wtorek, 10 lipca 2018

Zenon Kosidowski 'Opowieści ewangelistów' - wrażenia z lektury

Okładka książki Opowieści ewangelistów Po 'Gdy słońce było bogiem', po 'Opowieściach biblijnych' napaliłam się na 'Opowieści ewangelistów'. Książka ma tyle lat co ja, bo ukazała się w roku 1979, a i mój ebook był równie poszatkowany co moja osobowość..... Miałam wielkie trudności z czytaniem, ale biedziłam się przez tydzień, bo książka jest tego warta. Jednak połowa faktów mi uciekła, reszty się domyślałam, a części nie. Bo nie da się czytać jednocześnie siedmiu wątków, no po prostu się nie da. 
W ogóle to ten początek wakacji jest dla książek oporny. Tak jakoś mi przelatuje przez palce. Normalny czytelnik może sobie na to pozwolić, ale jak się jest recenzentką blogową, to każdy tydzień zwłoki piętrzy książki. 
W każdym razie wróćmy do Kosidowskiego. Miałam wrażenie, że książka ta jest bardziej wbrew temu co się sądzi o Biblii niż 'Opowieści biblijne'. Autor skupia się na Ewangeliach, na Listach Apostolskich, mówi też o Całunie Turyńskim, o wyznawcach Jana Chrzciciela i esseńczykach, co akurat było mi znane. Analizuje autorstwo, patrzy na język i fakty historyczne, porównuje, zestawia i szuka prawdy. Wiele jego ustaleń szokuje, ale zapewne są prawdziwe. Byłoby pewnie lepiej dla mojej wiedzy po tej książce, gdybym przeczytała książkę linearnie i po kolei. A tak to jestem oświecona jak czekolada z marketu, w 30%. Ale i tak jest to więcej niż przeciętny wierny, bo już mniej więcej wiem co nieco o datowaniu Ewangelii, o Pawle, o tym kto jest kim. A jeszcze oglądałam w Visat History program 'Zagadki Biblii', więc jest OK. 
Przede mną jeszcze 'Królestwo złotych łez'. 
Książka zasługuje na 8 gwiazdek, choć przez moje problemy techniczne skorzystałam tylko z 5.

10 komentarzy:

  1. Wakacje to czas nadrabiania zaległości, więc cieszę się, że nadeszły, bo mogę więcej czasu poświęcić na czytanie. Natomiast książki Kosiedowskiego kojarzą mi się z dzieciństwem, kiedy były wydawane i powszechne. Pamiętam, że moją ulubioną były "Opowieści biblijne". Najpierw oglądałam reprodukcje zamieszczone w książce (w świecie bez internetu obcowanie ze sztuką było możliwe jedynie dzięki albumom, czy wizytom w galeriach), a gdy byłam nieco starsza, poznawałam tekst.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze byłoby mieć te książki na własność. To, co piszesz, świadczy o tym, że książki Kosidowskiego nie zestarzały się. Nawet nie wiem czy jest jakieś wznowienie.

      Usuń
  2. Nie znam tego autora, chociaż nazwisko coś mi mówi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki autor bardzo znanej książki o Egipcie 'Gdy słońce było bogiem'. To wiedziałam zanim dowiedziałam się, że napisał też książki o Biblii.

      Usuń
    2. NIe czytałam ale znam tytuł ;)

      Usuń
  3. Przeciętny wierny najczęściej ogranicza się do fragmentu z ewangelii. Wybierając swoje lektury sięgasz sięgasz do źródeł, a to jest szczególnie cenne. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pozdrawiam ;) Staram się dociec początków wszystkiego.

      Usuń
  4. Czytałam dawno, dawno temu "Królestwo Złotych Łez".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzam czytać. Jak wspominasz tę książkę?

      Usuń
    2. Ja we wczesnej młodości uwielbiałam takie książki....więc podobała mi się...ale to już mgliście pamiętam....

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia
Wschód słońca

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje stosiki

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę  Moje stosiki
Stosik na czerwiec 2018

Zapraszam też do mojego drugiego bloga - o poezji i obrazach pt. Z poetyckiej półki Łęckiej...