środa, 20 czerwca 2018

Wojciech Chmielarz 'Żmijowisko' - gdy ciemna strona natury wychodzi na światło dzienne....

Dużo dobrego słyszałam o pisarstwie Wojciecha Chmielarza, ale - niestety - nie czytałam jeszcze jego kryminałów. Dopiero teraz znalazłam czas na jego najnowszy thriller psychologiczny pt. 'Żmijowisko'. To majowa premiera Marginesów. Bardzo udana premiera, a książka zatyka dech w piersiach! 
Akcja dzieje się podczas wakacji: wcześniej, pomiędzy i teraz. W sielskiej scenerii łona natury i okoliczności przyrody wychodzą na światło dzienne ciemne strony osobowości. Przez całą książkę czytelnik nie ma pojęcia co się stało z dziewczyną i kto jest tym złym charakterem. W tych znakomicie się przeplatających 3 planach czasowych poznajemy bohaterów i ich 'napięcia psychiczne'. Jest tam taki troszkę czworokąt emocjonalny i bohaterowie, których nienawidzimy. Zakończenie jest zaskakujące! Nawet epickie!
Głównymi bohaterami są ludzie z Warszawy, po 30-tce, znajomi ze studiów, który latem spotykają się w gospodarstwie agroturystycznym. Tam robią 'reset, reset' i nie spodziewają się, że może stać się tragedia. Gdy już to się stało,, wszystkie zainteresowane strony skaczą sobie do oczu, a podłe jednostki próbują coś ugrać dla siebie. Dzieje się misterna gra psychologiczna, niby taka jak w życiu, ale jednak okazująca się grą  diabelską w skutkach. Książkę czytałam z zapartym tchem! Nie nudziłam się ani chwili, a co najważniejsze, miałam swoje sympatie i antypatie. O tym napiszę za chwilę. Teraz chciałam omówić wszystkie zalety książki. Muszę więc tu wspomnieć o języku książki. Bardzo barwnym, jędrnym - chciałoby się powiedzieć -soczystym, zróżnicowanym od treści, ciekawym. Jest nastrojowo i w sposób urozmaicony. Brawa dla autora. 
Co ciekawsze, kryminał o porwaniu dziewczynki czytałam kilka dni temu. Zachwalał go również pan Chmielarz. Chodzi mi o 'Sześć cztery'. Trzeba przyznać, że obie książki są kompletnie różne od siebie i oryginalne, ciekawe same w sobie. Nie ma żadnych kalek fabularnych. Można więc na podobny temat ukuć kompletnie różne historie i poruszyć w nich całkiem inne problemy. W 'Sześć cztery' było o pracy policji, a w 'Żmijowisku' jest psychologia postaci i manipulacja jednych przez drugich. 
Już Freud przecież zauważył, że Eros i Tanatos to dwie najpotężniejsze siły w człowieku. Mamy w książce parę małżeńską z dwójką dzieci, typową parę. Pierwsza córka to tzw. wpadka, a oni, jak to często jest praktykowane w naszym kraju pobrali się 'bo wpadka'. Potem mieli jeszcze synka, ale starsza była córka. Na planie czasowym 'Wcześniej', czyli sprzed roku od współczesności akcji widzimy Arka i Kamilę w chwilach codzienności. I w tych chwilach cała moja sympatia czytelnicza stała przy Arku. Bo prawdę mówiąc, Kamila była jedzą, która nie kochała go i traktowała jak domowe popychadło. Ustawiła sobie chłopa jak zegarek, można powiedzieć. Arek idź,  Arek kup, Arek milcz, Arek zamknij się. Zrobienie z męża obsługę domową i odmawianie czułości i seksu plus granie na zazdrości to kiepsko wróżące połączenie. Nie jestem fanką facetów, ale ona naprawdę była żoną jędzowatą. Czy ona używała wobec niego przemocy psychicznej? Na pewno nie było to dla niego miłe, chociaż był miłym facetem i się starał dbać o rodzinę. Nie jestem tez fajną rozstań, ale jak się jest dorosłymi ludźmi, tak jak oni, to nie wiem czy można tak zrobić z drugiego człowieka wycieraczkę do władnych frustracji. Kamilę spotkała potem wielka tragedia, to fakt, ale przyczyna tego, moim zdaniem leży po jej stronie. Pojawia się też i przyczyna zazdrości i wielka niespełniona miłość Kamili, jej wymarzony Romeo, czyli Robert. Robert jest bawidamkiem, człowiekiem pracującym w mediach, który bez skrupułów zwalnia ludzi, śpi z najpiękniejszymi modelkami w Polsce i nie ma skrupułów, żeby zrobić Arkowi z życia piekło. Jego dziewczyna, Adaoma jest jego maskotką, którą on zdradza bez zmrużenia okiem. I to jego Kamila traktuje jako wymarzonego Romea, nie Arka, który jest na każde żądanie. Napięcie powstaje też u gospodarzy gospodarstwa agroturystycznego, za sprawą problemów medialnych, ale i sąsiada, który chce wykupić gospodarstwo. W ciągu roku  dorasta też syn gospodarzy i jego fascynacja córką tego sąsiada Sabiną robi się niebezpieczna. 
Niedawno na moim blogu pod książką 'Spadek' zaczęła się rozwijać ciekawa rozmowa na temat piekła w związkach. Tutaj, w 'Żmijowisku' mamy takie właśnie piekło.  Zazdrość i ignorowanie człowieka, który nas kocha może doprowadzić do tragedii. To smutne i przerażające. A jeszcze smutniejsze jest to, że kobiety nie zawsze są aniołami. W książce powiedzenie, że 'kobieta jest szyją, która kreci głową' jest jak najbardziej uzasadnione. Wiem, wiem, Kamila była po prostu nowoczesna, a potem doznała tragedii, ale naprawdę była wredna. Bo nie można igrać z czyimś sercem bez końca. Miałam wrażenie, że pan Chmielarz poruszył bardzo ważny temat społeczny, o którym nikt nie wspomina, czyli problem ignorowania potrzeb psychicznych i fizycznych mężów w związkach.
Jednym słowem, książka trzyma w napięciu od początku aż do końca! Jak najbardziej polecam na wakacje!
Daję książce 9 gwiazdek i polecam ją bardzo!
Za wspaniałą lekturę dziękuję wydawnictwu Marginesy:





