sobota, 4 sierpnia 2018

Aleksandra Katarzyna Maludy 'Zesłana miłość'

Dostałam tę powieść od autorki wraz z imienną dedykacją, co mnie bardzo cieszy. Jeszcze zimą, bo kojarzę tę książkę z ciężkimi warunkami drogowymi. Ale do Syberii i zesłań pasuje to skojarzenie. 
Głupio więc tak napisać o książce nie w samych superlatywach. Ja jednakże się odważę, bo postanowiłam sobie szczerość.
Bardzo lubię powieści z historią w tle, więc zdawałoby się, że to jest książka idealna dla mnie. Ja jednak nie do końca się w niej odnalazłam. Już wyjaśniam dlaczego. 
Gdybym nie wiedziała od autorki, że powieść ta ukazała się  w 2017 roku, a gdyby książka wpadła mi w ręce ot tak, przypadkiem, to sądziłabym po stylu, że jest to powieść napisana w tym samym czasie co 'Nad Niemnem' Orzeszkowej. Sprawiła to zbyt dobra stylizacja językowa. Zjawisko to samo w sobie jest stosowne i użyteczne w powieści o zesłańcach popowstaniowych, ale zbyt daleko posunięte czyni książkę jakby z dawnej epoki. I tak też jest i tutaj. Przypuszczam, że młode pokolenie poczuje się znudzone takim stylem opowiadania, tą opisowością, tym unikaniem scen, które ciekawią współczesnego czytelnika, czyli miłość, przemoc, konflikty. Tak, wiem, jest tutaj i miłość, i tragedia, ale wszystko jakieś takie poetyckie. Może i trochę czuję się młoda duchem, ale wolałabym już prostacką dosłowność, niż te ciągłe rozmyślania Justyny.
Znakomite opisy życia powstańców, poparte nazwiskami postaci autentycznych to zaleta tej książki, ale tutaj też zaraz kojarzyło mi się to z Newerlym i 'Wzgórzem Błękitnego Snu' oraz 'Leśnym morzem', które to powieści były lepsze artystycznie i nie było w nich tej staroświeckiej frazy. 
Tak więc pomimo rekomendacji czytelników, których gust zazwyczaj podzielam, czyli @Allison i @WojtkaGołębiowskiego, tym razem nie przyłączam się do pochwał tej książki, bo widocznie młoda dusza ze mnie wyłazi (nie wiedziałam, że mam jeszcze coś takiego w sobie.....). Natomiast książka zadowoli starszych czytelników lubiących klasyczne powieści i dużymi wstawkami opisowymi. 
Ja dają 5 gwiazdek, bo jednak zasób słownictwa w książce i podparcie postaciami autentycznymi zasługują na ukłon i pochylenie czoła. Czasem jednak coś powinno zachwycić, a nie zachwyci. I nic człowiek wtedy nie poradzi.
Za książkę dziękuję autorce.

6 komentarzy:

  1. Czytałam jakiś czas temu ale książka nie utkwiła mi w pamięci - nużyła mnie i dłużyła mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Mama należy do "starszych czytelników" i również uznała ją za nudną - stwierdziła, że nic w niej się nie dzieje

      Usuń
    2. Pozdrów mamę! 3 osoby tak mówią, więc to chyba prawda.

      Usuń
  2. Smutkiem i chłodem powiało. Jestem już niemłody, więc może kiedyś przeczytam te książkę ;) Dziękuje za szczerość i pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Zapraszam też do mojego drugiego bloga - o poezji i obrazach pt. Z poetyckiej półki Łęckiej...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars

Ja na Instagramie

Zapraszam na moją stronę na facebooku: