środa, 13 czerwca 2018

Katarzyna T. Nowak 'Rok na odwyku. Kronika powrotu'

Książka ukazała się 4 kwietnia 2018 roku w Wydawnictwie Literackim. Na 142 stronach autorce udało się przedstawić roczną walkę ze swoimi demonami podczas terapii odwykowej.
Temat jest ważny i nieopowiedziany, bo nałogi u kobiet to tematy tabu. O tym się nie mówi, do tego nie wypada się przyznawać. A specjaliści biją na alarm. Zresztą, sama ostatnio słyszę o wielu tragediach kobiet dojrzałych w wieku 40-50 lat i o falach samobójstw. Tylko że samobójstwo kończy problem, który narasta przez dłuższy czas. Wydaje mi się, że ludzie cierpią na samotność. Wydaje się nam, gonimy za pracą, za statusem społecznym, a potem się okazuje, że ciągnie się za nami wiele spraw, wielkie samotności i masa problemów, do których nie przyznajemy się nawet przed przyjaciółmi. Autorka odważnie opowiedziała o problemie kobiety na stanowisku, o ustalonym statusie życiowym. Bo rozumiem, że to książka autobiograficzna. Za znanym nazwiskiem kryje się nieudane dzieciństwo, rozmaite winy i poczucie krzywdy, niezałatwiona sprawa relacji i problem bezsenności oraz uzależnienia od leków. 
Już sam fakt, że możemy przeczytać, że znana osoba też się boryka z rozmaitymi problemami, że życie to nei tabloit, może pomóc wielu ludziom. 
Autorka opowiada o odwyku, o tym jak to wygląda  i jak się zachowują inni pacjenci. Początkowo kompletnie wypiera problem, ale trwa tam, bo potrzebuje poprawy sytuacji. Ważne jest to co, mówi o odwiedzających, o tym, że rzadko kiedy mężowie odwiedzają swoje żony, uzależnione. To mocno smutne i świadczy o powadze problemu. 
Autorka opowiada o problemach uzależnionych i o tym, na czym polega terapia, ale i niebezpieczeństwa. Język jest prosty, ale literacki, celny i dojrzały. To dobra proza, którą warto przeczytać. 
Bardzo polecam, a książce daję 8 gwiazdek:
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu:

6 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Już niebawem będę ją czytała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jednej strony mam wrażenie ze dużo jest takich lub podobnych publikacji i to nic nowego. Ale z drugiej każda historia jest inna i warto o tym mówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie śledzę pilnie tego gatunku, tyle co z blogów znajomych, ale wydaje mi się, że nie wszystkie książki o uzależnieniach trzeba wrzucić do jednego worka.
      Od razu odrzucam porównania z powieściami dla kobiet o uzależnionych. Zostają 'świadectwa' autentyczne. I tutaj nie jest tak samo, bo w przypadku 'Roku na odwyku' mamy do czynienia z dziełem literackim bardzo świadomie skonstruowanym. Autorka pokazuje uświadamianie sobie tego, że ma problem. W recenzji napisałam, że książka jest napisana 'prostym językiem'. Ale chodziło mi o brak metafor itd. Bo tak w ogóle to język literacki.
      Nie powiedziałabym, że to książka jedna z wielu.

      Usuń
    2. Co jakiś czas w mediach pojawiają się takie tytuły, książki ale nie zagłębiałam się czy to prawdziwe świadectwa, czy fikcja... dlatego napisałam "mam wrażenie". Mogę się mylić. Tego typu książki są warte uwagi.

      Usuń
  3. Ciekawa propozycja, choć obawiam się, że jakoś tak dokumentalnie potraktowana. Być może się mylę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia
Wschód słońca

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje stosiki

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę  Moje stosiki
Stosik na czerwiec 2018

Zapraszam też do mojego drugiego bloga - o poezji i obrazach pt. Z poetyckiej półki Łęckiej...