13 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa twórczości tego autora.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi z majowych premier najpierw w ręce wpadł "Czerwony pająk" - polecam, naprawdę wciąga i zaskakuje! - teraz pora na kolejny dobry kryminał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak prawdę mówiąc, to koleżanka mi pożyczała 'Czerwonego pająka', ale sobie darowałam. No bo to kolejna wielka saga, a w polskich kryminałach jest tego teraz tak dużo, że trzeba robić selekcję. Ja mam swoją pierwszą ligę (raczej tych wcześniejszych autorów) i resztę, jak mi życia starczy. Tych co, trzymam na jak mi życia starczy to nawet nie zaczynam. No bo jeśli jest to eksploatowanie tego samego schematu fabularnego?

      Usuń
  3. Chyba było i nadal jest o niej głośno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie zasłużenie, bo tak misternie, dobrze, i świetnie napisanej książki kryminalnej już dawno nie czytałam! Autor miał promocję medialną, dlatego też jest głośno, ale jestem jak najbardziej na tak, bo to naprawdę świetny autor i dobrze, żeby wszyscy miłośnicy kryminałów go czytali. Zachwyciłam się.

      Usuń
  4. Po przeczytaniu takiej świetnej recenzji na pewno z ogromnym zainteresowaniem przeczytam "Zmijowisko". Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Panu (czy Tobie?) pisać, że świetnie wkomponowuje się w dyskusję o toksycznych związkach. Świetna książka i głos w dyskusji o roli mężczyzny jako współczesnego męża.

      Usuń
    2. Współczesnym mężczyzna trzeba umieć być. Dla mnie (a nie pana) nie jest to problemem we wręcz idealnym małżeństwie, ale generalnie nie jest łatwo. Dobrze, że problem toksycznych związków jest dostrzegany przez literatów. Jeszcze jedno, jeśli mi wolno napisać w tej fornie, nie musisz byc fanka męskiego gatunku, ale polub trochę kogoś z nas 😟 Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Zabrzmiało optymistycznie. Dziękuję. 😀

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: