To nie może być prawda' - powieść kobieca.....

Dziś będzie o powieści kobiecej, gatunku, który czytam chyba najrzadziej....To już moja druga książka tej autorki. Recenzowałam już Jej debiut, powieść 'We troje': recenzja.
Przeprowadziłam tez wywiad z autorką: Wywiad z Hanną Diktą, autorką powieści 'We troje'.
 Najbardziej z poprzedniej książki zapamiętałam otwarte zakończenie. Pamiętam, ze spytałam o to autorkę, a ona odpowiedziała, że tak ma być. 
Teraz też zakończyło się niewiadomą....
W każdym razie jest powieść, która toczy się w środowisku znanym autorce, bo w szkole i na Śłąsku. Główna bohaterka jest nauczycielką. Ma wspaniałego męża i pracę, którą może się realizować, a pensję przeznaczać na książki i sukienki, bo mąż zarabia na życie świetnie. Realistycznie oddała autorka zawistne środowisko nauczycielskie. Człowiek człowiekowi żmiją, o czym miałam możliwość przekonać się kiedyś. Już ten wątek trochę zadrażnił mi nerwy i przypomniał mi o pracy w szkole, którą wspominam jako zbiorowisko żmij, z czasową obecnością nieszkodliwych zaskrońców... Mniejsza z tym. Czytałam dalej, bo obiecałam autorce.Główna akcja przenosi się do życia osobistego głównej bohaterki. Ma ona wielki dylemat, który jest wynikiem jej błędów z przeszłości. Jej życie się wali, a ona ma do wyboru powiedzieć prawdę, albo nie. I tak jak w 'We troje' nie da się tak zrobić, żeby nie nie skrzywdzić kogoś. 
To jest zaleta powieści Hanny Dikty, że wprowadza czytelników w dylematy etyczne. Zrobić tak, czy tak? Jej bohaterki wybierają prawdę, a prawda wyzwala, ale i niszczy.... Jak to w życiu. 
Jeśli chodzi o konstrukcję powieści, to jest ona bardzo zgrabna. Świetne, naturalne dialogi, ciekawe opisy i sytuacje, dosyć zabawne sceny, naturalność i 'życiowość' sytuacji, wszystko to sprawia, że powieść czyta się lekko i przyjemnie. Dla fanów książek kobiecych jest to powieść warta polecenia.
 
Przeczytałam gdzieś 'w internetach' tekst oburzonej czytelniczki na blogerkę, że ta napisała o książce 'To nie może być prawda': 'przeczytałam, bo mnie autorka prosiła'. Że jak mogła to napisać. 
Ale skoro to prawda, to dlaczego miała tego nie pisać?
No to i ja napiszę, że przeczytałam, bo mnie autorka prosiła.  Jakby nie to, to bym nie sięgnęła i już wyjaśniam powody.
Tzw. powieści kobiece mają to do siebie, że traktują o tzw. życiowych problemach, o złamanym życiu, o chorobach, o złym mężu, o rodzinie, małżeństwie itd. itp. Czytelnik szykuje się więc na skondensowaną dawkę emocji. Ale jeśli czytelnik chce książkami uciec od problemów tzw. życiowych? Jeśli nie ma ochoty czytać o czyimś życiu? To unika takich książek. Tak też było i ze mną. Miałam wrażenie, że jestem świadkiem czyichś problemów, czyjegoś życia, a mam wystarczająco dużo swoich. To co dla większości czytelniczek jest zaletą tej książki, dla mnie było prawie barierą, którą przebrnęłam z szacunku dla autorki. 
 Nie chodzi o samą książkę, bo ta jest naprawdę ciekawa, ale o to, że to w sumie trudne sprawy emocjonalnie. Rozwody, zdrady, strata rodziny, walące się życie, to wszystko sprawia, że lektura nie poprawiała mi nastroju. A musiałam skończyć, bo podjęłam się recenzji. 
 Wówczas, dwa lata temu, byłam bardziej zainteresowana powieściami kobiecymi. Dałam wtedy, jak teraz czytam, pierwszej książce autorki 8 gwiazdek. Tą teraz oceniam na 6. Nie więcej, nie mniej, ale nie zmienię już tamtych 8. Niech więc tak te oceny zostaną. 
6 gwiazdek 
Za książkę dziękuję autorce.


12 komentarzy:

  1. Mam w planach tę książkę. Myślę,że jej lektura da mi do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty uwielbiasz emocjonalne książki, więc pokochasz ją. Myślę, że Ci się spodoba, bo są tam bardzo ciekawe postacie, intrygujący problem. Polecam Ci ją.

      Usuń
  2. NIe sięgam po tego typu książki. Tak jak Ty lubię czytać o problemach innych - nie ma znaczenia, czy są prawdziwe, czy to fikcja. Za dużo człowiek ma na głowie, zbyt wiele dzieje sie w jego życiu i zbyt wiele musi pokonać. Czytanie o problemach innych mogłoby dobić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, taki miałam problem tą z książką: te problemy bohaterów. Za mocno je przeżywam.

      Usuń
    2. Niektórzy za bardzo się wczuwają, przezywają.... Jest ciężko

      Usuń
  3. Ja z kolei nie czytam książek o poważnych chorobach, wystarczy mi moja własna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, każdy ma swoje tematy, których nie lubi drażnić. Ja o chorobach i umieraniu lubię czytać, ale nie mogę czytać o problemach rodzinnych itd. Nic na to nie poradzę.
      Może ktoś zapyta, dlaczego brałam więc tę książkę do recenzji. A skąd mogłam wiedzieć, jak ją odbiorę?

      Usuń
    2. Ja również nie lubię czytać o chorobach, szpitalach, operacjach... za dużo tego w życiu było, za dużo tego jest. Człowiek chciałby chociaż na chwile się oderwać, zapomnieć....

      Usuń
    3. Wiesz, o chorobach lubię czytać. Wzruszają mnie te książki, ale zarazem zawsze mobilizują do tego, że jeśli ludzie, którzy umierają, tak potrafią doceniać życie, to i ja powinnam się cieszyć każdym dniem.

      Usuń
    4. Masz rację. Jednocześnie wydaje mi się, że na tego typu książki w życiu każdego człowieka musi przyjść odpowiedni czas, człowiek musi być gotowy aby poznać tę historię, nawet jeśli to tylko i wyłącznie fikcja literacka

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars

Ja na Instagramie

Zapraszam na moją stronę na facebooku:

Moje logo

Moje logo

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: