piątek, 13 lipca 2018

Jędrzej Pasierski 'Dom bez klamek' - morderstwa w cieniu psychiatryka.... Co kryją te mury?

Ten najnowszy kryminał od Czarnego przeczytałam jednym tchem! 'Dom bez klamek' to opowieść o morderstwach, które mają miejsce w szpitalu psychiatrycznym, tytułowym domu bez klamek. 
Miejsce to, jak i choroby psychiatryczne są tzw. tabu nie tylko w Polsce. A jednocześnie oczekuje się, że szpital psychiatryczny jako placówka medyczna zapewni pacjentom bezpieczeństwo.Gdy więc w takim domu bez klamek, gdzie nikt niepowołany nie może ani wejść, ani wyjść, znajdujemy trupa z rozciętym brzuchem i uduszonym, to można czuć przerażenie i pytać kto morduje? Pacjent czy personel? 
Rozwiązanie po wielu perypetiach znajduje pani podkomisarz Nina Warwiłow. Musi ona nie tylko rozwikłać zagadkę, ale i stawiać czoło szowinistycznemu podejściu do kobiet policjantek w ten szanownej instytucji. 
Czytałam z zapartym tchem. Jako czytelniczka zauważyłam, że nie ma tutaj zapychaczy treści, tak jak to często bywa w kryminałach. Bardziej książka jest w stylu Mankella, z tym swoim skupieniem się na temacie, z nierozwlekaniem wątków obyczajowych.  Owszem, jest wątek osobisty, ale nie stanowi on połowy treści, jak to nieraz w kryminałach bywa. Raczej mamy do czynienia ze skomplikowaną zagadką i przez pół książki musimy się głowić kto jest kim. Czy osoby, które powinny być nieskazitelne, nie są tymi, za kogo się podają? Kto jest mordercą? Oczywiście nie zgadłam. 
Przy okazji powieści kryminalnej autor zwrócił uwagę na sprawę szpitali psychiatrycznych w Polsce. Widzimy bowiem stare i przepełnione sale, nie sprzyjające wyleczeniu, bo jednak w sali siedemnastoosobowej, gdzie bardziej śmierdzi niż pachnie sterylnością osoba chora nie poczuje się lepiej, prawda? Mamy 2 pielęgniarzy na cały oddział, którzy muszą upilnować wszystkich, więc podają im tabletki nasenne. Mamy ofiarnego ordynatora, który musi uciekać się do różnych sposobów, żeby zdobyć środki na oddział psychiatryczny. Mamy wreszcie rozmaitych pacjentów, często z traumami. 
Cała historia wyjaśnia się w finale książki i jest ona szokująca. Ludzie bywają potworami. 
Jeśli chodzi o wątek osobisty, to jest on 'rozwojowy'. Będę czekać na następne części, bo wydaje mi się, że nowa miłość Niny to damski bokser, choć na razie zachowuje się jak miły wybawca. Zdaje się, że kobieta nie ma szczęścia do facetów, ale o tym przekonamy się w następnych częściach.
Książka mocno mnie wciągnęła. Jak siadłam rano, to wstałam, gdy skończyłam czytać. Kryminał mnie wessał. Jest świetny i polecam go serdecznie. 
Daję mu 8 gwiazdek
Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarne:
 Znalezione obrazy dla zapytania Wydawnictwo Czarne Logo

10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa recenzja z czego niezmiernie się cieszę, bo książka już czeka na mojej półce. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka chyba trafi w Twój gust! Nie chciałam opowiadać całej akcji, bo najważniejsze, jest na końcu i bym spaliła zakończenie, ale te szczegóły na pewno Cię zainteresują.

      Usuń
  2. Zdecydowanie dla mnie! Po pierwsze: kryminał. Po drugie: motyw szpitala. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie też !!! Chcę przeczytać !!! Zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szpitale psychiatryczne to bolesny temat w Polsce. Społeczeństwo odwraca wzrok od cierpienia pacjentów tych placówek. Szczęśliwi są ci, którzy nie muszą poznawać takich realiów i wspomagać chorych leczonych w takich warunkach. Twoja bardzo poruszająca recenzja zmobilizuje mnie do przeczytania tego kryminału. Dziękuję i pozdrawiam, Zdzisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo ludzie się boją i przymykają oczy, ale nigdy nie wiadomo co się komu przydarzy. Oby nie. Ale autor wybrał znakomite miejsce na pierwszy swój kryminał. Wątek osobisty w książce też jest ciekawy, bo Nina jest córką rosyjskiego milicjanta.

      Usuń
  5. Już sam tytuł wzbudza we mnie lekki niepokój... mam mieszane uczucia. Nie wiem czy chciałabym o tym czytać. Szpitale psychiatryczne w Polsce (pewnie nie tylko w Polsce) to tak jak napisał Pan Zdzisław bolesny temat :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma tutaj żadnych scen elektrowstrząsów itp. Fabuła jest misterna i ciekawa, ale raczej wzbudziła moją ciekawość, niż odrazę. Zresztą, mogę to chyba zdradzić, zło kryje się na zewnątrz....

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: