środa, 16 maja 2018

Herman Lindqvist 'Wazowie. Historia burzliwa i brutalna' - monografia pewnej dynastii....


Jest to marcowa premiera Marginesów, bardzo smakowita premiera. Już temat dynastii Wazów sam w sobie jest ciekawy, według mnie, a monografia dynastii Wazów pisana przez Szweda, ożenionego z Polką tym bardziej jest ciekawa. My, Polacy mamy przecież utrwaloną przez wieki ocenę zarówno królów z tej dynastii, jak i ocenę Szwecji, zdaje się, że bardzo mglistą.... Czytając tę książkę możemy się przekonać jak to wyglądało z ich punktu widzenia. 

Środkowa część okładki - drzewo genealogiczne Wazów

ilustracje z książki
Ta prawie pięciusetstronicowa historia dynastii Wazów zaczyna się od dojścia do władzy protoplasty rodu, czyli Gustawa Erikssona Wazy. Już po pierwszych stronach dało się wyczuć wprawę w pisaniu przystępnym i ciekawym. Potem zajrzałam do biogramu i faktycznie, moje odczucia się potwierdziły - Herman Lindqvist jest autorem 61 książek. Fakt, że poprzez małżeństwo z Polką obecnie mieszka w Warszawie sprawia, że ten szwedzki historyk i dziennikarz mógł i porównywał polski i szwedzki punkt widzenia historycznego. Książkę na polski przetłumaczyła Emilia Fabisiak, to bardzo dobre tłumaczenie.
Wiadomo, że Wazowie panowali w Polsce. Uważa się, że to przez dziwactwo Wazów i ich upór w ubieganiu się o tron szwedzki Rzeczpospolita Obojga Narodów została wplątana w wyniszczające kraj wojny. Tutaj mamy troszkę inny punkt widzenia, a raczej inną perspektywę. Dla mnie, bardzo ciekawą i wiarygodną. 
 Tak jak wspomniałam, zaczyna się od protoplasty rodu Gustawa Erikssona, a zarazem od opowieści o bardzo trudnym dla Szwecji czasie, gdy była ona zagrożona przez Danię. Autor opowiada o walkach o władzę, o rzeziach i skandynawskim sposobie władzy oraz o warunkach życia zarówno zwykłych ludzi, jak i możnowładców. Gdy Polska pojawia się w książce po raz pierwszy, czyli podczas małżeństwa Jana III Wazy, ojca Zygmunta, z Katarzyną Jagiellonką, widać ogromną różnicę w zamożności Polski i Szwecji. Autor bardzo pochlebnie wyraża się o naszym kraju. Byłam tak dumna, że sobie pozaznaczałam fragmenty. 
Następne rozdziały to opowieści o walkach o władzę, ale i o charakterze Wazów, który okazuje się zbiorem sprzeczności. Mamy tutaj dowody na przywiązanie do żony i dzieci, jak i na ogromne okrucieństwo, bezwzględność, a nawet choroby psychiczne, które ciągle przewijały się w tym rodzie. Nie wiem czy polski historyk odważyłby się na tak jednoznaczne podkreślanie wad władców. 
Kolejny polski akcent w książce to opis potopu szwedzkiego, ale i jego geneza, która sięga walk o Inflanty, Wszystko zostało dogłębnie i ciekawie opisane. Autor opowiada o skutkach potopu, jakim był chaos państwa, zubożenie na skutek grabieży i powolne chylenie się ku upadkowi.
Wydaje mi się, że w innej perspektywie niż w książkach polskich historyków mamy opowiedziane wojny XVII wieku w Europie. Miałam wrażenie, że autor szwedzki bardziej niż nasi zdawał sobie sprawę, jak bardzo był to krwawy czas dla całego kontynentu. Bardziej też niż my obecnie docenił więc tolerancję religijną w Polsce oraz 'raj dla Żydów'. Cały czas zasadniczą jest perspektywa Szwecji, która w okresie, gdy Rzeczpospolita Obojga Narodów była okresem zamożności, tolerancji i rozwoju kultury, w Skandynawii była okresem ubóstwa ludu, czasem ścinania głów przeciwników politycznych i podejrzanych o sprzyjanie przeciwnikom, czasem ograbiania kościołów i klasztorów, czasem, gdy nie było arcybiskupa, który mógłby koronować króla! Czasem, gdy widelec był czymś nieznanym, gdy wielką rewolucją było wstawienie okien w pałacach oraz pieców kaflowych itd. 
Takie opowiadanie zarówno o wielkich wydarzeniach, jak i tych detalach w stylu co król kupował swoim dzieciom, sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem i zainteresowaniem. Opowieść ta naprawdę przybliża historię. 
Bardzo ją polecam. 
10 gwiazdek
Za książkę dziękuję wydawnictwu Marginesy:


10 komentarzy:

  1. Szkoda, że minął dla mnie czas zainteresowania historią, bo to bardzo ciekawa pozycja, jak czytam w Twoim poście. W młodości byłam wielką miłośniczką historii i książek historycznych.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli takie zainteresowanie jak moje mija?
      A tak nawiązując do książki, to zastanawiam się skąd u tych Wazów te skłonności do chorób psychicznych. Masz jakiś pomysł?

      Usuń
    2. Być może Twoje nie przeminie, ale jednak zmieniamy się .....
      To podobnie jak w francuskich rodach królewskich.....być może miały tu wpływ zbyt częste małżeństwa w bliskich pokrewieństwach....czyli wśród tak zwanych trzecich dzieci.

      Usuń
    3. Gusta się zmieniają. Jak byłam w liceum to fascynowałam się sensacją, potem uwielbiałam Tolkiena, teraz to. Zobaczymy co potem.
      A co do szaleństwa, to jedna książka nie wyjaśniła mi wiele, ale tak jakby u Wazów nie było tak bliskiego pokrewieństwa.... Pewnie ktoś miał ten gen psychozy.

      Usuń
  2. Czekałam na recenzję tej książki, ponieważ byłam i nadal jestem nią zainteresowana. Teraz wiem, ze warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez pierwsze strony człowiek się wciąga w książkę, ale potem już się czyta z zapartym tchem.

      Usuń
    2. Zachęcasz coraz bardziej :)
      Dzisiaj widziałam ją w księgarni - otworzyłam na pierwszej lepszej stronie i zaczęłam czytać. Przyznam, że ciekawie napisane - nie jest to nudny, naukowy język - tak powinny być pisane książki tego typu

      Usuń
    3. Właśnie, bardzo ciekawa i przystępnie napisana. Pani tłumaczka też się spisała. Nie spodziewałam się, że będzie ona aż tak ciekawa.

      Usuń
  3. Swego czasu żyłam historią Jana III Wazy i Katarzyny Jagiellonki oraz ich dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo fascynujące tematy. Czy Pani jakiś pomysł skąd u Wazów ta skłonność do szaleństwa?

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia
Wschód słońca

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje stosiki

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę  Moje stosiki
Stosik na czerwiec 2018

Zapraszam też do mojego drugiego bloga - o poezji i obrazach pt. Z poetyckiej półki Łęckiej...