wtorek, 19 czerwca 2018

Hideo Yokoyama 'Sześć cztery' - kryminał trzymający czytelnika w napięciu...





RECENZJA PREMIEROWA
Gdy słyszymy słowo kryminał japoński to czujemy zaciekawienie i niewiadomą? Czy ciekawy? Czy nas nie rozczaruje? Ja się zaciekawiałam bardzo. 'Sześć cztery' to gruba książka, ale czyta się ją jednym tchem. Problemem jest to, że jak się zaczyna go czytać, to nie sposób się oderwać, więc nie radzę zaczynać lektury na 2 minuty przed dzwonkiem na lekcję albo na10 minut przed odjazdem autobusu. Bardzo jest adekwatne to amerykańskie odkreślenie 'page-turning-book'. Ja chłonęłam tę książkę zachłannie. Na szczęście nie spieszyłam się na autobus ;)



Tak się składa, że niedawno czytałam reportaż o Tokio, w którym autor pisał o charakterze tokijczyków i Japiończyków w ogóle. Mówienie o historii Tokio zmusza do mówienia o rozwarstwieniu społecznym dawnej Japonii, ale i o zaciętości w pokonywaniu trudności przez ten naród. W każdym razie wszystkie te cechy charakterologiczne pojawiły się w powieści kryminalnej 'Sześć cztery'. A zarazem, postacie z książki mają problemy takie jak wielu ludzi na całej ziemi, czyli muszą wykazać się efektywnością w pracy, zmagać się z problemami w domu, a nawet czasami z dramatem, gdy dziecko ginie bez śladu. Zresztą, już jutro napiszę o książce na ten sam temat, a jednak całkiem innej. Dwóch utalentowanych autorów...
Książka wciąga i czyta się ją jednym tchem. Żeby tak było, autor musi wzbudzić w czytelniku napięcie, które musi narastać. Tutaj poza głównym problemem, jakim jest poszukiwanie porywacza sprzed 14 lat oraz wyjaśnienie zniknięcia Ayumi: córki policjanta - głównego bohatera Yoshinobu Mikami, główną osią napięcia dramatycznego jest konflikt wewnętrzny w japońskiej policji i parcie szefów na efektywność w pracy, który ciągnie się przez całą książkę i wpływa na śledztwo w sprawie porwania.  Mikami pracuje jako kierownik Biura Prasowego, ale będąc doświadczonym policjantem śledczym czuje swoim policyjnym węchem, że archiwalna już nierozwiązana sprawa sprzed 14 lat jest jakaś dziwna. Podczas pytań to tu, to tam przekonuje się, że jego ciekawość przeszkadza przełożonym. Policjant szuka sprzymierzeńca. Ponadto, jako rodzic doświadczający horroru niewiedzenia, gdzie się podziewa jego własna córka, rozumie rozgoryczonego ojca pierwszej ofiary. Napięcie polega na tym, że nie wiemy kim był porywacz, a po drugie, angażujemy się emocjonalnie w rozgrywki personalne na policji.

źródło: materiały WL

 Bardzo ciekawa jest też sprawa roli prasy, bo to prasa mąci i domaga się informacji. Nie wiem jak to dokładnie jest z prawem prasowym w Polsce, ale mnie oburzyło to ciągłe domaganie się prasy o jak najwięcej informacji, o nazwiska i wszystkie szczegóły tak ofiar, jak i podejrzanych, wydaje mi się - wychowanej w polskich realiach przesadą, ale i pogwałceniem prawa każdego obywatela do anonimowości. Czy w Japonii można tak dowiadywać się o każdy szczegół śledztwa? O adresy, nazwiska i każdy detal? A gdzie poszanowanie prywatności? 
Poniekąd główny bohater jest pracownikiem ogromnej korporacji, w której liczy się efektywność i hierarchia. Z jednej strony normy zachowania opisane w książce pokazują uniżoność wobec osób wyższych rangą i jednocześnie zachowania demonstrujące swoją wyższość wobec podwładnych. Nie chodzi tu o chamstwo, ale o inne formy zwracania się  do przełożonego i do podwładnego, o przyjęte w społeczeństwie gesty, o typowo japońskie normy zachowań, które dla Europejczyków są  czymś orientalnym.  Jednocześnie widać determinację i skupienie Mikami na celu, jego niepoddawanie się i znoszenie stresu w pracy, ponagleń przełożonych, ciągłych konfliktów, presji czasu, poczucia bezsilności. To wszystko jest ważnym elementem tej książki.
Sama intryga i jej rozwikłanie wyjaśnia się na końcu w sposób zaskakujący, pokazując jaką wielka tragedią dla rodzin jest piekło zaginięcia ich bliskich, a szczególnie dziecka. Smutne jest też to, że policja musi się wykazywać efektywnością i procedurami, musi bać się zwolnienia, nagany, zamiast robić wszystko żeby ukarać winnych. Z drugiej strony dla kryminału jest to korzystne, bo taki policjant samotny wilk, który ma przeciwko sobie cały świat jest ciekawszy dla czytelnika. 
Książka pochłania całkowicie, jest niebanalna i świetnie napisana. Polecam 
8 gwiazdek
Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu:

8 komentarzy:

  1. Mnie ta książka zainteresowała już w momencie ukazania się zapowiedzi. Czeka już na mnie w mojej biblioteczce. Jestem jej bardzo ciekawa. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, czy chcę ją przeczytać. Chyba nie teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminały trzeba lubić. Jeśli nie lubisz to ciężko jest namawiać, ale jest dobra.

      Usuń
  3. Wojciech Chmielarz poleca tę książkę, więc z miejsca się nią zainteresowałam. Cieszę się, że potwierdzasz to, że warto po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też widziałam tę polecajkę. Tak, jest świetna. A ta w ogóle to i 'Sześć cztery', i 'Żmijowisko' są o porwaniu dziewczynki. Obaj panowie napisali kompletnie swoje książki, kompletnie różne i obie dobre.

      Usuń
  4. Czytałam i byłam zadowolona, bo czyta się bardzo szybko, a do tego to nie jest typowy kryminał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się klimat japońskich kryminałów spodobał, że zamierzam przeczytać ten drugi kryminał japoński, ten od Znak Liternova z zeszłego roku.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars

Ja na Instagramie

Zapraszam na moją stronę na facebooku:

Moje logo

Moje logo

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: