wtorek, 12 czerwca 2018

James Oliver Curwood 'Władca Skalnej Doliny" - o myśliwych i ofiarach

Okładka książki Władca Skalnej Doliny Kolejna, po wczorajszym Biankim, książka z półki po dziadku, którą zachwycałam się w dzieciństwie. Coś mnie 'wzięło' na ponowną lekturę. I nie zawiodłam się. Książka wciąż zachwyca i mogłaby być idealną książką do serii EKO, którą wydają Marginesy. To taka moja sugestia. A na LubimyCzytać widzę same pochwały dla tej książki. 
Może zacznę od opowiedzenia o autorze.
James Oliver Curwood
James Oliver Curwood, źródło: Lubimyczytać

 Studiował na uniwersytecie stanu Michigan w latach 1898-1900, a potem pracował jako reporter. Podróżował po USA i Kanadzie i uwielbiał życie traperów i poszukiwaczy złota w Dalekiej Północy oraz dziką przyrodę.
'Władca Skalnej Doliny' to historia dwóch niedźwiedzi i dwóch myśliwych. Bardzo pięknie napisana, starannym, literackim językiem. Narracja przechodzi od skupiania się na niedźwiedziach do myśliwych i tak naprzemiennie. Dzięki temu czytelnik wczuwa się w przeżycia gonionych i goniących. Sto lat temu, gdy myślistwo było w modzie, autor opowiedział historię o tym, że prawdziwym potworem nie jest grizzly, ale myśliwi, którzy atakują dla przyjemności polowania. Bruce i Langdon początkowo chcą zabić ogromnego grizzly Tyra i go ścigają bez litości. Potem przekonują się, że Tyr nie jest bezmyślnym zabójcą. Ich wędrówka za niedźwiedziem staje się podróżą ku poznaniu przyrody. 
Wspaniała książka, świetnie napisana. Polecam. 
8 gwiazdek



9 komentarzy:

  1. Wróciły wspomnienia,jako nastolatek uwielbiałem książki Curwooda,przeczytałem wszystkie,które były wtedy dostępne (lata 70-te)."Władca skalnej doliny","Szara wilczyca","Bari syn Szarej wilczycy","Włóczęgi północy",ale najbardziej utkwiła w mojej głowie trylogia "Łowcy wilków","Łowcy złota","Łowcy przygód"."Łowcy przygód" po śmierci Curwooda dopisała pani Halina Borowikowa,tłumaczka książek Curwooda,pisała pod pseudonimem Jerzy Marlicz.Mój zachwyt nad jego książkami,skutkował tym,że odstawiłem wtedy Karola Maya,do którego już nie wróciłem.Dzięki,już wiem do czego wrócę na wakacje!Grzesiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Szara wilczyca" będzie miała swoje wznowienie przez wydawnictwo Zysk S-ka :)

      A jeśli chodzi o Twoją sugestię Pani Izabello, to według mnie jest trafna i dobrze wysłać ją do wydawnictwa. Książki nie znam ale po Twojej opinii wiem, że jest godna uwagi i zainteresowania

      Usuń
    2. Być może i ja czytałam inne książki Curwooda, jeśli były w bibliotece. Nie pamiętam. Ale Maya nie czytałam, bo uważałam, że to dla chłopaków.
      @Ervisha: Faktycznie, teraz sobie przypominam z blogów!

      Usuń
    3. "Szarą wilczycę"? :) Jestem ciekawa tej powieści :)

      Usuń
  2. Książki Coorwooda - UKOCHANE w dzieciństwie. Wychowałam się na nich! No i oczywiście jeszcze London i Cooper.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia z dzieciństwa. A ja Londona nigdy nie czytałam ;(

      Usuń
    2. Moje pokolenie wychowało się na Londonie. Nie wiem, jak bym odebrała teraz.
      W każdym razie w mojej pamięci pozytywnie zapisały się takie powiesci jak "Biały kieł" (podobne do powieści o zwierzętach Coorwooda) i autobiograficzny "Martin Eden".
      Co do utworów o zwierzętach to jednym z najbardziej wzruszających wyciskaczy łez jest dla mnie (do tej pory) "Biały Bim - Czarne Ucho" radzieckiego autora Gawriła Trojepolskiego (weterynarz?). Piękna opowieść. Był też film. Mam tę książkę i czasem do niej wracam.

      Usuń
    3. Ot, głowa do pozłoty ze mnie. 'Biały kieł' to wspaniała książka. Znam i lubię. Film też. Zapomniałam, że to Londona.

      Usuń
  3. Oooo, czytałam, podobnie jak kilka innych tego autora. Książki dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zapraszam też do mojego drugiego bloga - o poezji i obrazach pt. Z poetyckiej półki Łęckiej...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars

Ja na Instagramie

Zapraszam na moją stronę na facebooku: